Ooo, to takie straszne. Bóg nas stworzył jako istoty z potencjałem do pełnej doskonałości, przejawiania nieskończonego szczęścia, miłości, radości, spełnienia, swobody, przyjemności, bogactwa, błogości, mocy, zadowolenia, wygody, niezależności, bezpieczeństwa, ciepła, pełni, zaradności, dostatku, łatwości, lekkości, mądrości, spokoju, piękna i wielu innych cudów na patyku.
Że też skazał nas na ten okrutny los i nie możemy się spełniać jako wiadro rzygowin przejawiając pełnie obrzydliwości, smutku, cierpienia i popieprzenia emocjonalnego. Że też nie możemy się realizować jako psia kupa! Oh, co za ograniczenie! Ileż cennych możliwości tracimy!