Autor Wątek: Uzdrawianie związku z Bogiem i z samym sobą  (Przeczytany 110766 razy)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-08, 14:20:42 »
uwielbiam Pawilkowską :) jej audycje są super :)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-08, 14:19:01 »
Grażyna Anna
Twoje marzenie niebawem się spełni, bo Pawlikowska zamierza wydać te swoje żółte karteczki w formie kalendarza na przyszły rok. Jedna karteczka na jeden dzień. Też sobie zamówię :)

Indra
Do usług :) Na pewno pomoże i do pewnego momentu jest dobre. Kiedyś jednak trzeba będzie całkowicie zaufać ;)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-08, 13:46:33 »
zaufanie ważna rzecz, też ostatnio pracuje nad tym, tak myślę że przy dużym zaufania mniej będzie mnie, który się wtrąca, a więcej boga który działa na moją korzyść :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-08, 13:07:22 »
Lucjan
 Dzięki za podzielenie się Twoim sposobem :)))) Pewnie zacznę stosować, chyba moją pś coś takiego uspokoi... no i zwiększanie zaufanie do Boga w trakcie mam nadzieję również się pojawi :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-08, 13:06:01 »
Myśl dnia bardzo fajna :D


Skąd ona bierze te żółte karteczki. Od dawna marzy mi się notes z takimi karteczkami ;)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-08, 12:54:59 »
To jest jak wskoczenie na głęboką wodę - po prostu trzeba zaufać... Kilkanaście lat temu jak się modliłem, to na końcu każdej modlitwy dodawałem formułkę:
Cytuj
modlę się o wszystko co dobre i bardzo dobre, z mojego punktu widzenia.
.
Nie chodziło tu o egoizm choć w pewnym sensie może tak... Otóż jak wiadomo, czasem drogi rozwoju duchowego bywają wyboiste... No i ja się bałem, że np. ktoś bliski może umrzeć, bo taka byłaby wola Boga. Chcąc tego uniknąć dodawałem tę formułkę i to działało! Było zgodnie z wolą Boga i okazywało się, że ja gdzieś tam tej woli też jestem w miarę blisko. Zawsze upadałem na cztery łapy :)
Dzisiaj też czasami stosuję tę formułkę ale uczę się skakania do tej wielkiej wody, poprzez zwiększanie zaufania do Boga.

Fajnie to przedstawia dzisiejsza żółta karteczka Beaty Pawlikowskiej: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=472168666134488&set=a.246655762019114.67752.246609668690390&type=1&theater

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-08, 12:45:40 »
Wyszedł mi właśnie pewien problem w relacji z Bogiem, chyba wczoraj poniekąd poruszałam go. Mianowicie chodzi o to, że kiedy modlę się, że pozwalam Bogu, aby dał mi to, co ma dla mnie najlepszego to podświadomość boi się, że będą to kolejne takie sytuacje, z jaką zmagam się obecnie- czyli cierpienie. Bo skoro te mocne sytuacje, w których mi tak strasznie wywala i w których cierpię czemuś służą, służą mojemu rozwojowi i że każda z nich ma swój głęboki, korzystny sens dla mnie, to pewnie to jest dla mnie właśnie najlepsze i Bóg dałby mi kolejne takie sytuacje. Chyba dlatego teraz moja pś boi sie modlitwy..
jak to można ugryzc?

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-02, 23:50:34 »
taaa, powiedz to mojej pś, ona to rozumie zupełnie inaczej ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-02, 22:32:59 »
Z Bogiem można wygrać. Wystarczy z Nim być, a nie przeciwko Niemu i wtedy zawsze się z Nim wygrywa (wspólnie) :D

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-02, 18:17:41 »
no nic, z Bogiem nie da się wygrać..

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 17:00:26 »
Czuwanie

-Czy jest cos co moge zrobic aby stac sie oswieconym?
-Tak niewiele,jak niewiele mozesz uczynic aby rano wzeszlo slonce.
-Jaka wiec wartosc maja te wszystkie duchowe cwiczenia,ktore zalecasz?
-Daja Ci pewnosc,ze nie przespisz chwili,w ktorej wzejdzie slonce.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-03, 00:29:33 »
zewnętrzne wzorce zbiera się gdy się nie akceptuje boskich wzorców, boskiego tańca :) Gdy nie akceptujemy pewnych boskich aspektów w pewnych sferach życia to zbieramy w to miejsce substytuty. Ponieważ jakoś funkcjonować musimy. Taki przykład odrzucam swoje zdrowe nogi, to chodzę o kulach bo jakoś chodzić trzeba. Ponieważ boskie relacje odrzucam, to tworzę sztuczne, bo jakieś relacje trzeba tworzyć.

Co jest fajne to że jak już zobaczymy że moje zdrowe nogi są super, to kule odrzucamy z automatu i nawet na myśl nie przychodzi żeby do nich wrócić.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-03, 00:14:31 »
Ja często też mam problem z klarownym przełożeniem na słowa tego co czuję i myślę. Zwłaszcza jak nie mam w temacie jasności, a bardziej bazuje na przeczuciu czy intuicji.

Oj, to zawsze też był mój wielki problem. I nadal jest, ale jakoś coraz lepiej mi idzie, tzn. jestem coraz bardziej zadowolona z tego, jak się wyrażam (jak wyrażam słowami swoje myśli i uczucia), choć ludzie to różnie odbierają ;). No ale obiektywnie też jest lepiej. Kiedyś miałam totalną blokadę na wyrażanie.
Pomijając mój konkretny przypadek, to myślę sobie, że jest to naturalne, że odczuć nie da się dokładnie przełożyć na słowa. Przecież język jest za bardzo ograniczony w porównaniu do świata naszych uczuć :)

Teraz dochodzę do wniosku, że nie ma czegoś takiego jak zewnętrzne wzorce i obiektywne ideały. Jest doskonałość w nas i wzorce, które stworzyliśmy sobie w swoim umyśle aby tę doskonałość osiągnąć.
Tyle tylko, że te wzorce mają się nijak do naszej prawdziwej natury i doskonałości w nas.
Czyli żeby przejawiać swoją wewnętrzną doskonałość, wystarczy zamiast dodawać sobie kolejne etykietki, pozbyć się tych, które już zdążyliśmy nazbierać. Bez konkretnych oczekiwań jaka ta nasza prawdziwa natura jest. Pozwolić się pozytywnie zaskoczyć.

Czuję to dokładnie tak samo :D

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-02, 19:06:19 »
hmmm ...
Do niedawna myślałam, że istnieją jakieś zewnętrzne wzorce, obiektywne ideały, do których należy dążyć i je osiągać. Dotyczyło to pracy, związku, bycia rodzicem itp.
Teraz dochodzę do wniosku, że nie ma czegoś takiego jak zewnętrzne wzorce i obiektywne ideały. Jest doskonałość w nas i wzorce, które stworzyliśmy sobie w swoim umyśle aby tę doskonałość osiągnąć.
Tyle tylko, że te wzorce mają się nijak do naszej prawdziwej natury i doskonałości w nas.

Czyli żeby przejawiać swoją wewnętrzną doskonałość, wystarczy zamiast dodawać sobie kolejne etykietki, pozbyć się tych, które już zdążyliśmy nazbierać. Bez konkretnych oczekiwań jaka ta nasza prawdziwa natura jest. Pozwolić się pozytywnie zaskoczyć.

Ja od niedawna uczę się patrzeć na świat i ludzi bez tych wyuczonych wzorców. Nie zawsze się udaje, ale ide do przodu :)

To takie moje luźne rozważania :)
« Ostatnia zmiana: 2012-07-02, 19:10:47 wysłana przez Grażyna Anna »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-02, 18:47:57 »
Fel,
Właśnie najbardziej autentycznie boga można poznać poprzez uczucie go :) Żadne wyobrażenie nie zastąpią uczucia ciepła i obecności Boga :) Ja mam jeszcze mnóstwo negatywnych wyobrażeń o bogu, ale czasem po sesje czuje go i w pełni ufa temu co czuje. Wygląda to tak jakbyś zamknęła oczy, i ktoś podał ci rękę, i to uczucie ciepła tej dłoni jest tak autentyczne że żadne wyobrażenie temu nie dorówna.

Od strony technicznej wiem jak to jest i moje odczucia są podobne do waszych.
Natomiast z czuciem jest już gorzej.
Pomimo, że świadomie wiem, to na jakimś poziomie są właśnie jeszcze negatywne wyobrażenia i one mi zaufanie blokują.