Niemam pojęcia czy co kolwiek jest na necie, myśle że powinno się zawsze coś znaleźć. Ja często znajduje na chomikuj różne fajne rzeczy.
Moge opisać po krótce na czym to polega bo miałem sporo zabiegów robionych ponad rok temu. Niestety mało skutecznych. Z dzisiejszego punktu widzenia wiem że zabrałem się za temat ktróry był za bardzo poblokowany by go uzdrowić do tego dochodził brak mojej akceptacji i ogólny brak świadomości tematu który chciałem przerabiać.
WHH to metoda skierowana w emocje. Niema tam analizowania, główkowania ale jest sporo wizualizacji. WHH dzieli się tak jakby na kilka części - metod. Np. podróż do słońca z naszymi towarzyszami (nieakceptowanymi aspektami swojego życia) gdzie rozpuszcza się emocje i odczucia na dany temat w czystej miłości. Czyli trzeba sobie to wizualizować.
Kolejna podmetoda to wysyłanie miłości przodkom. Zapomniałem jak to się dokładnie nazywa ale polegało to na tym że wyobrażało się sobie za plecami naszych przodków. Z prawej strony ojca i jego drzewo genealogiczne a po lewej analogicznie matke i jej przodków. Nietrzeba było oczywiście widzieć ich twarzy, chodziło o to żeby poczuć energie tych osób za sobą, poczuć że pochodzimy od nich.
Gdy już sobie to wyobraziliśmy, odczuliśmy to wtedy wzorzec który w sobie mamy z którym pracujemy próbujemy dopasować albo do rodziny od strony ojca albo od strony mamy. Zazwyczaj ciągnie ciało w którymś kierunku. Potym jak już wiemy z której strony rodzinnej wzioł się wzorzec który w sobie mamy próbujemy odgadnąć z którego pokolenia on pochodzi. Zaskakujące jest to że zazwyczaj ktoś z naszych przodków miał podobne doświadczenia co my, wzorce, a może i nie dziwne.. wkoncu mamy to w genach. Gdy już znajdziemy daną osobe to próbujemy wysyłać jej miłość, zrozumienie dla jego problemów, światło w tamtą strone aż poczujemy wdzięczność. Niezawsze się udaje. Teraz widze że w zasadzie to to samo co dawanie sobie tej miłości ale to być może jest trudniejsze na początek bo wymaga wzbudzenia litości, miłości wobec nas samych.
No dobra
Ogólnie w WHH wchodzi się świadomością w miejsca w ciele gdzie czujemy emocje i zostaje się w nich tak długa jak to konieczne opukując przy tym punkt gammy na dłoni.
Poprzez przezywanie traumatycznych doświadczeń nasza świadomość ucieka z ciała, ucieka z miejsca gdzie pojawia się strach, wstyd czy inne emocje. Podczas sesji gdy zabieramy się za konkretne doświadczenie pierw odczuwamy daną emocje w ciele. Potem trzeba przenieść się świadomością do tego miejsca gdzie ją czujemy. Sposobów przeniesienia świadomości jest sporo. Można np. wyobrazić sobie że kurczymy się do rozmiarów piłeczki i znajdujemy się wewnątrz tego miejsca w ciele. Można też wyobrazić sobie że zakładamy na siebie tą część ciała jak sweter. W każdym razie polega to żeby skupić świadomość w tym miejscu gdzie czuje się emocje, przylgnąć do niej jak brat przytulacjący biegną przestraszoną siostre
Oczywiście nie wyobrażamy sobie ogranów itp tylko to miejsce w ciele.
Gdy się już tam zagnieździmy (choć często wywala z tych miejsc bo wiadomo nie jest to wygodne) to próbujemy dostrzec jak wygląda ta emocja, jaki ma kształt, czy jest tam ciepło, mokro, sucho, czy jest ciemno. Poprostu opisujemy to miejsce.
Ja np. miałem lęk od brzucha w góre do serca w kształcie wazonu i wyobrażałem sobie że przyjąłem forme tego wazonu.
Te miejca w ciele które doświadczyły traumy potrzebują naszej uwagi, chcą byśmy z nimi byli (świadomością tam) jak najdłużej.
Nie pamiętam kurde jak się zwały te poszczególne mózgi bo w WHH jest taka koncepcja że mamy w ciele niezależne świadomości.
Na codzień utożsamiamy się z świadomością która jest skoncentrowana w środku głowy na wysokości oczu.
A w WHH odwiedzamy i kontaktujemy się z innymi świadomościami. Np. z tyłu głowy, ponad głową, w brzuchu, splocie słonecznym. Coś jak gadające czakry.
Często bywa że np. mózg brzucha jest obrażony na mózg umysłu.
Wchodzimy w kontakt z mózgiem brzucha czy innaczej świadomością która mieszka w brzuchu i rozmawiamy z nią. Trzeba podchodzić do nich jak do małego dziecka, być ostrożnym i miłym, akceptującym.
Oczywiście bywają opory dlatego stosuje się mocniejszą wersję odwrócenia psychologicznego. Masujemy punkt wrażliwy i powtarzamy : Nawet jeśli czuje że umrę jeśli... to i tak całkowicie i głęboko kocham i akceptuje siebie, pozwalam sobie ... )
Wiem że bardzo chaotycznie to napisałem ale niepamiętam już dokładnie tych procesów. Jak mi się przypomni coś więcej i będe miał chęć to napisze. Może i warto by było sobie to teraz odświeżyć.