Autor Wątek: WHH - Whole Hearted Healing  (Przeczytany 24534 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-20, 21:05:07 »
Jak już stosować WHH to z modlitwą regreswną albo wspomagać czymś podobnym. WHH działa na struktury biologiczne dlatego na niektóre głębokie obciążenia WHH może niedziałać tak jak byśmy tego chcieli. Przynajmniej w moim przypadku tak było.

Inga, mnie też EFT nic niepomogło chociaż... kiedy boli mnie głowa to nieznam nic lepszego. Na takie rzeczy jak nagły ból, najczęściej ból głowy to to EFT w moim przypadku jest świetne.
« Ostatnia zmiana: 2012-05-20, 21:09:32 wysłana przez Doktor-X »

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-05-17, 12:46:25 »
Ja obecnie nawet na EFT się nie nadaję.

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-17, 12:10:54 »
Inga
Ja wiem, ze byloby mi ogromnie trudno skupic sie w sesji, gdy mialem jeszcze kilka nierozwiazanych, dosc silnych konfliktow wewn.

jakis czas temu pracowalem nad rozw. pewnych emocji, reakcji, uczylem sie metody EFT. Rozumialem eft, ulozyc ustawienia potrafilem, ale zastosowac metody na sobie,
nie dawalo rady.
Wzburzenie, nieakceptacja siebie, i moich wlasnych reakcji, ktore kontrolowalem silnie (karma wojownika, i bunt dziecka, wychowanie
"nie placz") skutecznie mi uniemozliwialy obserwacje samego siebie.
Zajelo mi chyba pare miesiecy, az natrafilem na gotowe ustawienia, zrozumialem siebie, poplakalem od nadmiaru wysilku i po tygodniowych probach, cos podzialalo.
I dopiero od tego momentu, jak mialem doswiadczenie, jak to jest, o co chodzi, uczucie ulgi, to  moglem sobie sam pomoc :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-05-17, 11:51:40 »
Dzięki
To już wiem wszystko.
Na razie to nie dla mnie.

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-17, 11:43:32 »
Inga
Odciecie od swego ciala, i nieumiejetnosc czucia jest chyba sporym przeciwskazaniem. Mysle popracuj nad bezpieczenstwem
odczuwania, wyrazania emocji, jak tez  emocjami zwiazanymi z nieakceptacja twoich reakcji, emocji, uczuc przez osoby, ktore cie krzywdzily w tej kwestii.


Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-17, 11:02:26 »
Do sesji WHH potrzebna jest spora świadomość ciała i umiejętność wyczuwania symptomów. Kierowanie świadomości do różnych punktów ciała jest niezwykle pomocne i pomaga uwolnić napięcie. Wizualizowanie również bywa pomocne, aczkolwiek nie jest niezbędne. Bardziej liczy się umiejętność integrowania z ciałem - moim zdaniem trzeba mieć dużą wprawę w innych systemach uzdrawiania, pracy z przeszłością - gdyż WHH może wydać się szokujące dla tych którzy nie mieli nigdy z niczym takim do czynienia i samo cofanie się w przeszłość będzie bardzo stresujące. Uzdrawianie niektórych traum wymaga dużego doświadczenia, wiedzy oraz samoświadomości, inaczej proces uzdrawiania będzie powolniejszy, niekompletny lub osoba się po prostu zawiedzie. Potrzebna jest duża przytomność i jakieś doswiadczenie w pracy z podswiadomoscia, aby natlok zdarzen, traum, obciazen nie powalil przy pierwszych sesjach. Tak samo jezeli chodzi o autodestrukcje - osoby w silnej depresji nie powinny zaczynac od tej metody, gdyz mogą wiele energii obrocic przeciwko sobie i namieszac sobie nie tyle w emocjonalnosci co w biologii.

Ja się zetknelam z ta metoda po latach pracy z innymi takimi jak regresing, rebirthing, afirmacje itd. Były mi bardzo pomocne, jednak potrzebowalam całosciowego gruntownego uzdrowienia i whh ten proces mi dopełnial. To bylo cos z czego chcialam korzystac dla uporzadkowania mojego zycia i "doczyszczenia" tematów. Whh było niejednokrotnie dla mnie trudne i bolesne, dużo przezywam i jestem nadwrazliwa - niektore sesje byly bardzo spokojne, niektore obfitowaly w cierpienie.

Dlatego trzeba podchodzic z glowa do tej metody, polecam bardzo ale rowniez z zachowaniem ostroznosci.


Inga

  • Gość
[#]   « 2012-05-17, 09:38:37 »
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sesja WHH, co się wtedy robi, jakie umiejetnośći trzeba mieć np czy trzeba umieć wizualizować, coś sobie wyobrażać i czy trzeba umieć czuć

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-13, 21:52:03 »
Freefalling,

napisz o efektach, jak już będziesz po.

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-05-12, 22:38:03 »
Troszkę "crazy" w odbiorze :-P-ale ok-jest mi potrzebny luz psychiczny plus kompetencje ...Zgłoszę się...

Black Rose-dzięki za przypomnienie,gdzie szukać informacji-kurczę,nie wpadłam na to,zeby sprawdzić na stronie...Ehhh...

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-12, 22:23:42 »
http://www.peakstates.pl/terapeuci.html

Widzę jedną terapeutkę z Poznania.

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-05-12, 22:13:33 »
Czy  znacie dobrego  terapeutkę(tę) WHH w Poznaniu ?

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-26, 10:59:43 »
Te różne procesy z WHH i na Słońcu uzdrowiły tez dla mnie bardzo istotny temat, tak przy okazji:
to co zewnętrzne, a to co wewnętrzne. Granice, a przepływy energii, czy inaczej coraz większe przepływy właściwej energii, im zdrowsze granice między tym co wewnętrzne i zewnętrzne.

Wewnętrzne to:
Stany Szczytowe
cechy urzeczywistnienia
bycie Sobą (co można rozpoznać jak już nie wpływa tak bardzo to co zewnętrzne)
moja optymalna droga życia,
świadomość, wglądy w naturę rzeczy
swobodne przepływy lekkiej i stabilnej energii światła
naturalne zdrowienie już w momencie, gdy pojawia się problem, wzorzec, fizyczna dolegliwość
Nadświadomość
 
Zewnętrzne do wewnętrznej struktury to:
ego moje
ego innych
emocje
przekonania i wartości (to co się traktuje jako wartości, żeby mieć kotwicę i tworzyć granice)
problemy do rozwiązania
komunikacja z otoczeniem
reakcja z otoczeniem
traumy własne (uświadamiają się, czasem coś powodują, jednak nie są już władcami sytuacji i samopoczucia)
traumy czyjeś (mogą sobie być, jednak nie przepływają i nie kodują nowego wraz z energią i informacją)

To wewnętrzne jest ważniejsze, stabilne, zawsze obecne, pomimo pojawiania się tego co zewnętrzne.
Czyli następuje tymi metodami głębokie uzdrawianie struktury energetycznej i informacyjnej, co skutkuje bycie na co dzień w Stanach Szczytowych, co w efekcie przyciąga podobnie uzdrowione struktury i dodatkowy bonus: powoduje spontaniczne uzdrawianie czyiś struktur, gdy jest na to otwartość u kogoś i gdy samemu nie wychodzi się z tego co wewnętrzne, mimo że pojawia się to co zewnętrzne.

« Ostatnia zmiana: 2012-04-26, 11:08:36 wysłana przez Sylvia »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-25, 18:26:50 »
Rozumiem z tym spokojem i przyzwyczajaniem się do tej ciszy - dla mnie stała się w końcu błogością w smakowaniu jej na co dzień:)
To pomieszanie w przypadku głębszej karmy to raczej częsta sprawa. Sama uzdrawiałam asocjację z dzieciństwa spokój=marazm, która bardziej wyszła przy okazji zwiększenia się i osadzenia w Stanach Szczytowych.
U mnie jest tak, że w ramach Stanów Szczytowych pojawia się też podskórna radość i wiem jaki to rodzaj (od zawsze w tym życiu odróżniałam radość opartą na traumie, od tej radości Szczytowej, może przez jakiś rodzaj wrażliwości na rodzaje energii) - chociaż miałam słaby, a później urywany dostęp do niej przez wiele lat. Ta ze Stanów Szczytowych uskrzydla, uzdrawia, ochrania dodatkowo i zachowuje pewną ciągłość wewnętrzną.
Ta radość fajnie rezonuje z radością w innych, którzy też ją mają na poziomie Stanów Szczytowych.
Wobec innej radości czuję neutralność, albo całkowicie albo prawie całkowicie przestały mnie uwarunkowywać w kontaktach i wpływać na mnie pod różnymi względami. Ciekawe jest to, że nie robi się tego już świadomie jako wybór czegoś bardziej korzystnego, tylko chyba Nadświadomość to porządkuje sama przez Jedność wewnętrzną.

To co mi pomogło w sharmonizowaniu i zjednoczeniu spokoju i ciszy z przepływami pozytywnych odczuć i energii, to medytacje na Najwyższe Dobro i kontemplacje cech urzeczywistnienia na czakramach, szczególnie na koronie i sercu, ale to już może być indywidualna sprawa, które czakramy trzeba uaktywnić bardziej, gdy osadzają się w kimś Stany Szczytowe. 
« Ostatnia zmiana: 2012-04-25, 18:39:18 wysłana przez Sylvia »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-25, 18:16:39 »
Czuję się bardziej zintegrowana, nie wiem już co to znaczy funkcjonować w podprzeciętnym stanie świadomosci - w depresji i innych zawirowaniach. Jest cicho, spokojnie, przyjemnie, czuje się całością. Ale też jestem tak wyciszona, że mam wrażenie ciągłej medytacji. Niewiele mówię do partnera, on mówi mówi, a ja tak mało odpowiadam, pochłania mnie to coś we mnie.

Możliwe że cichy umysł plus wewnetrzny spokoj dały taka mieszanke ; p Uzdrowiłam powazne prenatalne rzeczy, dużo pokoleniówek..i tak wyszlo. Gdybym jeszcze mogła to ogarnąć, co naprawdę się dzieje...

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-25, 18:12:56 »
Sylvia:
Dzięki :))