Autor Wątek: WHH - Whole Hearted Healing  (Przeczytany 24535 razy)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-12, 15:28:48 »
Jak ktos chce sie dowiedziec o whh, to sie dowie. Naprawde widze, ze sa powody dla ktorych pewne wiadomosci sa ukryte, bo to dziala dosc silnie.  Ludzie sobie moga krzywde zrobic.

Mariusz
A to masz podobnie jak ja troche. Ze niektore ichnie stany wydaly mi sie podejrzane, ale kilka dobrze poczulem.
Co do jednosci, i odczuwania jednosci, itp  rozwazania, wiem co masz na mysli. I tak sie to sprowadzi do jednego uczucia  ;))

Malgosia
haha. :p Ja bym chcial zeby ceny byly z Ziemi ;))

Doktor-X
Masz typowy problem niezadowolenia, presji i przymusu kontroli sytuacji, siebie, innych. Tlumienia i wypychania stanow jakie przezywasz w nieswiadomosc, i ma byc tak i tak, mimo ze czujesz cos.

To co ma byc uzdrowione, co domaga sie uzdrowienia, uwagi lezy odlogiem, nikt na tym "polu nie orze", nie pracuje. 
Na polu laza wrony, bezpanskie psy, koty miaucza wyglodniale, lataja mewy, sepy. Ktos zaparkowal kilka samochodow, i uciekl. Gdzies w oddali widac obozowisko bezdomnych, pali sie jakis plomien, ognisko.
Teren, jak rzucic okiem to bloto, kaluze, i chwasty. Unosi sie fetor.

A ty podchodzisz na skraj, i mowisz do siebie. Trzeba tu postawic dom. Piekny, duzy dom. Palac. Wtedy bedzie mi sie super zylo.  Pojde do najlepszego architekta w miescie, i po 20 dniach robot, 5 osobowa ekipa zrobi mi tu raj.    Otoz, nie zrobi.

"Tak.. denerwuje mnie ze nie dziala. Na ostatniej sesji to doslownie nie moglem wysiedziec i patrzylem na zegarek kiedy koniec. Z takim nastawieniem to wiadomo ze nic nieosiagnalem ale nie umiem wygrac z oporem. Moze jak pooczyszczam swoje intencje co do siebie to zadziala wkoncu na mnie ta metoda."

wypisze ci problemy, ktorymi sie nie zajmujesz, a ktore potrzebuja uzdrowienia:
- zdenerwowanie, zlosc, emocje - ze nie dziala (a jak ma dzialac, skoro ty olewasz swoje odczucia?)
- nie mogles wysiedziec doslownie, no i co ? dalej nic? skad to odczucie?
- patrzyles na zegarek, a z jakiego powodu? co czules? znow nic z tym nie robiles? co to bylo? z czym sie to wiazalo?
-  opor - "nie umiem wygrac z oporem" -  mysli, przekonanie ze nie umiem wygrac z oporem.

Przy takim podejsciu regresing wskazany, i uswiadomienie DLACZEGO?  Ile razy tak sie upieralem, kto sie upieral, czemu sie tak upieram, dlaczego chce wygrywac z oporem?  Jesli dzialam z korzyscia dla siebie, to nie upieram sie, nie walcze, nie wojuje, nie przymuszam sie, nie oceniam zle, nie jestem niezadowolony, zly na siebie ... it

"Jak pooczyszczasz te intencje to moze zadziala..." ?

 Jak pooczyszczasz intencje, to zauwazysz ze nie musi pomoc ci TA METODA.  Wazne zeby pomogla ci metoda. Nawet jesli to bedzie przyznanie sie przed swiatem, i soba, w jakim aktualnie stanie jestes, kim jestes, i co skrywasz przed innymi.

Upartosc, upartosc, i walka wewnetrzna. A wczesniej z kim? z jaka sytuacja? z jakimi ludzmi?  Mamusia, tatus.
Masz tego na tony do uzdrowienia, ale oczywiscie lapiesz sie za cos, co wymaga wstepnego "przygotowania", obrobki ciala.   Zalecalbym rebirthing, i oddychac spokojnie tyle, az sie poplaczesz .. Tyle ze najlepiej pod okiem fachowca, bo mozesz sobie krzywde zrobic, jesli masz przymus oddychania wbrew sobie, i temu co ci odczucia dyktuja.

Aha, i sprawa dotyczy wszystkich chcacych sobie pomoc.
Wiele osob wie lepiej od wszystkich, co trzeba zrobic, nawet gdy jeszcze nie uzdrowili pewnych tematow. Jest o to w stanie sie klocic, demonstrujac upartosc, zdecydowanie i frustracje dokladnie taka jak rodzice niezadowoleni z tejze pociechy ;)
Nawet gdy nie osiagneli bieglosci w poslugiwaniu sie metodami pracy z podswiadomoscia, zmiana nawykow, to naiwnie  licza na to, ze ten stan swiadomosci, ktory obecnie posiadaja pozwoli im uzdrowic sytuacje, mimo tego ze wlasnie TEN STAN Swiadomosci, z tymi  przekonaniami, nawykami  wlasnei STWORZYL ten bajzel ;)


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 18:21:04 »
Ja bym sie chciał zapytac jak wygląda mechanizm od strony techniczne oczyszczania "traum biologicznych zapisanych w komórkach". Nie chodzi mi o technike terapeutyczna - chodzi o teorię czyli jak wg twórców WHH dokonują się zmiany w komórkach. No raczej nie przychodza małe ludziki i nie rozcinają DNA i układaja w nowszy sposób :-P

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 17:49:08 »
Mariusz ERO

Ale ale - teraz gdzieś mi się pojawiło na stronce więcej tych stanów szczytowych(a może wcześniej ich nie chciałem zobaczyć :-) ) i sporo  jest fajne. Zbędne dla mnie są np
- pustka, połączenie z próżnią, komunikacja z Gaią, czy świętość gdyz to zdaje sie przekroczyłem(cokolwiek to oznacza)
Resztę odczuwam fajnie i inspirująco dla mnie

Jeśli chodzi o te iluzje to trochę trudno będzie to wyjaśnić :-P
Z grubsza jednak to jest trochę tak, że np "stan jedności" oznacza, że doświadczamy jedności z czymś tam ale... nie jedności całkowitej, bo kiedy wszystko jest jednością - wtedy jedność znika. Jedność istnieje jako taka tylko w odróznieniu od czego innego, czyli od odrębności. Czyli coś musi być odrębne, a to oznacza, że nie ma całkowitej jedności. To jak problem kwadratury koła.


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 17:31:15 »
"Na ostatniej sesji to doslownie nie moglem wysiedziec i patrzylem na zegarek kiedy koniec."

bez sensu, że to ukrywałeś przed trenerem WHH. Gdybys to powiedział to można zmienić strategię i przepracowywać opory lub po prostu przerwać terapię i zająć się czym innym bardziej dla ciebie odpowiednim

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-11, 15:51:08 »
Tak.. denerwuje mnie ze nie dziala. Na ostatniej sesji to doslownie nie moglem wysiedziec i patrzylem na zegarek kiedy koniec. Z takim nastawieniem to wiadomo ze nic nieosiagnalem ale nie umiem wygrac z oporem. Moze jak pooczyszczam swoje intencje co do siebie to zadziala wkoncu na mnie ta metoda.

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-04-11, 14:50:37 »
Ceny jeszcze nie podają, może jeszcze nie ustalili, czy ma być z księżyca czy z kosmosu ;)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 14:28:11 »
Małgosia,
dziękuję już napisałam. Podejrzewam jednak, że to jest pioruńsko drogie.


marcin

  • Gość
[#]   « 2012-04-11, 13:18:50 »
"Mi po wielu sesjach, a szczególnie po WHH, których mialam sporą ilość odmieniła się jakość doświadczania. Coraz częściej przeżywam stany uniesienia, ciepła na sercu, radości i dużego spokoju na co dzień. Do wszystkiego podchodzę z dużą równowagą. Mam stan przyjemności jak w ciągłym silnym zakochaniu, uczucie ześrodkowania w ciele, bycia w nim. "

Fajnie że się podzieliłaś :) To ciekawe , zwłaszcza z tym zakochaniem.
Nie miałem WHH ale teraz łatwiej mi zrozumieć w jaki sposób i na które części nas to działa.

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-04-11, 13:14:00 »
Dla mnie to jest dziwne że dla kogos coś (albo nic) nie działa (pomijając różne bardziej niestandardowe zaburzenia i ogólny brak kontaktu ze sobą, to w takim wypadku musi chwilę potrwać aby uzyskać ten kontakt)

To trochę tak jak by nie pójść na sesje, nie poznać metody i powiedzieć "to na mnie nie działa". Czegoś brakuje prawda ?

Bo trzeba być obecnym w czasie sesji i dokładnie WIEDZIEĆ, zdawać sobie sprawe (nie wierzyć) co powoduje poddanie się temu procesowi. Tak jak przekręcenie kluczyka w stacyjce uruchamia silnik, tak oddychanie silne powoduje dostęp do głębokich obszarów podświadomości. Ale jak ktoś będzie oddychał i jednocześnie np gadał, to nic z tego. Jak ktoś zdąży sobie skomplikować ten banalny fakt, to może sobie to utrudnić, będzie musiał dłużej oddychać. A więc są pewne podstawowe, banalne warunki. Techniki MUSZĄ działać , bo wszyscy jesteśmy identycznie zbudowani i tak samo uwarunkowani (chyba że mamy jakieś zaburzenia bardziej podstawowe).
Nie ma czegoś takiego: "ta technika na mnie nie działa, a działa na mnie eft", "ta metoda nie jest dla każdego"
No , są jeszcze upodobania naszej duszy, co do tego co można puszczać i czy wogóle coś można. Jak nic nie można to w takim wypadku zajął bym się normalnym życiem, układać je tradycyjnie, na tyle na ile możemy, zamiast sie szarpać- może odpuści później. 

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-04-11, 12:43:10 »
BlackRose,
Właśnie nigdzie nie ma oficjalnej informacji. Możesz napisać maila do nich na adres podany w kontakcie i poprosić o szczegóły.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 12:35:20 »
Gdzie w takim razie szukać informacji na ten temat?

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-04-11, 12:25:56 »
Na szkolenie whh można się zapisywać - mają być jeszcze w tym roku.  Upartą informację na ich stronie, że szkolenia są zawieszone aż do odwołania, należy zignorować ;P.
Chodzi oczywiście o oficjalną stronę peakstates.pl

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 11:44:51 »
W każdym podejściu istotny jest umiar. Nie warto się też uzależniać. Jednak skoro coś daje duże możliwości, to przyjmuję to do swojego życia i z radością korzystam. Po długiej medytacji rzeczywiście można wywołać pewne stany, jednak te trwałe wynikające z uzdrowienia utrzymują się, nie są wymuszone, a po prostu naturalne. To jest tak czyste, że z łatwością może być rozpoznawalne.

"Mysle, ze jest wiele osob, alewszystkich fanatykow metody, tej czy innej, przestrzegam. WHH nie jest jedynym wybawieniam, tak jak i regresing.  Podobnie z afirmacjami. Wiele potrafia te metody  zdzialac, ale dopiero polaczone, przy odpowiednim stosowaniu, przebudowaniu przekonan na nasz temat zaczynaja przynosic mega zmiany."

Fanatyk metody nie dopuszcza do siebie sprzeciwu, nie akceptuje tego, że komuś metoda nie sprzyja, nie pomogła, nie rozumie odmiennego zdania. To także reakcja lękowa w postaci ataku, agresji, pouczania - tak często wygląda uzależnienie. Każdy ma swoją drogę i podejście, jednemu coś pomoże, innemu nie i to jest w porządku. W zasadzie i tak wszystko zmierza ku temu, aby nasze najgorsze trudności czy dylematy powyjaśniały się :)
Łączenie metod to super sprawa i może przynieść różnorodne korzyści ; )

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-11, 11:28:35 »
Jak kazda technika, trzeba miec podstawowa wiedze, i swiadomosc, ktora pozwala ja stosowac.

Co z tego ze znalem EFT, umialem "zrobic" ustawienie, opukac, kiedy to nie dzialalo? :) Nic.

Ale sie dalo zaczac stosowac, biorac pod uwage sposoby mojego uczenia sie, i umiejetnosci nabywania nowej wiedzy. Odkrylem moj styl nauki, troche cierpliwosci, pare wewn konfliktow po drodze odeszlo i dziala.

Nie kazdemu odpowiada ten sam mechanizm nauki. Niektorym teoria pasuje, probuja i od razu pojawiaja sie wlasciwe doswiadczenie. A inni rozumieja teorie, dopiero po zastosowaniu skutecznym, i doswiadczeniu czegos z metody.


Mariusz
Napisz o tych iluzjach, to bardzo ciekawe.

Doktor-X
Nie rozwiazales jakiegos podstawowego problemu, aby przyjac efektow. Tak sadze.

Dziwi mnie, ze 15 sesji i nic :) Bardzo mnie to zadziwia, ze sa ludzie, ktorym "nic nie dziala".
Niemal zawsze sprowadza sie do tego, ze te osoby walcza z metodami, i opieraja sie np pelnemu oddychaniu, trafiaja na osoby ktore nie moga im pomoc w pelni.


Mysle, ze jest wiele osob, alewszystkich fanatykow metody, tej czy innej, przestrzegam. WHH nie jest jedynym wybawieniam, tak jak i regresing.  Podobnie z afirmacjami. Wiele potrafia te metody  zdzialac, ale dopiero polaczone, przy odpowiednim stosowaniu, przebudowaniu przekonan na nasz temat zaczynaja przynosic mega zmiany.

Do Whh potrzeba na tyle miec swiadomosc wlasnego ciala, aby to dzialalo. Trzezwosc i przytomnosc.

Do Eft nalezy miec chec pomocy sobie, bez autodestrukcji, i mysl, ze to naturalne aby w pozniejszym czasie lubic, kochac siebie, akceptowac. Jak tego nie przejawia sie, autentycznej zgody wewn na zmiane, pewnej akceptacje czegos, mimo pewnej niecheci do tego, to nie ma bata. Nie bedzie dzialac tak, jak powinno.

Do regresingu konieczne jest wlasciwe oddychanie, osoba regresera, ktorej sie ufa w atmosferze spokoju, i akceptacje, i nastawienie "sprawdze jak to jest, co siedzi w podsw" i MEGA wazna swiadomosc rozrozniajaca.  Bez tego ostatniego, sesje sprowadza sie do sesji uwalniajacych emocje, bez zmiany swiadomosci i intencji. A wiec problemy beda wracac, o ile nie bedzie wsparcia w postaci afirmacji, dekretow.

A czego potrzeba do afirmacji? :)) Dlugopisu i zeszytu? Chyba tez nie,a czegos wiecej ; )

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-11, 10:51:47 »
Mi po wielu sesjach, a szczególnie po WHH, których mialam sporą ilość odmieniła się jakość doświadczania. Coraz częściej przeżywam stany uniesienia, ciepła na sercu, radości i dużego spokoju na co dzień. Do wszystkiego podchodzę z dużą równowagą. Mam stan przyjemności jak w ciągłym silnym zakochaniu, uczucie ześrodkowania w ciele, bycia w nim. Mi Whh najbardziej pomogło ze stosowaniem zamiennym regresingu, rebirthingu oraz eft.

Whh jest metodą bardzo prostą, chociaż korzystniej by było aby udało się coś wizualizować. W założeniu metoda ma dawać efekty niesamowite, gdyż dotyka spraw naturalnie pomijanych przy innych sposobach uzdrawiania. Do pierwszych sesji podeszłam z obojętnością, ponieważ nie miałam nic do stracenia - było po prostu kiepsko i nie miałam do tej metody praktycznie żadnego konkretnego nastawienia. Chciałam jedynie spróbować, poznać. To co się w trakcie i po sesjach działo z moją energetyką było dla mnie totalnym zaskoczeniem. Oczywiście na plus. Osobiście doceniam metodę i jestem skłonna odkładać pieniądze na pierwsze udostępnione szkolenia dotyczące takiego uzdrawiania.

Same sesje bardzo pogłębiają świadomość, pomagają odzyskać i zintegrować ukryte części siebie. Wyjaśniłam sobie w dużym stopniu moje życie i jego niezbyt korzystne skutki. Uspokoiłam się, ponieważ nie dręczą mnie już tak zajmujące pytania, szczególnie te egzystencjalne - tak jak to było dawniej, latami. Jeszcze rok temu funkcjonowałam w podprzeciętnym, depresyjnym stanie świadomości i było to dla mnie naturalne od młodych lat. Teraz nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nawet gdy doświadczam przykrych emocji, jest to bardzo krótkie, o wiele bardziej świadome i jakbym była obserwatorem, pomimo, że nieodcięta od przeżyć.