Autor Wątek: WHH - Whole Hearted Healing  (Przeczytany 24567 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2011-12-28, 14:39:27 »
Ciekawe jak by to wygladało gdybyś najpierw zastosowała WHH, przed regresingiem, i terapią.
Czy efekty byłyby takie same? Czy po WHH cokolwiek by się zmieniło?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-28, 11:44:18 »
Mi WHH wiele pozmieniało w życiu. Jeszcze ponad rok temu pracowałam z samym regresingiem, Eft, psychoterapia, ale emocje wciąż mi się odnawiały a uzdrowienie nie było trwałe. Wątpiłam i miałam wrażenie że kręcę się w kółko, ciągle mnie coś bolało, bezsens i depresja powracały. (a stosuję różne metody rozwoju może ponad 8 lat). Praca z WHH wprowadziła lawinę zmian do mojego życia. W ciągu miesiąca dostałam się na staż, rodzina podjęła decyzję o remoncie i poznałam wymarzonego faceta, na którego czekałam do 23r życia, bo wcześniej nic nie wydawało się możliwe. Żadne traumy związane z odrzuceniem, bliskością nie schodziły do końca. Czułam się zaślepiona i zdołowana całą pracą nad sobą. Myślałam, że źle skończyłam i nic mi się nie opłaciło. WHH na prawdę działa i warto je dorzucić do metod pracy nad sobą. To już bardzo poważny etap uzdrowień. Od pracy z WHH zmiany widze bardzo szybko - najwięcej w sferze społecznej, związkowej - przekroczyłam najcięższe dla mnie traumy i nerwice lękową. Myślałam, że nigdy nie spotkam faceta, że nie będzie w moim życiu seksu i jakiejkolwiek wartościowej relacji. To przynosi zupełnie nowe spojrzenie na siebie, ciało, sposoby uzdrawiania. Także rodzina nabiera sensu, dużo więcej rozumiem.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 10:10:42 »
Kaśka
Myślę, że przyczyną tej bezsilości są traumy głęboko skrywane. Na powierzchni masz bardzo dużo różnych pozytywnych cech, wzorców, które są Ok, ale stworzyłas sobie z nich bufor oddzielający Cię od głębszych pokładów negatywnych, (które jakieś tam każdy ma). 
Wszystko więc jest prawie ok, tylko te traumy jakoś próbują wychodzić na wierzch, i stąd ta bezsilność.
Spróbuj medytacji Leszka: uzdrowienie związku z sobą, przewodnią af. Pozwalam sobie czuć - to bezpieczne.

FDX
Myślę, że można.

FDX

  • Gość
[#]   « 2011-12-27, 09:29:29 »
Witam
Czy mógłbym efektywnie stosować WHH jeśli mam problemy z koncentracja, skupieniem się ?

Kaśka

  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-12, 11:19:37 »
lukaszlm
bezsilność wynika z tego że myślimy że nie mamy wpływu na to co się dzieje
u mnie dokładnie jest jak piszesz,mimo ,że pokazuję pś ,że jednak mam wpływ i konkretne sytuacje przytaczam to nie puszcza tego przekonania
i tu myślę ,że Karola ma rację,coś siedzi głębiej i na razie pary nie puszcza,będę afkowała i dalej EFT pociągnę ,może coś wyjdzie,albo samo puści:)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-09, 16:34:48 »
Kaśka,
ekspertem nie jestem, ale może kryje się za tym jakaś większa trauma, do której jeszcze nie doszłaś

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-09, 15:55:05 »
bezsilność wynika z tego że myślimy że nie mamy wpływu na to co się dzieje(przynajmniej ja tak mam), np. ten mój wypadek, ale samo źródło było dużo wcześniej w intencjach, przy indywidualizacji, gdy uderzyła mnie niższa wibracja, było to dla mnie szok, i moja pierwotna bezsilność.

może sprubuj z tym:

moje życie zależy (wyłącznie) od mnie.
to co się ze mną dzieje zależy  (wyłącznie) od mnie.

Kaśka

  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-09, 15:33:01 »
robiłam WHH na to i na konkretne przypadki kiedy czułam bezsilność,nic szczególnego nie wychodziło a ak wychodziło to emocjonalnie niby złaziło,ale jak widać nieskutecznie
jak pisze afirmacji w kolumnie obok pustką wieje,nigdy nie wyszło mi nic czym można by się zająć
jeśli ma ktoś propozycję afirmacji na bezsilność bardzo proszę o pomoc

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-09, 14:42:06 »
kaśka,
ja wtedy uzdrawiałem wydarzenie -  wypadek samochodowy, i w prenatalce wyszło silne zatrucie dlatego po uzdrowieniu ładnie mi łożysko świeciło i już na stałe zredukowały mi się lęki i stres.

abstrahując od whh, może pisz afirmacje na tą bezsilność, wtedy w reakcji wyjdzie co i jak.

Kaśka

  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-09, 14:09:32 »
lukaszlm
poczucie bezsilności to ja czuje chyba w każdej dziedzinie życia i zawsze jest pierwszym uczuciem pojawiającym się w jakimś problemie,zazwyczaj rozwiązanie jakiegoś w miarę małego problemu trwa minutę,ale najpierw musi być obezwładniająca bezsilność i już mnie to wkurza na maxa,bo tłumaczę mojej pś i pokazuję na przykładach,ale nie działa to na nią.
łożysko świeciło po oderwaniu od ścianki macicy?
bo u mnie jak się odrywało to świeciło nie ono a ściana za nim,fajne uczucia ciepła ,spokoju i wolnej radości się pojawiały wtedy

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-09, 11:58:59 »
kaśka,

ja miałem ogromne lęki i częste dołki (poczucie bezsilności) które trwały po kilka dni i praktycznie po sesjach już nie wróciły, a to już mija hmm pewnie z 3 miesiące. Pamiętam że po uzdrowieniu prenatalki, łożysko tak ładnie świeciło że chciałem się z nim bawić :)

Kaśka

  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-09, 10:43:29 »
dzięki dziewczyny!
ja w sesji kiedyś weszłam emocjonalnie ,w sumie nie celowo,samo się zadziało w rolę plemnika tuż przed zapłodnieniem ,za nic na świecie nie chciałam by doszło do zapłodnienia,poprzez odpowiednie ustawienia pojawiło się uczucie,że kocham moje jajeczko!!
każda sesja kończyła się CPL-em ,niesamowite uczucia,jednak te sesje po krótkotrwałej poprawie praktycznie nic nie zmieniły w moim życiu.
się zastanawiam,że pewno amm jakiś mechanizm odnawiania sobie traum czy obciążeń ,sama już nie wiem

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-08, 22:30:17 »
Kaśka,
większy spokój (zauważalny też przez osoby z zewnątrz), wyciszenie, choć jeszcze połowa pracy przede mną, by mieć stan do jakiego dążę, pozytywniejsze podejście do życia. Kiedyś pisałam o tym na cudzie, że uzdrawiając traumy na kręgosłupie (jakby węzły karmiczne) zmieniało się moje "tło życia" (tak to sobie nazwałam), zaczęło się robić coraz czystsze i jaśniejsze, co zaczęło się przekładać też na moje podejście do życia, czuję, że spotka mnie w nim wiele dobrego.
Fajniejsze kontakty z ludźmi, choć tu też jeszcze praca mnie czeka i to co chyba najbardziej lubię - stany głębokiego spokoju wewnętrznego.
Z ciekawostek, od lat co najmniej 10 miałam na ciele taką plamę w okolicach wątroby (i też zanieczyszczoną wątrobę, która czasem mnie kuła), bardzo dużo wewnętrznej złości, nienawiści, wściekłości, żalów. Mimo oczyszczania wątroby, czasami plamka się zmniejszała, jaśniała, ale zawsze była. Dopiero kiedy zaczęłam pracować nad głębokimi pokładami tych emocji na kręgosłupie, zauważyłam, że ok 50% tej plamy zniknęło. Jeszcze jest co znaczy, że jeszcze mam te emocje do uzdrowienia.
To na razie tyle, bo jestem też w trakcie kilku procesów i mam nadzieję, że efekty pojawią się za kilka miesięcy, jak je skończę.
Tyle, że ciągle i ciągle coś nowego wychodzi mi do roboty .. więc ciągle i ciągle coś uzdrawiam ;)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2011-11-08, 22:25:51 »
Ja na razie przerabiam gruntownie traumy z zapłodnienia. Jak skończę, to napiszę, co się zmieniło w relacjach z mężczyznami. Do świąt powinnam skończyć ;P.

Kaśka

  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-08, 21:57:53 »
Karola i reszta,którzy korzystają z WHH:)
czy zauważyliście jakieś istotne i namacalne rezultaty WHH w życiu codziennym?