Autor Wątek: WHH - Whole Hearted Healing  (Przeczytany 24651 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-08, 19:58:34 »
lukaszlm,
dzięki, ale zadań domowych mam aż nadto ;)

kinga,
radosny spokój brzmi o wiele fajniej niż normalny :)
ale i tak problemem jest u mnie przywiązanie do emocjonowania się, choćby od czasu do czasu
może na węzłach to rusze

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2011-11-08, 18:26:39 »
Karola
"Spokój i owszem, ale życie bez hardcoru zdaje mi się jakieś nudne i trochę ciężko przestawić mi się na życie w zupełnym spokoju."

Spróbuj się przestawić na życie w radosnym spokoju. Spokój może się wydawać nudny, często kojarzy się podświadomie nawet z jakimś zastojem i marazmem.
Radosny spokój, który pochodzi z wewnątrz nie ma z tym nic wspólnego. Człowiek wtedy  odczuwa spokój, ale towarzyszy temu nieustanna radość,  często bez specjalnego powodu :)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-08, 18:17:31 »
karola,

ja miałem ciekawą sesje w wakacje, gdzie wyszły intencje walki z życiem, ludzmi, i za nic nie chciałem spokoju, bo spokoj bee, a tutaj emocje, walka hardcore. Pamiętam że miałem takie opory, że na pracę domową dostałem modlitwę, właśnie na spokoj, spokojne życie itp. Jak chcesz to moge poszukać i ci wysłać.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-08, 17:53:33 »
Osiągnęłam dziś w sesji jako efekt uboczny, stan wewnętrznego spokoju, ale nie był pełny i trwały, bo czułam się zawiedziona, że mi nie wywalały emocje ;)
Wcześniej uznawałam sesję za udaną, kiedy miałam konkretnie puszczone, przerobione emocje, które czułam całą sobą. Tym razem pojąć nie mogłam procesu, przez który przechodziłam i nawet chciałam z niego zrezygnować, bo mi nie wywalało, tak jak zawsze. Miałam wrażenie, że nic dobrego z tego nie wyjdzie, żaden efekt się nie pojawi, ale w pewnym momencie samo zaczęło się dziać.

Stan bardzo przyjemny, lekki, patrzyłam sobie na światło na ścianie i moje emocje nie miały dla mnie żadnego znaczenia, w sumie nic nie miało dla mnie znaczenia.

Przyznałam natomiast sama przed sobą, że lubię hardcor. Spokój i owszem, ale życie bez hardcoru zdaje mi się jakieś nudne i trochę ciężko przestawić mi się na życie w zupełnym spokoju.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-24, 23:31:51 »
maciej.pp,

porostu jak piszerz kodowanie/programowanie i nawet jak zastrzegasz że złe określenie (?) to i tak jak ktoś przeczyta to odniesnie warażenie że coś tam cię wstawia / programuje itp. a tak nie jest. Też sam nie wiem jak to określić, ale zawsze można użyć słowa co się dobrze kojarzy. Dlatego zwróciłem uwagę, bez osobistych docinek :)

"Bez obrazy, ale wydaje mi się, że Wy też niewiele wiecie o metodzie."

Nie pisałem nad czym pracowałem a nad czym nie pracowałem podczas tych sesji, więc oceniasz zbyt pochopnie. Co więcej mimo że nie znam określeń 'cichy umsył' czy 'sciezka swiatla' itp. to miałem sesje 'z słowami' gaji, akurat specifika mojego problemu wymagała więc jednak trochę wiem w PRAKTYCE jak to wygląda.

maciej.pp

  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-24, 22:20:56 »
No cóż, zastrzegałem się przecież, że mało czytałem o metodzie i nie wiem zbyt wiele. Słowo "programowanie" też mi się nie wydawało odpowiednie, dlatego w nawiasach wpisywałem zastrzeżenia i stawiałem "?".
Bez obrazy, ale wydaje mi się, że Wy też niewiele wiecie o metodzie. Na tych paru sesjach pracowaliście raczej z "nićmi traumy". Jest to podstawowa technika i zgadzam się, że wtedy, po usunięciu (uzdrowieniu) przyczyny powstania nici traumy "wchodzi" (używając języka Łukasza) harmonia.
Niemniej jednak, po pierwszej rozmowie z terapeutą, odniosłem takie wrażenie, że "peakstates" to nie są stany, które są wynikiem usuwania nici traumy. Jest to raczej jakiś stan, w który terapeuta, używając odpowiednich technik (zapamiętałem np. "słowa Gai") wprowadza klienta -podobno na stałe (zauważyliście, jak sprytnie ominąłem feralne słówko?).
Może się mylę, rozjaśni mi się pewnie po przeczytaniu książki.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-09-24, 00:07:26 »
Też nie zauważyłam żadnego programowania. Jest uzdrawianie i przywracanie prawidłowego stanu.


lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-23, 23:12:04 »
maciej.pp

proszę nie pisz słowa programowanie bo się to źle kojarzy. Tu nic się nie programuje, właśnie trik polega na tym że na miejsce traumy wchodzi coś naturalniego - harmonia. Tak bym to powiedział.

Ja skorzystałem z kilku whh w ciągu ostatnich miesięcy. Metoda jest bardzo silna zwłaszcza na ciało i efekty są stabilne. Akurat miałem swoje problemy więc o scieżce życia czy cichym umyśle nawet nie rozmawiałem z prowadzącym sesje, ale pewnie będę chciał kiedyś dalej to ruszyć.

maciej.pp

  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-23, 21:49:37 »
Nie wiem jeszcze zbyt wiele o WHH, dopiero zamierzam kupić książkę. Peakstates, jak napisałem, jest to coś, co osiąga się jakimiś specjalnymi zabiegami, które sporo kosztują. Są to, min. "cichy umysł" i "widzenie ścieżki życia". Ciekawą cechą jest to, że są one trwałe, tzn. raz wprowadzone (zakodowane?) nie znikają. To dla mnie nowość, ponieważ po dotychczasowych zabiegach (np. regresingu, mikrokinezyterapii, harmonizacji półkul mózgowych, rozpuszczania węzłów karmicznych) poprawy bywały, ale tylko okresowe.
Technika likwidacji "nitek traumy" dla mnie jest lepsza niż regresing. Mechanizm niby ten sam, czyli cofanie się do momentu, w którym coś tam czuliśmy po raz pierwszy. Nigdy jednak w regresingu nie miałem tak dobrej świadomości, tak dobrego kontaktu z sobą w tych momentach z przeszłości, do których się cofałem. Nie przychodziło to też tak łatwo, jak teraz. W regresingu jest dużo hałasu, stresu, a w WHH wszystko przebiegało "na czysto", spokojnie, na luzie. Może za mało popracowałem jeszcze w WHH, żeby uogólniać, ale na razie takie mam odczucia.
Wydałem naprawdę potężną kasę na regresing i te inne zabiegi i niewiele mi to pomogło, a właściwie mogę powiedzieć bez wielkiej przesady, że nic. Nie chcę powiedzieć, że to złe metody, może po prostu nie dla mnie. Nie wiem też, jaki będzie efekt terapeutyczny po iluś tam sesjach WHH i po zaprogramowaniu (nie wiem, czy używam dobrego słowa) peakstates, ale pierwsze wrażenia mam pozytywne.
Do WHH nie trzeba żadnego specjalnego przygotowania. Na stronie http://www.peakstates.pl/terapeuci.html znajdź najbliższego terapeutę i do dzieła.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-23, 19:57:29 »
Maciek:

Czyli jak oceniasz WHH w odniesieniu do regresingu? Czym się różnią i jak osiąga się peak states? Trzeba jakiegoś specjalnego przygotowania, czy można od razu iść na sesję? Pytam, bo WHH chodzi mi po głowie od dość dawna :)

maciej.pp

  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-22, 22:04:31 »
Jestem po sesji i wrażenia bardzo pozytywne. Rozpoczynając od stanu wyjściowego bardzo łatwo, w dwóch krokach zszedłem do chwili, gdy byłem embrionem i po raz pierwszy poczułem to, co mnie denerwowało w tym stanie wyjściowym. Zadziwiająca jest ta łatwość, z jaką cofnąłem się na trzeźwo i przytomnie do czasu, gdy byłem w łonie mamy. W regresingu nigdy tego nie osiągnąłem. Zobaczymy jeszcze, jaki jest efekt terapeutyczny.
Niestety, metoda nie jest tania. Podczas pierwszej sesji zajęliśmy się jedną "nitką traumy" (chyba tak to się nazywa), a przeciętny człowiek ma ich tysiące... (natomiast ja chyba mam w tym polu szczególne osiągnięcia :\ ). A każda sesja to, było nie było, 200 zł.
Do tego wprowadzenie w peakstates to już konkretna kaska. Bardzo zainteresowała mnie np. ścieżka życia czy cichy umysł. A to już kosztuje 1200 zł.
Pewnie się opłaca, ale tanio nie jest.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-17, 10:31:45 »
A propos uzdrawiania prenatalnego, zmian DNA, traum, ogólnie - dość ciekawy tekst - http://zwierciadlo.pl/2011/zdrowie/porady/pamiec-chwili-narodzin/1

maciej.pp

  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-17, 10:02:00 »
Grażyna, nie zrozumiałaś mnie, ale mniejsza z tym. Ważniejsze jest to, że w czwartek jestem umówiony z terapeutką z Wrocławia, Anią Grenik. Na Cudzie więcej było relacji z zabiegów, ale tam wątek jest zamknięty. Tutaj, jak widzę, nie zaglądają jeszcze ludzie, którzy mieliby jakieś doświadczenia w tym względzie.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-09-06, 23:00:07 »
Maciej :) Tu nie chodzi o teorie, a o to by to poczuć.
Ale nie ma pośpiechu :) wszystko w swoim czasie.

Co do kontaktu z podświadomością, to trochę mi to trudno sobie wyobrazić.

Prosty test. Spróbuj dokończyć - Jestem ....
I bez zastanawiania wypisać, co ci przyjdzie do głowy ... i to będą odpowiedzi z podświadomości.
Można mieć problem z relaksem, medytacją, odczuwaniem uczuć, ale z podświadomością kontakt masz zawsze. Emocje jakie odczuwasz są z podświadomości. Sny w większości wypadków też. Wszystkie lęki pochodzą z podświadomości. Kontakt z nią masz, tylko naucz się ją czytać :)

maciej.pp

  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-06, 22:38:56 »
Grażyna,
ja teorię znam, rozumiem, akceptuję i stosuję w praktyce. Problem polega być może na tym, że moja podświadomość ma inne zdanie, a także na tym, że w zasadzie nie mam w ogóle kontaktu ani z podświadomością, ani z WJ i nie potrafię tego zmienić. Takie totalne odcięcie, jakaś blokada. Niezła zagrycha na to wcielenie.