GA,
Te rzeczy są "ścisłe", w znaczeniu że są bardzo logiczne, wręcz matematyczne. Znaczy że do wniosków dochodzi się logicznie i rezultaty są jak najbardziej praktyczne, niepodlegające interpretacji. Też tak trochę mam:)
Ale trochę, bo nauka programowania nauczyła mnie pokory. Bo jednak była to nieco "droga przez mękę".
Ogólnie,
To co się lubi robić, to hobby. To, co się robi z łatwością i można to sprzedać, to praca. Sam bardzo długo nie doceniałem swojego najbardziej rozwiniętego talentu (języki i tłumaczenia), może dlatego że karma w tej kwestii nieco już mi się wypaliła i jakoś aż tak mnie to nie zachwyca, jak inne dziedziny. Ot, coś lekkiego co się "samo robi." Tyle że właśnie -- samo się robi. Gdy parę lat temu w pracy miałem okazję tłumaczyć rozmowę zdanie po zdaniu, 95% czasu tylko siedziałem i ruszałem ustami, świadomość mogła sobie robić co chce.
Dopiero opinie (a raczej naciski;) innych osób spowodowały że doceniłem ten talent. Teraz tylko pozostaje znaleźć sposób jak go spieniężyć, bo póki co dobrze znam tylko najpowszechniejszy język obcy:P