Autor Wątek: Pragnienia vs Boski Plan Stworzenia  (Przeczytany 39053 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 22:25:14 »
Martinus
Aaa, to już chyba załapałam o co chodzi :)

Ty w chodzisz w tej metodzie "Mapy myśli" (tu nazwa trochę myli) w ten sam stan co na sesjach. Right ? :D A musisz wiedzieć, że wchodzenie w ten stan jest Twoim darem i mało kto to potrafi, dlatego ta metoda nie jest dla każdego, ja tego nie potrafię.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 22:03:24 »
Martinus,
Twoje rady są dobre na pewnym etapie świadomości, ale na pewnym nie mają zastosowania lub mają efekt hamujący. Są odpowiednie najpewniej dla Ciebie i dla osób które są na etapie który właśnie przekroczyłeś. Piszę to bo mam wrażenie że chcesz trafiać uniwersalnie do ludzi a to może zaskoczyć u osób które pewne rzeczy przekroczyły. Nie ma to zastosowania np. wtedy, gdy człowiek tkwi głęboko w traumie i staje się ona jedną z dominujących części jego osobowości czy życia. Wtedy potrzeba pracy na poziomie sztucznej świadomości/tożsamości pozwalając jej samej określić się jako realną, bo nawet jeśli dla osoby nie jest ona realną, to jest realna dla samej siebie i ona sama potrzebuje uzdrowienia, dopiero wtedy rozpuszczając się. Myślę że pracując trochę czasu z osobami mającymi problemy emocjonalne (zwłaszcza głębokie) mogłoby zmienić się twoje spojrzenie na to zagadnienie. Dla nich, dla ich problemów działa co innego, nawet jeśli z perspektywy szerszej świadomości, można to postrzegać w sposób który opisałeś.

:) Dziękuję za uświadomienie. Nie wiedziałem o tym.


Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 22:02:16 »
Davvidia
Ja myślałem o intencjach Marcina :) To co pisałem było dla niego.

wiem , ale drażnisz mnie od czasu do czasu :D :D :D

i chyba juz wiem o co zahaczamy u siebie o jaki wzorzec
« Ostatnia zmiana: 2013-08-16, 22:04:23 wysłana przez Davvidia »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-08-16, 21:59:48 »
Davvidia
Ja myślałem o intencjach Marcina :) To co pisałem było dla niego.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 21:58:21 »
Witek,
są rozwiązania różne dla różnych poziomów świadomości i w zależności od kompetencji danej osoby, przyciągane są odpowiednie lustra. Nie sądzę, żeby z pomocy Marcina skorzystał ktoś kto tego nie czuje ..
Jak to Leszek kiedys powiedział, jak chcesz sobie pomóc to trafisz do osoby która Ci pomoże, zgodnie z intencjami. 

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 21:54:44 »
"Uczucie prędzej niż myslenie pozwoli ci zblizyć się do prawdy o tym, kim jesteś. Człowiek, który osiągnął pewien poziom kontaktu z samym sobą, potrafi rozpoznac prawdę, gdy ją słyszy. Jesli dotychczas nie doszedłeś do tego etapu, pracuj nad świadomością ciała: to cię pogłębi." Eckhart Tolle

:) Karina, w tej metodzie nie ma skupiania się na myślach. Jest zapisywanie tego, co się pojawia w świadomości. Co wyskakuje w świadomość, samo. Wiem, ile mi to pomogło, te mapy. I zgadzam się z tym cytatem. Problem jest wtedy, jak wchodzi się w umysł, jak grzebie się w umyśle. Tu jednak nie wchodzi się w umysł, to umysł wchodzi w nas, w naszą świadomość, sam się uwalnia. A że jakoś trzeba zapisywać, co się pojawia, więc zapisuje się słowami.

Karina, przecież wiem, ile mi to dało :). Na ile rzeczy mnie to pootwierało. Mam teraz zapomnieć o tym? Nie widzieć tego? Bo to nie powinno działać? Wiem, jak robiłem sesje i czułem tożsamości, które chciały ingerować, przejąć jakiś proces, który się sam dział. Robiłem mapki, i już te tożsamości się nie pojawiały. Proces bardziej odblokowywał się.

Ta metoda to głównie praca ze sztucznymi tożsamościami. Emocje sobie są, pojawiają się, i znikają, gdy sztuczna tożsamość odpadnie. Sztuczne tożsamości to takie postacie w nas, które mają swoje poglądy, wyobrażenia, emocje, lęki itd.




Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-08-16, 21:53:53 »
Wszystko zależy od zainteresowań. Każdy zaobserwuje to co dla niego ważne. Ja mogę zaobserwować i plamę i to że nie ma dla mnie znaczenia bo to nie moja plama, a koszula nadal ładna.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-16, 21:50:59 »
Witek, jak ktos ma biala koszule i upaskudzi ja pomidorowym sosem spaghetti to najpierw zwracasz uwage na zlote spinki na mankietach czy pierwsza w oczy rzuca Ci sie intensywna, kontrastowa, i przykuwajaca wzrok jak niedzwiedz na pustyni oraz bijaca po oczach jak swiatla karetki OGROMNIASTA, WIELGACHNA I PELNA OREGANO plama na koszuli?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-08-16, 21:46:03 »
Martinus,
Twoje rady są dobre na pewnym etapie świadomości, ale na pewnym nie mają zastosowania lub mają efekt hamujący. Są odpowiednie najpewniej dla Ciebie i dla osób które są na etapie który właśnie przekroczyłeś. Piszę to bo mam wrażenie że chcesz trafiać uniwersalnie do ludzi a to może zaskoczyć u osób które pewne rzeczy przekroczyły. Nie ma to zastosowania np. wtedy, gdy człowiek tkwi głęboko w traumie i staje się ona jedną z dominujących części jego osobowości czy życia. Wtedy potrzeba pracy na poziomie sztucznej świadomości/tożsamości pozwalając jej samej określić się jako realną, bo nawet jeśli dla osoby nie jest ona realną, to jest realna dla samej siebie i ona sama potrzebuje uzdrowienia, dopiero wtedy rozpuszczając się. Myślę że pracując trochę czasu z osobami mającymi problemy emocjonalne (zwłaszcza głębokie) mogłoby zmienić się twoje spojrzenie na to zagadnienie. Dla nich, dla ich problemów działa co innego, nawet jeśli z perspektywy szerszej świadomości, można to postrzegać w sposób który opisałeś.

Magic
Na podstawie obserwacji reakcji innych możesz odczytać jakie problemy mają nierozwiązane. Nie jesteś w stanie zobaczyć jakie mają problemy rozwiązane. Każdy widać ma swoje zainteresowania :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 21:35:48 »
"Uczucie prędzej niż myslenie pozwoli ci zblizyć się do prawdy o tym, kim jesteś. Człowiek, który osiągnął pewien poziom kontaktu z samym sobą, potrafi rozpoznac prawdę, gdy ją słyszy. Jesli dotychczas nie doszedłeś do tego etapu, pracuj nad świadomością ciała: to cię pogłębi." Eckhart Tolle

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-16, 21:33:43 »
...z takiej sytuacji, dowiadujesz się tylko jak dana osoba radzi sobie z takim zdarzeniem jakie się pojawiło, w swoim życiu. To jest cała informacja. Robienie sobie oczekiwania by świadomość, spokój itp. były od razu stałe prowadzi do tłumienia.

Jak reaguje tak samo zycie, to chyba nie posunela sie za bardzo do przodu i stoi w miejscu wydaje  mi sie ;)
Co do reszty: ja tak mam. Jak sa zmiany to od razu i stale. Moze nie na calym obszarze ale to jak kropla plynu do myca naczyn w najbardziej naciaganej reklamie zabijania tluszczu. Jak cos sie pojawi to kosi wszystko co negatywne i zakorzenia sie na dobre. Bez bujania, zwodzenia i obietnic. Taki Mr Propper do Starego Tluszczu ;) Zabija obciazenia. Na smierc :D

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 21:29:01 »
Największy problem, blokada, spowodowana jest tym, że to my chcemy coś robić, coś działać itd. Serce samo bije, nie musimy nim zarządzać, oddech się sam dzieje itd. A my uwierzyliśmy, że jak my coś będziemy robić, to będzie lepiej. Tak myśli ego. I chce wyręczać wszystkich i wszystko, naturalne procesy, które się po prostu dzieją. Ego chce się wpierdzielać wszędzie. Żeby rządzić, kontrolować, manipulować. Najlepiej wszystkim. Ale jak widać, zawsze to tworzy problemy.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-08-16, 21:26:53 »
Magic
Maska nie opada a ujawnia się sposób reagowania na daną sytuację - z takiej sytuacji, dowiadujesz się tylko jak dana osoba radzi sobie z takim zdarzeniem jakie się pojawiło, w swoim życiu. To jest cała informacja. Robienie sobie oczekiwania by świadomość, spokój itp. były od razu stałe prowadzi do tłumienia. Oczekiwanie od innych by dopasowali się do takiego wyobrażenia (nawet jeśli to oczekiwanie nie wychodzi na zewnątrz a służy samosatysfakcji z potwierdzenia obserwacji) o mistrzu, osobie rozwiniętej duchowo prowadzi do tworzenia sobie nakładek i etykietek i odrzucania tego co po drodze do stałego stanu. Zostaje sama satysfakcja a rozwój się nie rusza (zbiera się tylko coraz więcej poczucia, że rozumie się naturę rozwoju duchowego, czy wyobrażeń innych o rozwoju, doskonałości itp. . To jest zajmowanie się nie pracą ze swoim wnętrzem a satysfakcją z wyników obserwacji innych). Rozwój zachodzi etapowo, mogą być przebłyski czystej świadomości, które z czasem się utrwalają, czas trwania czystej świadomości się zwiększa, ilość sytuacji związanych z negatywnymi reakcjami się zmniejsza. Jakość medytacji i doświadczania życia wraz z tym się zwiększa.

Praktyka (długotrwała) zamiast teoretyzowania i wątpliwości rozwieją się same. Jeśli praktyka była a wątpliwości są nadal, to potrzeba więcej praktyki :) Własna praktyka medytacyjna doskonale zastępuje potrzebę dociekania u innych rozwiania własnych wątpliwości i oczekiwania by inni przekonali do czegoś, bo sama medytacja przekona jeśli jej zaufać. Miesiące, lata ale jednak wartościowo spędzone.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 21:25:09 »
Te mapy sprawiają, to zapisywanie, że wchodzi się w taki stan braku reakcji na to, co się wydarza. Zazwyczaj jest tak, że pojawia się np. lęk, to chcemy go nie mieć, usunąć i robimy różne rzeczy, walczymy z nim. Tu chodzi o to, żeby być w stanie braku reakcji. I to zapisywanie tego, co się pojawia, to umożliwia. Jak nie działamy w kierunku myśli, emocji, czegoś, poprzez zapisywanie myśli itd., wtedy w pewnym momencie to wszystko samo się uwalnia. Walka z tym, podtrzymuje tego czegoś istnienie. Gdy nie ma w nas reakcji na to coś, obserwujemy chmury na niebie, bez próby ich zmiany, wtedy to coś odchodzi, uwalnia się i znika.

Tu nie ma wyrywania chwastów. Chwasty same się wyrywają i odchodzą.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 21:18:35 »
Dla mnie to nie to samo :)

Daną myśl mogę uwolnić dopiero po uwolnieniu emocji z nią związanych, na pewno nie odwrotnie. Wogóle nie wyobrażam sobie jak można puścić daną myśl bez uwolnienia najpierw emocji z nią związanych.

:) Przede wszystkim w tej metodzie Ty nie uwalniasz, tylko coś samo odpada, w swoim czasie. Jeżeli pojawia się chęć uwolnienia czegoś, oznacza to, że działa się poprzez sztuczną tożsamość. Wtedy ja zapisywałem myśli z tym związane w mapie.

Tu nie ma pominięcia uczuć. Wiele razy np. pisałem bardzo wkurwiony, wręcz waliłem w klawiaturę, raz nawet rozwaliłem ją i musiałem kupić nową. Ale w pewnym momencie było odpadnięcie tożsamości, i ta wściekłość raptownie zniknęła, pojawił się spokój. Pisałem również, jak miałem inne uczucia, emocje. Wiadomo, jak jest strach, to myśli z tym związane, jak się wczujemy w ten strach będą np. "boję się tego, boję się tamtego".

Tu jest praca ze sztucznymi tożsamościami. A nimi są połączone określone myśli, emocje itd.

Zazwyczaj sztuczne tożsamości czuje się w głowie, ale często robiłem mapy z tożsamościami, które czułem np. w sercu, czy w brzuchu, jak ktoś zna whh, to będzie wiedział, o co chodzi. Mózg umysłu, mózg serca, mózg ciała itd.

Myśli są równie kochane, jak emocje i uczucia.

Tu nie ma podążania do korzeni problemu, myśli itd. Jeżeli jest taka tendencja, działa się przez tożsamość, która idzie do przyczyny, żeby pozbyć się problemu. Wtedy jest działanie z tożsamości.

To prostu działa. Zrobiłem przez te kilka miesięcy ponad 5000 map. Trzeba tylko spróbować odstawić na bok pewne schematy.

Największy problem jest wtedy, jak się te mapy robi ze sztucznych tożsamości. Niestety można być tak przywiązanym do tożsamości działającego, żeby trudno jest wejść po prostu w bycie i obserwatora, w bycie świadkiem to, co się samo wydarza.

To jest jak oglądanie telewizji. Ogląda się to, co się samo pojawia i to zapisuje, tyle. Pojawia się w telewizji chęć uzdrowienia czegoś, zapisuje się w mapie to, np. "chcę to uzdrowić", "muszę to uzdrowić" itd.

Zapisywanie w mapie tego, co pojawia się w świadomości, w wewnętrznej telewizji.

Takie zapisywanie tworzy stan nieprzywiązywania się, braku reakcji na to, co pokazuje się, co wychodzi. I wtedy to może jeszcze bardziej wyjść, aż się samo uwalnia, odpada.

Każda reakcja na iluzję, wzmacnia ją, daje jej życie. Problemy są iluzją. Im bardziej traktujemy je poważnie, tym bardziej nas straszą. Im bardziej chcemy coś z nimi zrobić, tym bardziej one chcą zrobić coś z nami. I pojawia się walka.