Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 98828 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-06, 10:11:06 »
Laka trzymam kciuki za uzdrowienie :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-06, 09:53:18 »
Hydzia

Tak, ja czasem tez czuje ze to bzdura, ale ps jeszcze jak sietrzyma tego gdzies to czasem uruchamia i mi blokuje kreacje, potrafi mi to wywalic i niezle zaslepic, ze mam dola jakiegos dziwnego.
 Wczoraj to opukiwalam sobie i wyszlo na to, ze to wyobrazenia o Bogu, ze ten partner ktorego on ma dla mnie to na pewno mi sie nie bedzie podobal i nie pasowal do mnie, bo Bog nie chce bym byla szczesliwa, duzo lekow w tym bylo, az mnie z zimna skrecalo.
I to dotyczylo kazdego partnera, polowka tez. Z nim to pomieszanie dodatkowe, bo z jednej strony jako moj polowek w kontekscie, ze od BOga dla mnie- to wlasnie ten mechanizm sie wlacza- ze mi sie nie podoba i do mnie nie pasuje, i ble ble uciekac.
A z drugiej to : ja razem z polowkiem, razem, razem, razem przeciw Bogu;)


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-06, 08:26:32 »
Ha ha Laka :))) ja też się łapię na takiej obawie - ale jak pomyślę i poczuję trzeźwiej, to widzę, jaka to piramidalna bzdura. Po prostu nie ma bata, by ten "od Boga" Ci się nie podobał, skoro jest idealny dla Ciebie, chyba że hodowałoby się nadal jakieś spore zaślepienia czy odpychania w temacie.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-05, 22:52:40 »
A ja się cieszę, że juz chyba prawie wszystko z polowkiem mi zeszło, az mi dziwnie, ze taki spokoj w temacie, nic sie nie dzieje. Mam wrazenie, ze temat jakby sie rozplynal i taka przestrzen.
Teraz sie boje, ze Bog ma dla mnie partnera ktory nie bedzie mi sie podobal:P

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-05, 22:20:09 »
Mam dziwne wrażenie, że moja pś jest zainteresowana wejściem w związek z osobą zakompleksioną i mającą sporo problemów tylko po to, abym tym wspaniałym poświęceniem mógł ją wyciągnąć z tego bagna. Jak szlachetnie... szkoda tylko że nie ma tu miejsca dla mojej szczęścia.

Dobrze, że przynajmniej mam na tyle szacunku do siebie, aby kończyć takie rzeczy nim się w ogóle zaczną. Zawsze jest to jakiś sukces, mimo gorzkiego posmaku.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-20, 19:31:47 »
Ja póki mam straszne problemy z akceptacją, ale jak już uświadomiłem sobie to i owo i jak bardzo mi to przeszkadza a nie pomaga, to powoli będę zmianiał nastawienie podświadomości.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-20, 19:28:50 »
Fajnie lukasz. Akceptacja. Ja na razie nie mogę zaakceptować głupoty:-)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-20, 17:42:15 »
Ale mnie uderzyło niesamowita myśl. Od pewnego czasu wywala mi destrukcja i dda i wszystko co może. Dzisiaj zrobiłem sobie modlitwę i przespałem się chwilę. Ta zaczołem rozmyślać nas sobą nad swoim dzieciństwem (JAK TO JA MAM ŹLE), dda i brakiem miłości ze strony rodziców, głównie matki. Ona chciała dobrze niekochała mnie tylko wytykała to co złe, narzucała jak coś zrobić jak to powinno być - abym coś w życiu osiągnoł - skutek miało to oczywiście odwrotny. W dodatku powstało coś takiego żeby zostać pokochanym przeba być właściwym i w zasdzie doskonałym, a wczesniej to się nie da no bo jak pokochasz kogoś takim jakim jest. I mnie tkneło, jak półówka odchodziła, to zamiast pokochać i zaakceptować to, to ja stwierdziłem że to nie tak, i chciałem wszystko poprawić, nieakceptując tego co ona robi, no bo jak bym zaakceptował, to przecież on się nie oświeci ze mną tak jak powinno być. Pierwsza intencja nieakceptacji kogoś, bo tylko tak można w nim naprawić to co źle robi, a jak ja zaakceptuje to ... to co to wszystko w rękach tej osoby.

Kurczę jak fajnie jest oczyszczać temat oczyszczać, i nagle jakaś mała (DUŻA) jeszcze intencja/wyobrażenie się trafi które otwiera oczy.

Im dalej tym gorzej - powstało coś takiego że póki nie oświecony to pokochać nie można, z tego wyrosła nieakceptacja, a z niej potępienie i nienawiść. Szerzenie nienawiści i nieakceptacji (destrukcji) w imię oświecania doskonałości.

Odetchnołem z ulgą, nie muszę nienawiścić nie oświeconych, nierozwijających się, nie muszę nieakceptować, co nażniejsze nie musze nic aby sam być akceptowanym czy kochanym. Fajnie ciężko będzie się rozstać z wysiłkiem i straniem się... o miłość, ale w zamian ... hmm miam :)

Co ciekawe tak jak próbowałem oświecać innych tak samo oświeciałem siebie, czyli będę  nienawidził tego żem nie doskonały, aż się oświęcę. Zamiast skupiać się na miłości, to walczyłem z destrukcją, poprzez nienawidzenie jej. No i walenie destrukcją wszędzie gdzie można zapewnione. Nie mogę się z tą myślą oswić, że pokochać siebie od tak tu i teraz, takie proste niby a jednak takie pomieszanie w podświadomości. Nowy dekret jakieś afirmacje, sesje w tym temacie i niedługo nowa jakość doświadczania.

Kilka dni temu jakby do mnie przyszło że mogą być związki tworzone przez osoby dalekie od oświecania, a związki będą oświecające, przez akceptacje tej drugiej osoby. Kochamy i akceptujemy ją, a ona kocha i akceptuje nas, ot takie  proste. Że wcale nie musi wywalać na maksa, oczyszczanie i uzdrawiania może przebiegać na spokojnie. Akceptacja to synonim miłości.

wiem że odkrywam na nowo koło, bo większość z was to dawno wie, ale chciałem się pochwalić odkryciem :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-20, 17:39:00 »
Prawda jest taka, że jest na świecie trochę osób które mają dobrą karmę, fajną świadomość, itd które zawdzięczają swoim wcześniejszym intencjom, ale przez to że żyje im się wystarczająco dla nich wygodnie - nie mają motywacji, aby pójść dalej i zająć się jakimś świadomym rozwojem. Są jednak na tyle wysokim poziomie w niektórych obszarach, że mogą nas inspirować, mogą z nami harmonizować i współgrać na różnych płaszczyznach, mogą nas też przewyższać świadomością pewnych rzeczy.

Z kolei osoby rozwijające się duchowo, jak sama nazwa wskazuje - rozwijają się dopiero, a swój rozwój mogą zaczynać z bardzo różnych poziomów. Warto też zauważyć, że większość ludzi bierze się za rozwój z powodu kija, a nie marchewki - czyli są to osoby, którym karma na tyle dosrała, że chcą w końcu coś zmienić. Takie osoby mają więc sporo problemów ze sobą i swoim życiem i nie ma nic dziwnego w tym, że spory odsetek wymięka odpuszczając sobie, albo częściej - wchodząc w nieprzytomny rozwój dla pozorów i samooszukiwania się.

Dlatego przydaje się stara mądrość, że po owocach poznacie, a nie po deklaracjach. :P

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-09-20, 12:54:26 »
He he :
Część osób "rozwijających się duchowo" chce uchodzić za rozwijających się duchowo czyli takich, co to znają odpowiedź na każde pytanie i metodę na każdy problem :P i na dodatek czują się zobowiązane każdemu je przedstawić ;)

A czasem tacy "niby nie rozwojowcy", którzy do życia potrafią podejść z refleksją to potrafią fajnie zainspirować i wesprzeć :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-20, 11:51:07 »
Zrozumiałam dziś, w temacie, że osoby deklarujące rozwuj duchowy, często sa bardziej problemowe i nieprzytomne od tych innych.Dzis miałam tego przykład, jak osoba rozwijająca sie, mój kolega, nierozumieł, że potrzebuję na cos "czasu" zeby to przerobić, sypnoł mi oczysiwstymi regułkami i prawami które powinnam stosować [ przecież wiem o tym] i tyle. A druga osoba powiedziała tylko "świeża farba" i to było to:D poczułam się zrozumiana w końcu;p

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-19, 22:43:37 »
Tak Asia:)
A na jego duchowośc czuje ze tez przyjdzie pora, skoro pojawił sie w moim zyciu, tak to z reguły przeciez jest.

Jedyne co mnie dziwi to to, ze mamy takie same obciązenia, takie same doświadczenia, refleksjie, nasze podświadomości jakby były takie same, aż sie smiejemy że jak lustra. Mnie to przyciąga i odpycha i nie umiem tego jasno ocenić, czy to jest kozystne. troche jak z siostrą. No i to, że to przyjaciel połówka. Może poza karma tez jest nam bliska istotką, w sumie było by miło:)



hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-19, 20:52:19 »
Olga - "Ale to że z osoba nierozwijająca sie mozna odnaleźc swuj świat i dobrze się czuć, to sie nie spodziewałam:)"  - jak ktoś nie stosuje technik rozwojowych, nie oznacza, że na swój własny sposób się nie rozwija :) Dlatego chyba nie ma co czuć się zaskoczonym, bo dróg do spełnienia, harmonii czy poznania siebie jest sporo. Tak przynajmniej mi się wydaje, ze skoro komuś naprawdę dobrze się żyje, czuje się fajnie, życie mu się polepsza, przy okazji nie truje się i nie niszczy - to pewnie i tak się rozwija, nawet nie deklarując rozwoju duchowego :-)

Nie wiem, jak dokładnie Twój stary przyjaciel ma w życiu, napisałam to, bo już od jakiegoś czasu mi takie myśli przychodziły, chociaż nie jest to jakieś odkrycie ;-) Tak dla potrzeby wybicia się ze schematów myślenia ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-19, 13:34:25 »
Clint

NO zabawne to jak sie czyta " z boku":)

Olga

Ale miło:))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-19, 09:17:37 »
W ostatnim tygodniu poznaje ciekawych ludzi:D [ meżczyzn ]
A nawet mam zwrotke do podstawówki bo odezwał sie do mnie kolega z klasy, przyjaciel połówka. Zawsze sie smiałam, że jakbym była chłopakiem to nasza trujka była by najlepszymi chłopakami przyjaciółmi;) pewnie kiedys juz tak było.
Ale co ciekawe, chłopak nie rozwija się świadomie duchowo a rozmowa tak sie nam klei że aż miło:)
To chyba pierwsza osoba z "nierozwijających się" z którą mam tyle tematów, właściwie zycie ułozyło się nam tak samo, to zabawne ale mamy dokładnie takie same doświadczenia nawet czasowo podobne. Obydwoje artyści dotego z takim samym gustem.

I mam taka refleksje, jak to podobna karma i mental zbliża. Jest o czym pogadać, szczególnie ze mamy podobne wnioski, o sztuce tez mozna bo  mentalnie jestesmy zbliżeni, to niesamowite doświadczenie dla mnie. Szkoda ze przez te 15 lat nie mielismy kontaktu, chyba teraz nadrabiamy:)

w sesji wyszła mi historia nieciekawa z nim, zawsze jakieś nawet dobre relacje, ostatnio małżeństwo, on pilot, zmarł na wojnie, kochalismy sie wtedy, myslę że dobra karma oraz chęć "dokończenia" przyciagneła nas.

A inne osoby tez bardzo ciekawie.
Cały tydzień pokazał mi, że zaczełam przyciagac zupełnie innych ludzi niz kiedyś i to jest dla mnie pozytywne, progres:)


Ale to że z osoba nierozwijająca sie mozna odnaleźc swuj świat i dobrze się czuć, to sie nie spodziewałam:)