Grażyna Anna - z tym zasługiwaniem to raczej trafiłaś:) własnie doszłam do tego wniosku, odpisując Starfire.
Co do mężczyzn i ich stosunku do kobiet, które wiedzą czego chcą, a czego nie, są konkretne i szczere, a do tego inteligentne - to tak, mocno większości panów wywala, i pierwszym mechanizmem, jaki stosują jest próba "umniejszenia" takiej kobiety, poprzez żarty np.: ze słabości kobiecej płci, czy nawiązywanie do obiegowych opinii o kobietach. W moim odbiorze jest to kompensacja z ich strony, kiedy sami nie mają uzdrowionej samooceny.
Trafić na mężczyznę o zdrowej samoocenie, rozwijającego się, pozytywnie inspirującego, inteligentnego, doceniającego prawdziwą bliskość, wiedzącego, czego chce, znającego własne oczekiwania i potrzeby i umiejącego się komunikować; potrafiącego kochać i być kochanym, oraz otwartego i gotowego na bliską relację ze mną - i tak samo mi pasującego, jak ja jemu i vice versa - byłoby fajnie

Niestety, obecnie mam wrażenie, co pewnie też mnie może blokować, ze to by się zaliczało do kategorii "cudów" ;-)
Ale ok - po chwili refleksji stwierdziłam - i tak afkuję, ze jestem otwarta "Na wszelkie cuda w moim życiu"
