haha, jak to się różnie kojarzy, niektórym bardziej z Wersalem, bogactwem i nie tylko :
http://wiadomosci.onet.pl/prasa/brud-smrod-i-bogactwo/k9nel"Najsłynniejsze przejawy brudu arystokratycznego, o których pisał w 1935 r. historyk medycyny Władysław Szumowski, to pluskwy w łóżku Ludwika XIV i wszy w olbrzymich perukach dworzan, które zabijano za pomocą specjalnego młoteczka na kowadełku. Wspaniałość Wersalu przyćmiewał potworny smród, wynikający z faktu, że wykwintni dworzanie załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne gdziekolwiek - na korytarzach, schodach i pod ścianą: "Zapachy w parku, w ogrodach, nawet w pałacu przyprawiają o mdłości. Przejścia między budynkami, dziedzińce, skrzydła pałacu, korytarze pełne są uryny i fekaliów". "
inne połączenia:
"Rola czystości wzrastała wraz z rozwojem mieszczaństwa i kapitalizmu. Jak dowodzi Alain Corbin, mentalność kapitalistyczna połączyła nierozerwalnie brud i smród z biedą, której stał się on piętnem i znakiem rozpoznawczym."
dalej nie rozumiem co mają wspólnego z ascezą ( również taką chrześcijańską) warunki w polskim domu starców gdzie tych ludzi się karmi i myje codziennie - ani to ascetyczna bieda, ani ascetyczny brud, ani nawet cienia umartwiania się, czy głodu też nie ma : )
starość, demencja, zaburzenia psychiczne , brak kontroli nad czynnościami fizjologicznymi ... ale jaki to ma związek z ascezą?