Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 148381 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-05, 11:39:38 »
Ciekawy tekst ktory dzis znalazlem na FB, inspiruje, porusza, mowi ze kazdy ma swoje rowne miejsce w domu i w rodzinie.
"Ja nie pomagam żonie!
Po południu wpadł do nas przyjaciel. Przy kawie gadaliśmy o życiu, codziennych sprawach. W pewnej chwili powiedziałem: "Poczekaj chwilkę, pozmywam tylko i zaraz wracam." Popatrzył na mnie jakbym co najmniej oznajmił, że idę budować rakietę kosmiczną. Odpowiedział z mieszanką zaskoczenia i podziwu: „To fajnie, że pomagasz żonie. Ja swojej nie pomagam, bo jak to robię, to ona nie wykazuje żadnej wdzięczności, np. w zeszłym tygodniu umyłem podłogę i nawet nie usłyszałem dziękuję."
Usiadłem z powrotem i wyjaśniłem mu, że ja nie „pomagam” żonie, bo moja żona nie potrzebuje pomocnika – potrzebuje partnera. To nie jest kwestia pomagania, bo mamy podział obowiązków. Mieszkamy razem w domu, więc to oczywiste, że sprzątam ten dom, bo też go brudzę.
Ja nie pomagam mojej żonie w kuchni, bo ja również muszę jeść, więc muszę też gotować.
Ja nie pomagam mojej żonie zmywać naczyń – robię to, bo ja też używam talerzy, szklanek i widelców.
Nie pomagam żonie przy dzieciach, bo to też moje dzieci i to mój ojcowski obowiązek.
Nie pomagam żonie w praniu, wieszaniu czy składaniu ubrań – robię to, bo to także ubrania moje i moich dzieci.
Ja nie jestem „pomocą” w domu, jestem jego częścią. A jeśli chodzi o wdzięczność i podziękowania, to zapytałem przyjaciela, kiedy ostatni raz podziękował swojej żonie, kiedy skończyła sprzątać dom, zajmować się praniem, zmieniać pościel, kąpać dzieci, gotować, zajmować się całą resztą…
Czy ty jej podziękowałeś tak naprawdę, coś w stylu: „Super, Kochanie! Jesteś fantastyczna!”?
Ta historia wydaje Ci się absurdalna? Dziwna? Czemu oczekujesz nagród i pochwał, kiedy raz w życiu zdarzy Ci się umyć podłogę? Zastanawiałeś się nad tym, przyjacielu? Może dlatego, że nasza kultura jest nadal maczystowska i wierzymy w to, że zajmowanie się domem jest obowiązkiem kobiety, a facet nie musi kiwać palcem. Podziękuj swojej żonie, tak jak byś chciał, żeby Tobie podziękowano. Rusz się, zachowuj jak prawdziwy partner, a nie jak gość, który przychodzi tylko zjeść, spać, wykąpać się i zaspokoić potrzeby seksualne… Poczuj się u siebie, jak w domu. W swoim domu!
Prawdziwa zmiana w naszym społeczeństwie zaczyna się w naszych domach, gdzie uczymy nasze córki i synów poczucia wspólnoty."

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-03, 18:54:39 »
Leszek
ad1 ależ uogólniałeś, stąd moja reakcja, wyczytałem to w poprzednich Twoich postach, np.
"Dlaczego sytuacja kobiet w 1 zaborze rzutuje na tradycję kobiet w całej Polsce?
Bo jednak tam tej biednej szlachty było najwięcej."

ad2
o tym jak podchodzono do Żydów i jak powszechnie w społeczeństwie ich traktowano można wyczytać choćby w tej depeszy:
Piątego sierpnia 1943 r., czyli już po powstaniu i zrównaniu z ziemią getta, dowódca AK, generał Tadeusz Komorowski, tak tłumaczył w depeszy do Londynu ograniczoną pomoc polskiego podziemia dla żydowskich bojowników:
 [...] 2. Zbyt daleko idąca pomoc z naszej strony dla Żydów nie może mieć miejsca z następujących powodów:
a) Kraj traktuje Żydów jako element obcy i w wielu wypadkach Polsce wrogi, czego dali dowody zachowaniem swym podczas okupacji Sowiet., a często i tutaj.
b) Żydzi uzbrojeni w dużej ilości występują w bandach rabunkowych i komunistycznych, które są plagą Kraju. Żydzi w tych bandach wyróżniają się spec. okrucieństwem w stosunku do ludności polskiej.
c) Opinia społeczeństwa i szeregów konspiracji oceniałaby nieprzychylnie większe świadczenia na rzecz Żydów, traktując je jako uszczerbek dla własnego stanu posiadania idący przeciw bezpośrednim interesom Polski.
"

ad3 hehe

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-03, 13:29:20 »
Frisky
1. Nie uogólniam na cały naród. Na wsi to kobiety musiały być zaradne i robotne, bo inaczej nikt by ich nie chciał i nie mogłyby się rozmnażać.
2. Nie było przyzwolenia moralnego, o jakim piszesz (pomijając NSZ, ale tylko w niektórych rejonach kraju). To teza wymyślona przez syjonistów w rodzaju Grossa, których celem jest dojenie z Polski nienależnych odszkodowań.
3. Cieszę się,że byłbyś dobrym mężem dla włościanki :) Mam klientki, które kogoś takiego poszukują, bo chamów ze wsi nie chcą :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-01, 15:50:01 »
Leszek
1.no ok tylko po co w takim razie uogólniasz to na cały naród (tutaj wymieniasz jako jedyne źródło niemocy u kobiet w Polsce) skoro dotyczy to raptem kilku czy kilkunastu Twoich klientów? trzeba było tak od razu nie byłoby tematu hehe

2. pogromy na wschodzie kraju w zabitych deskami wsiach może nie oddziaływały na ludzi  w innych miejscach kraju (były raczej skutkiem klimatu przyzwolenia jaki wtedy panował w całym kraju)  jednak w całym kraju dokonywano na bardzo dużą skalę m. in. przejęć mienia pożydowskiego i co by stało się pożydowskie wydawano  w tym celu Żydów okupantom (co by nie przytaczać innych drastycznych historii) wydawali ci którzy nie ulegali narodowej niemocy, ale innym skłonnościom i cechom, tyle w temacie który zagajasz choć nie chcesz ciągnąć ; )

3. a ja po wczorajszym czytaniu o wiejskości w wydaniu 19 wiecznym czyli grabienia siana przez zaradne i robotne zagrodowe szlachcianki z Mazowsza, dzisiaj też niespodziewanie dla siebie : ) rano trochę grabiłem a głównie kilka godzin przenosiłem  kopy siana z jednego miejsca na drugie, a że używałem rąk, zamiast narzędzi to brałem to siano na siebie i dzięki temu nawąchałem się tego sianka za wszystkie czasy,  poprzednio to chyba u rodziny po matce lata świetlne temu (w dzieciństwie) gdy się spało na sianie w starej stodole : ))
« Ostatnia zmiana: 2017-06-01, 16:00:02 wysłana przez Frisky »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-31, 22:10:35 »
Frisky
Twoja wiedza pewnie by się przydałaby w terapii, jaką byś prowadził. Moja jest wystarczająca w przypadku moich klientów. :)
Nie zamierzam ciągnać wywodów historycznych, bo wreszcie ktoś dojdzie do poziomu wiedzy historycznej prof. Hausnera i wyzwoli Oświęcim rękami Ukraińców :)
Przy okazji (żebyś się nadmiernie nie wkręcał w historii II Wś), chcę Cię zapewnić, że pogromy na Podlasiu i Litwie nie mają  żadnego wpływu na związki Polek z Polakami z innych regionów kraju i na ich poczucie bezpieczeństwa. No, może z wyjątkiem Wrocławia, gdzie mieszka spora społeczność żydowska, która pielęgnuje "pamięć" kłamcy historycznego Grossa. Tego jednak nie ciągnijmy w tym wątku, ponieważ dotyczy wąskiej grupy społecznej, która ma zupełnie inne zasady tworzenia związków i znajdowania odpowiedniej osoby!

PS
 Obecne pokolenia są skażone głównie przez poczucie zagrożenia związane ze stanem wojennym. Jednak reakcje na stan wojenny wynikały z poprzednich traum narodowych.
« Ostatnia zmiana: 2017-05-31, 22:12:57 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-31, 21:37:31 »
Leszek
Cytuj
Na Mazowszu do dziś są wsie, w  których utrzymał się tradycyjny podział społeczny. Tam ok. 50% stanowi drobna szlachta. Co więcej, nie mieszająca się z chłopstwem.
Dlaczego sytuacja kobiet w 1 zaborze rzutuje na tradycję kobiet w całej Polsce?
Bo jednak tam tej biednej szlachty było najwięcej.
to i tak kropla (no może ciut więcej kropel) w całym społeczeństwie, raptem kilkaset tysięcy (niespełna 300 tys.) szlachty w ośmiu województwach Królestwa, na kilka milionów ludzi ( 6 ze wzrostem do 10 z początkiem wieku ) w tym tylko zaborze, z tego tylko część tej szlachty była kobietami i tylko część tych kobiet była w takim wieku i być może miała takie doświadczenia o których piszesz, to trochę za mało na tworzenie "tradycji" w całej obecnej Polsce,  gdzie ludzie w tym czasie doświadczali na o wiele większą skalę innych rzeczy, które były bardziej powszechne i mocniej zapadały w psychikę - taki głód wśród dużej liczby ludzi, (czy wręcz śmierć głodowa), niewolnictwo, wyzysk i  związana z tym niemoc mocniej tworzy ogólnonarodowe wzorce niż sytuacja i wybory jakiejś małej w skali kraju grupy kobiet-szlachcianek które może pobudzają wyobraźnię ; ) ale one stanowiły zdecydowaną mniejszość, a ich doświadczenia wywierały jeszcze mniejszy wpływ na podzielonych przez zaborców mieszkańców tego terytorium, z czego -jak to chłopi wtedy- większość nie miała żadnego poczucia bycia jednym narodem, a tym bardziej intencji przejmowania wzorców szlachcianek z Mazowsza

 bieda i głód całkiem powszechne były też wśród tej zagrodowej szlachty, poza tym obraz tych szlachcianek z tamtego rejonu  jako nie posiadające " żadnych umiejętności poza dyganiem i śpiewaniem smętnych patriotycznych pieśni!" to chyba kolejny twór wyobraźni:

 "W ogóle szlachcianki z powierzchowności są do mieszczanek podobne, nic zaś pod tym względem wspólnego nie mają z chłopkami.
Za to przy robocie nie odróżniają się niczym. Boso, w spódnicy tylko, z chusteczką kolorową, narzuconą na głowę, robią grabiami i sierpem; po rysach tylko i po pewnej zwinności w ruchach szlachecką krew w robotnicy rozpoznasz. Dzieci z odkrytymi główkami, boso, w koszulach samych wałęsają się przy domu, w piasku grzebią lub pasą gęsi. Na wielką uroczystość przystrajają je w sukienki, majtki, kapelusiki lub kaszkiety, stosownie do płci i wieku.[…]"
http://mazovia.strefa.pl/date/mazur.htm


 



Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-31, 21:04:46 »
:-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-05-31, 20:56:33 »
Podzielę się moim dzisiejszym doświadczeniem.

Jeżdżę do pracy komunikacją miejską i jest ona bardzo ciężka, a właściwie atmosfera wytwarzana przez podróżujących.
Dziś dla odmiany jechałam z pewną parą. I nic w tym dziwnego niby, ale była to specyficzna para.
Ona miała może 12-13 lat, a on... 14? Dzieciaki,  z tym, że w odbiorze sprawiali wrażenie bardzo dojrzałych. Dziewczynka, włoski blond w warkoczyk, spódniczka, rajstopki, ala kabaretki, do tego lakierki mokasyny, ale usta pomalowane na bordowo ;) siedziała na kolanach ze dwa lata starszemu od siebie chłopakowi. Miałam przyjemność siedzieć za nimi.
 To było niesamowite, przytulali się, rozmawiali i była między nimi cudowna czysta miłość i harmonia. Mieli oboje bardzo fajną, czystą energię.
Wyglądało to dość niecodziennie, ona jak dziecko jeszcze machała nogami, śmiała się, ale sposób w jaki rozmawiali, to niejeden dorosły by się niepowstydził.
Czuć było u nich duże poukładnie, głębszą mądrość. Jakby byli trochę w innym wymiarze, nie z tego świata. Bardzo duże zrozumienie, szacunek, widać było jak bardzo ta relacja i ta miłość jest dla nich ważna, najważniejasza, oni dla siebie wzajemnie, wogóle nie przejmowali się dziwnymi spojrzeniami ludzi wokół i spontanicznie okazywali sobie czułość. Dziwne wrażenie, dzieciaki jeszcze, a jednocześnie jakby dużo bardziej dojrzali emocjonalnie i poukładani niż większość dorosłych ;) Ona miała jeszcze na palcu pierścionek zaręczynowy :D Tak, tak, ładny srebrny z kamieniami, nie żadną zabawkę :D
I to było takie naturalne, piękne.  Takie dwa światłka w tym ciemnym tramwaju.
A najbardziej rozbawił mnie tekst:
Ona do niego: " Nie wiem czy wiesz, ale Twoja mama zabiera nas do Awokado( knajpka wege w GDN) na dzień dziecka"
:D :D :D

Urocze :)




Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-31, 19:48:26 »
Na Mazowszu do dziś są wsie, w  których utrzymał się tradycyjny podział społeczny. Tam ok. 50% stanowi drobna szlachta. Co więcej, nie mieszająca się z chłopstwem.
Dlaczego sytuacja kobiet w 1 zaborze rzutuje na tradycję kobiet w całej Polsce?
Bo jednak tam tej biednej szlachty było najwięcej.
No ale, to raczej nie jest poważniejszy problem. Bo widzimy wyraźnie, że dla mediów i polityków Polska to okolice Warszawy (drobna szlachta)+ kawałek Ukrainy (chłopstwo). Ale to nie ten temat.
To pewnie spadek po kulturze polskiej XIX wieku. Wystarczy przejrzeć biografie najbardziej znanych autorów XIX w i zobaczyć, gdzie mieszkali?

Dodam, że w Polsce są tereny, gdzie szlachty prawie nie było. Np. Podhale. Ale tam u kobiet nie występuje syndrom bezradności i czekania na ratunek przez faceta. Tam kobieta musi umieć wszystko zrobić w gospodarstwie, inaczej może zostać starą panną lub zakonnicą :)
śląsk też jest wyjątkiem.
« Ostatnia zmiana: 2017-05-31, 19:52:53 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-31, 17:51:30 »
Leszek
Cytuj
Szlachcianki (które stanowiły połowę kobiet w Polsce)
a skąd wziąłeś te dane? zwykle mówi się że szlachty było  od 6 do 10 procent, skąd się nagle wzięło tyle szlachcianek? : )
więc skąd pomysł, że to co dotyczyło jakiejś tam części z tej niewielkiej grupy kobiet raptem pod jednym zaborem dominowało w całym społeczeństwie i z tego powodu przeniosło się do naszych czasów jako dominująca cecha całego społeczeństwa?

większość społeczeństwa pod trzema zaborami to byli  niegramotni  chłopi, z wzorcami niewolnictwa, wyzysku (również przez swoich szlacheckich polskich panów) i w przypadku Galicji głodu oraz związanymi z tym patologiami:

Nasi pradziadkowie głodowali bardziej niż dzieci w Afryce. Czy strach przed niedożywieniem mamy w genach?
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/04/11/setki-tysiecy-polakow-umieraly-z-glodu-ale-kosciol-i-tak-zabranial-im-jesc-miesa/
(...) co najmniej sześć wielkich klęsk głodowych, które przeszły przez Galicję od 1847 roku.
Prawdopodobnie największa z nich nastąpiła po lecie 1889 roku. Brakowało owsa, siana, buraków i ziemniaków. Chłopi byli zmuszeni pozbywać się trzody poniżej wartości, bo nie mieli czym jej karmić. Zimą masowo zabijano konie – jednak pomimo gorączki głodowej czy zgonów z wycieńczenia nie jedzono ich mięsa. Prasowe apele władz o włączenie koniny do diety nie skutkowały, bo chłopi na ogół nie umieli czytać, a co ważniejsze: kategorycznie sprzeciwiał się temu Kościół. Na polach i w lasach leżały góry niepogrzebanego końskiego ścierwa."

 "z głodu oraz chorób i infekcji wywołanych niedożywieniem umierało na tych terenach co najmniej 50 tysięcy ludzi rocznie! Przeciętna długość życia wynosiła 27 lat dla mężczyzny i niewiele więcej dla kobiety."

no i skutki braku higieny i szczepionek:
"Higiena ograniczała się do opryskania twarzy wodą, więc szerzyły się – zwłaszcza w zamieszkanej przez Ukraińców Galicji Wschodniej – gruźlica, tyfus, ospa, a do epidemii cholery dochodziło w niektórych okolicach niemal rokrocznie."

Cytuj
To właśnie poczucie bezradności i niemocy odróżnia polskie społeczeństwo od innych społeczności
Pęd ku posiadaniu jest cechą mentalności chłopskiej. W społeczeństwach zachodnich postawa konsumpcjonistyczna jest wytworem kapitalizmu. W Polsce, w której nie było mieszczaństwa, nie było gospodarki wolnorynkowej, jest konsekwencją chłopskiej nędzy. Wartością była i jest rzecz materialna. Niepewność egzystencji i doświadczenia pokoleń wymusiły strategię gromadzenia dóbr, która w wielu sytuacjach była warunkiem przeżycia.
http://www.miesiecznik.znak.com.pl/6842012z-prof-jackiem-wasilewskim-o-genealogii-polskiego-spoleczenstwa-rozmawia-marta-duch-dyngoszjestesmy-potomkami-chlopow/
"Przekonanie, że nic ode mnie nie zależy, stoi w sprzeczności z ideą społeczeństwa obywatelskiego.

Dzisiaj powiedzielibyśmy, że jest to brak poczucia sprawstwa. Można to też tłumaczyć pokornym stosunkiem chłopów do przyrody. Momenty działania wspólnotowego zdarzały się tylko w sytuacjach zagrożenia – wybuchł pożar, wszyscy rzucali się go gasić. W codziennej egzystencji każdy koncentrował się na swoim obejściu i żył z innymi jak Kargul z Pawlakiem. Myślę, że to również w nas zostało. Gdy zdarzy się nieszczęście, jesteśmy nagle wspólnotą. Proszę spojrzeć, w jaki sposób w Polsce z reguły działają oddolne inicjatywy: jako reakcja na zagrożenie."

nawet w środowiskach aspirujących do rozwoju duchowego można zobaczyć tego wpływ - "wartością była i jest rzecz materialna"- może stąd tak silne uzależnienie tego co związane z rd  i przeliczanie "sukcesu" kojarzonego z rd na rzeczy materialne?

« Ostatnia zmiana: 2017-05-31, 17:57:23 wysłana przez Frisky »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-31, 16:38:05 »

Co do tych niezwykłych rezultatów o których pisałem, to chodzi o to, że po uwolnieniu się od wzorców ucieczki od połówki, życie, przynajmniej w zakresie związku, stało się jednym pasmem przyjemności.

 Czasami to jako faceta, aż mnie zadziwia. Po tylu latach wspólnego życia i mimo swojego wieku, ona nadal mi się podoba.

Każdy dotyk, muśnięcie, spojrzenie, uśmiech są pięknym przeżyciem. I jest to obopólne.

Dżizes!
Jakie to piękne!
Aż spacje porobiłam coby uwydatnić przekaz.
Play it again, Sam! :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-31, 16:16:30 »
Clint

Cytuj
Trochę dystansu do karmy, co było 10 czy 100 wcieleń temu to było. Nie ma co się kurcze nakręcać takimi rzeczami, bo podświadomość potem odtwarza różne rzeczy jak ŚWIADOMIE się człowiek nakręca.

... nauczyłem moją podświadomość dystansu i przekonania że co było w poprzednich wcieleniach to było w nich, a teraz jest inne życie i nowe zasady. 

Bingo!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-31, 15:08:39 »
Był rok 1864, po przegranym buncie polskiej szlachty przeciw Rosji car zniósł niewolnictwo chłopów. Zabrał też młodych jurnych szlachciców do służby w carskiej armii. Majątki wielu uczestników powstania zostały sprzedane majętnym Żydom i innym mieszczanom. Szlachcianki (które stanowiły połowę kobiet w Polsce) nagle zostały bez niczego! Ani męża, ani narzeczonego, ani żadnych umiejętności poza dyganiem i śpiewaniem smętnych patriotycznych pieśni! Co im pozostało? Albo umrzeć z głodu i bezradności, albo sprzedać się bogatym chamom.
W najlepszej sytuacji były te, które miały jakieś tytuły arystokratyczne. Zazwyczaj miały jeszcze szanse wydać się za zagranicznych arystokratów. Jednak panienki z dworków czy szlachta zagrodowa nie miała już żadnych atutów. Pomijając te panny, które potrafiły czytać, pisać i rachować. Generalnie jednak polskie społeczeństwo zostało opanowane przez poczucie bezradności i niemocy, które jeszcze trwa do dziś, choć wiele się zmieniło.
To właśnie poczucie bezradności i niemocy odróżnia polskie społeczeństwo od innych społeczności. A najbardziej przerażającym, wręcz paraliżującym, lękiem jest ten, że SOBIE NIE PORADZĘ. I w tym duchu nadal są wychowywane polskie dziewczęta. A feministki twierdzą, że polskie kobiety dały sie zdominować samczemu elementowi. I walczą z samcami, zamiast uczyć kobiety ZARADNOŚCI!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-31, 14:06:11 »
Ach, kobiety, Polki:
Cytat: „Kiedy przyjechałem do Polski w 1996 roku i zacząłem przyjmować ludzi, nie mówiłem wtedy jeszcze po polsku, miałem tłumaczkę. Przychodzi kobieta i w pewnym momencie mówi „poczucie bezpieczeństwa”. Pytam tłumaczkę: „Co to jest?”. Skojarzyło mi się to ze służbami specjalnymi, z KGB. A ona odpowiada, że nie, że tu chodzi o to, żeby się nie bać. „Czego?”, pytam. A ona na to: „Życia”. Czegoś tutaj nie rozumiem. Przychodzi następna kobieta i mówi „poczucie bezpieczeństwa”. Następna tak samo i następna. Wszystkie piękne, nic im nie brakuje, ja już jestem zakochany, a one mówią „poczucie bezpieczeństwa”. Myślę sobie: „W zacofanej Rosji żyję i nie wiem, o co chodzi”. Wreszcie podczas tych rozmów, dotarło do mnie, że poczucie bezpieczeństwa to w Polsce takie hasło kobiet. A chodzi w nim o to, żeby rachunki były płacone, a z drugiej ta sama kobieta krzyczy, że chce być niezależna. „Od kogo?”, pytam. „Od mężczyzny”, słyszę. Czyli ona chce być niezależna od mężczyzny, ale to on ma jej zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Jakieś dziwne. Z jednej strony ona musi sobie radzić, a z drugiej ona sobie nie radzi. (…)
„Tak. To jest program. Poczucie bezpieczeństwa związane jest z koniecznością utrzymania rodziny. Nie ma miejsca na miłość, nie ma miejsca na kobiecość. Przychodzi do mnie kobieta, główna menadżerka wielkiej firmy, samochodem takim jeździ, że ja takiego nigdy nie będę miał. Ma męża, ale go nie kocha. Kocha Ormianina i on też ją kocha, ale ma żonę, a Ormianie się nie rozwodzą. Mówię do niej: „Dawaj mi swoją mamusię”. Przychodzi mamusia. Uh, to taka kobieta, która sobie poradziła w życiu. „Ma pani męża?”, pytam. „Jakiegoś tam mam”. „A jest pani szczęśliwa?”. A ona próbuje być inteligentna: „Ja to słowo wykreśliłam ze swojego leksykonu. Dopytuję dalej: „Jak to? Pani nie jest szczęśliwa?”. Odpowiada: „Bo rodzina to jest odpowiedzialność, to jest walka”. „A miłość?”, nie ustępuję. „Miłość i rodzina to są różne rzeczy. Miłość to w kinie, a rodzina to twarde zasady”, mówi. To ja na to: „Córka panią posłuchała. Kocha tego pana, ale to nie jest rodzina. Rodzinę ma, ale nie ma miłości, ona jest grzeczna. Dokładnie wypełniła program, który pani mi tu teraz sprzedała”. Była zszokowana, nie wiedziała, czy śmiać się, czy płakać, bić mnie czy uciekać. Powiedziałem jej, że ma zmienić swoje przekonania. A ona krzyczy: „Ma pan wyprostować moją córkę, ona ma być normalna!”. „Pani ma być normalna, ma pani jej powiedzieć – w rodzinie ma być miłość.”, mówię jej i słyszę: „Nie, to nieprawda!”. Dziewczyna mi jednak powiedziała, że już rozumie, dlaczego tkwi w tej sytuacji bez wyjścia i nie może zrobić kroku ani w prawo, ani w lewo. To niedojrzałość emocjonalna, którą przejęła od matki. Można być niedojrzałą, niezależna od tego, ile ma się pieniędzy na koncie.”
(Wywiad Aleksandry Nowakowskiej z Piotrem Pałaginem)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-30, 10:08:10 »
Przede wszystkim dajesz to co chcesz czy umiesz dać.


Zdarza się, że dla niektórych osób przyjmowanie dobra, miłości, bywa trudniejsze niż dawanie. I to jest do przepracowania w związkach, żeby była wzajemność dawania tego co ktoś potrzebuje.