Autor Wątek: Rozwoj duchowy a codzienne zycie  (Przeczytany 15023 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-07, 16:29:22 »
Inga
Jeżeli ktoś nie podziela naszych wartości to współpraca musi polegać na argumentach dodatkowych  korzyści, albo konieczności dostosowania się jednej ze stron, w tym przypadku albo płacisz za sprzątanie dodatkowo albo uzależniasz to co dawałaś i zapewniałaś dotychczas  bezwarunkowo, od jej sprzątania, w takim zakresie który okazuje się skuteczny...albo dostosowujesz się do warunków które dyktuje córka i masz z tego inne korzyści czyli np. zadowolenie córki , poczucie że jesteś dobra itp. :-)

Argument do zmiany tego:
szanuję siebie, mój czas i moją pracę
zasługuję na szacunek i współpracę
wybieram współpracę opartą na obopólnych korzyściach w miejsce  poświęcania się
rezygnuję z podtrzymywania wszystkich uzasadnień do bycia wykorzystywaną

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 16:14:10 »
Córka ma grubo po 20 stce

Dla mnie jest oczywiste że piękno i harmonia oddziaływują pozytywnie na psychikę a bałagan i brzydota negatywnie.
Chcę jeszcze dodać dla jasności że nie jestem zwolenniczką idealnego porzadku i nie mam przymusów z tym związanych. Ale chciałabym aby było mniej więcej posprzątane.  W swoim pokoju też często mam bałagan a sprzątam jak mam czas.
Lubię gdy jest ładnie i ogólnie lubię piękno.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-07-07, 15:51:50 »
Ja także lubię porządek, ale jak jestem w gorszej formie to nie chce mi się sprzątać. Człowiek sprząta w sposób "naturalny" gdy sam poukłada coś w sobie, gdy poczucje się lepiej, gdy ma więcej energii. Porządek jest ważny, łatwiej go przestrzegać jak ma się rzeczy do tego potrzebne, np dużą szafę, sporo miejsca, czyli więcej półek niż rzeczy, nie na odwrót. Mi się często nie chciało sprzątać, bo nie miałam wystarczającego miejsca na to.
Wg medycyny wschodu w żołądku musi być zawsze 1/4 pustej przestrzeni, i dla mnie taki sam podział jest w życiu półkowo-szafowym, jak mam więcej miejsca niż potrzebuję tzn że jest ok. Dla mnie taki podział jest idealny

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-07, 15:43:54 »
Inga
ile córka ma lat?

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 15:34:52 »
Tak Muszka. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś, bo ja też tak uważam.
Te argumenty nieraz jej przedstawiałam ale dla niej one nie maja wartośći.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-07, 15:23:14 »
=dzieki porzadkowi zyje sie łatwiej bo wszystko jest na swoim miejscu i w syt. gdzie musisz szybko wyjsc nie miotasz się nerwowo szukajac parasolki tylko bierzesz bo lezy na swoim miejscu
=dzieki porzadkowi zyje sie przyjemniej- przyjemniej myc sie w czystej wannie anizeli w brudnej
=dzieki porzadkowi zyje nam sie wspólnie lepiej- relacja na tym nie cierpi.Matka przychodzi z pracy i ma czas dla siebie a dziecko nie wysłuchuje smęceń bo wykonało swoją prace w domu( tez ma czas dla siebie
=dzieki stałemu porzadkowi nie tracimy czasu np. raz w miesiacu ogarniajac kilka godzin mieszkanie tylko rozkłada sie to na mniej
czyli mamy wiecej czasu na codzienne przyjemnosci
dzieki porzadkowi zawsze mozemy zaprosic znajomych nie martwiac sie ze zastaniemy mieszkanie w totalnym nieładzie
=dzieki porzadkowi wszyscy zyskuja wiecej usmiechu i luzu na codzien, kazdy dba o swoja czesc i współpracujemy zamiast wzajemnie sie denerwowac

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 15:12:00 »
Ja nie chcę stosować metod siłowych i dlatego szukam argumentów,
po to aby ona się nie czuła że spełnia moją zachciankę tylko aby z własnej woli chciała współpracować.
Oczywiśćie mówiłam jej że to ja ją utrzymuję więc coś mi się należy z jej strony.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-07, 14:48:09 »
Wszystko to kwestia umowy, jeżeli ktoś jest zależny od drugiej osoby to warunki ustala ten kto kogoś utrzymuje, może to być uzgadniane na zasadach partnerskich/wymiany, albo i w przypadku odmowy współpracy zwyczajnie narzucane odgórnie,
na zasadzie: porządek jest korzystny bo tak u siebie lubię, więc wymagam i konsekwentnie egzekwuję... używając środków jakie mam do dyspozycji , stosując pewną gradację :
perswaduję, przykręcam kranik, odcinam dopływ, droga wolna :-)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 14:47:45 »
a po co ci argumenty ? twoja chata i ty ustalasz zasady, jak sie nie podoba, to do widzenia :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 14:35:34 »
Felicite
Bardzo się zagalopowałaś z interpretacją.
Daję jej luzu i swobody jak tylko dużo mogę. Ale rozpoczełam urlop i zamiast wypoczywać ja musze odsyfiać mieszkanie bo wreszcie mam czas.
Dlatego szukam jakichś argumentów którymi mogłabym ją przekonać aby sprzatała. Dlaczego ja mam być sprzataczką?
Cóż, mysałam że duchowość idzie w parze z porządkiem a tu sie okazuje że nie.
Zwłaszcza że wiem że to co wewnątrz to i na zewnątrz.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-07, 14:35:03 »
są proste zasaday już dawno rozpoznane - "kto nie chce pracować może nie jeść". (kropka)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 14:27:48 »
Inga,
"A w którym ja miejscu napisałam że denerwuje mnie jej bałagan w jej pokoju?"

zestawiłam te dwie Twoje wypowiedzi:

Ja się czuję źle w bałaganie. męczy mnie on i denerwuje.

Swój pokój sobie sprząta, gdy najdzie ją ochota ale ogólnie ma w nim bałagan.

« Ostatnia zmiana: 2014-07-07, 14:30:02 wysłana przez Felicite »

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-07, 14:26:42 »
A w ogóle to nie zadawałam pytań na temat wychowywania córki więc nie chcę być w tym pouczana.
Odpowiadajcie na moje pytania a nie na to o co nie pytałam.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-07, 14:25:44 »
Felicite
może być tak jak mówisz. Najważniejsze zawsze to być asertywnym, czyli czuć co się dzieje

Inga
w takiej sytuacji to ona powinna wszystko sprzątać, a nawet gotować. I to z własnej woli, bez poganiania

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-07, 14:25:38 »
JA BYM POROZMAWIAŁA. Moze ona wcale nie widzi ,ze ma robić tylko myśli ze jej się wszystko należy bo jest córką ot tak. I to w twojej mocy jej usługiwac jako matka? ( to tylko taki przykład myślenia)
Ja się np.czuję zobowiązana sprzątac i gotowac w domu bo nie zarabiam i dbam o to bo uważam,ze trzeba się rewanżować.
Kilka razy zastałam brud w domu i się wkurzałam, ale odkąd ja wszystko robię to się za to biorę bo to do mnie należy, gdyż nie pracuję. Gotuję tez dla całej rodziny.

« Ostatnia zmiana: 2014-07-07, 14:33:13 wysłana przez muszka91 »