Jolanta
Jesteś w porządku, dbasz o córkę i to normalne, że wymagasz, żeby się rzeczy nie wysypywały z jej pokoju na mieszkanie

Frisky
Ale tam jest sam artykuł... A masz linka do takiego obrazka? Ciekawa jestem tej mandali.
Ja się nie mogłam zebrać to gruntownego posprzątanie mieszkania od nie wiem... pół roku? I niby miałam stale czysto, no w miarę czysto, bo generalnie mam zwyczaj porządkowania, tu zmyłam, tam starłam, czy przetarłam i było w miarę ok, ale wczoraj skończyłam gruntowne porządki, wreszcie od A do Z. I poczułam ogromną ulgę, wreszcie czysto! Mam grunt pod nowe plany. Czuję, że mogę startować od nowa z tego punktu.