Karina
"Jestem małą maskotką kobiety, wielkości palca, nie mogę się ruszać i nie mogę mówić chociaż mam świadomość. Trzyma mnie w reku jakiś mężczyzna i czuję, że mnie kocha, ale ja mam w sobie paniczny lęk, ze mnie gdzieś zostawi, wyrzuci, jak mu sie znudzę. Budzę sie przerażona tym ubezwłasnowolnieniem."
Mi się to skojarzyło z lekiem przed bliskimi relacjami, w których Ty, jako kobieta, mogłabyś zostać zdominowana przez mężczyznę, który może i Cię kocha, ale jednocześnie nie pozwala na bycie sobą, samodzielność, traktuje jak maskotkę, a nie człowieka.
Drugie - ze może podświadomie jeszcze w jakimś stopniu utożsamiasz bliską relację z poddaniem się, wyrzekaniem siebie.