Moje 2 sny w ciagu tygodnia
1 jest wieczor pora lata, czyli dość realistycznie, wstaję i widze padający śnieg. Wiem, że jest upal, gorąco, a tu padajacy gęsty snieg. Krzyczę we śnie, że ten śnieg zabiera i wszystko, że niszczy to co mam do zebrania z upraw, że przepadnie to z czego zbiorow lada dzień powinnam zacząć się cieszyć
2 czuję, że ruszają mi się zęby. Zaczynam wyciągać, są wielkie, dużo większe od ludzkich, w częsci, ktora jest w dziąśle mają wielki otwor. Oglądam je bardzo dokładnie, zaglądam do buzi, a tam niebieskie tasiemki. Wygląda to jakby przerwane korale. Patrzę na to, co zostalo i zaczynam ryczeć, że wyglądam jak menel - takimi maleńkimi wypustkami zamiast zębow nie potrafiąca mowić bez zębow, mowiąc niewyraźnie, nie uśmiechając się. Wpadam w ryk, wchodzi moja siostra, mowię jej że wyglądam jak menel, a na to ona "śliczny z Ciebie menel".