Autor Wątek: Wzorce arystokratyczne i z wyższych sfer  (Przeczytany 15792 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-16, 12:12:08 »
dopóki walczysz w taki sposób z ludźmi którzy Cię tak postrzegają to będziesz tylko to wrażenie wzmacniać

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-16, 12:07:39 »
Ja nie wlacze z tym w sobie tylko z ludzmi, ktorzy mnie tak postrzegaja.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-16, 12:01:24 »
dopóki walczysz z tym w sobie w taki sposób dopóty będziesz tak postrzegany

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-16, 11:23:49 »
I kolejna obserwacja :).

Czesto slysze, ze wywyzszam sie. A dlaczego? Ano dlatego, ze np. nie chce przyjac takiej a takiej pracy, bo mi warunki nie odpowiadaja itp. A ja po prostu nie dam sobie w kasze napluc. Obserwuje, ze Polak - czy to u siebie czy to za granica - wezmie kazda, nawet najpodlejsza prace. Polak przyniesie, Polak poda, Polak zrobi. I to tyle. Mowi sie mu do widzenia. I to jest jak dla mnie duzy blad! Nie szanujemy siebie, nie doceniamy naszych mozliwosci! Przez lata wyrobilismy sobie opinie ludzi, ktorzy zgodza sie niemal na wszystko byleby przetrwac.

Ciszymy sie z byle czego ale w tym negatywnym obliczu podczas gdy w ogole nie umiemy stawiac na swoje. I tak to sie ma w stosunku do osob, ktore u nas chca cos wiecej, ktore nie godza sie na wszystko. I powstaja epitety pod adresem tych osob - nierob, osoba wygodna, wyniosla, nietowarzyska.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-13, 11:15:05 »
Dotarlo do mnie czemu mam taki zgrzyt miedzy ludzmi. Ja po prostu...nie jestem zbyt towarzyski i chetny do dzielenia sie. Lubie wygode i robienie wszystkiego po swojemu a to przewaznie ludziom sie nie podoba, szczegolnie tym zyjacym skromniej ode mnie, nie majacym tyle srodkow i mozliwosci. I to tez mnie tak meczy bo przebywanie z takimi osobami sciaga mnie energetycznie na poziom, od ktorego raz na zawsze chce sie uwolnic. Ciagnie mnie do gory, do ludzi jeszcze bardziej zaradnych, bogatszych i majacych mozliwosci, cieszacych sie zyciem i zwracajacych uwage przede wszystkim na swoje potrzeby a nie na iluzoryczny altruizm wzgledem innych.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-10, 20:21:17 »
Lepiej :). Ale jakos trzeba egzystowac posrod ludzi a jak na codzien masz taka jazde to albo wchodza w gre karmiczne obciazenia...albo co mi podpowiada intuicja, trza zmienic otoczenia tudziez kraj :). Do czego zreszta daze po malu ale skutecznie... :).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-10, 20:06:36 »
Czyż to nie jest "ichnia" bajka ?
Czyż nie lepiej zająć się swoją ?
I dając przykład - zainspirować "ogół" ;)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-10, 20:00:23 »
No wlasnie...wiec moze problem lezy po ,,ichniej" stronie, ze Ci ludzie, ktorzy czesto okreslaja mnie mianem wywyzszajacego sie tak naprawde sami nie maja zadnych ambicji i ich szczypie wszystko w oko, co nosi chociaz slad jakiejkolwiek ambicji czy wysilku...i to mnie przeraza jak ,,zdziczec" moze spoleczenstwo ale od czego to sie bierze, to ja juz nie wiem, chyba od za duzej ilosci telewizorow w domach :).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-10, 19:40:22 »
pkrl,
Tu nawet nie ma takiej granicy.

Wyrafinowanie do wywyższania się nie ma nawet jak  porównać.
To tak jakby porównywać salon do stajni :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-10, 19:32:55 »
Jasne, ale ja szukam tej subtelnej granicy dzielacej wyrafinowanie od wywyzszania sie. A dotyczy ona mnie, bo osobiscie praktycznie nie potrafie znalezc wspolnego jezyka z jakimis 99,9 procentem ludzi, do tego stopnia przytlacza mnie ich wszechogarniajaca niechec do jakichkolwiek zmian, dazenie do upraszczania czegokolwiek sie da, sympatia do tandety itp. jednym slowem masakra :).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-10, 19:30:10 »
Wywyższanie się  nie jest naturalne :)

Wynika z poczucia niższej wartości. Dominuje wśród nuworyszy..
 Frak wszak najlepiej leży dopiero w 3 pokoleniu.
 Nawet wcieleniowo patrząc.

A wyrafinowania i subtelności nie da sie nauczyć, sa naturalne  - z tym się rodzi :)

A ty co o tym sądzisz ?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-10, 18:24:24 »
Mnie jeszcze zastanawia, gdzie konczy sie naturalne wyrafinowanie i subtelnosc, a zaczyna wywyzszanie sie ponad innych.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-10, 18:12:03 »
Byłam kilka miesięcy temu w miejscu, gdzie ludzie uważani są przez innych za lepszych i niedostępnych

Sylvia, co to za miejsce?

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-02-09, 23:57:22 »
Sam nie wiem, czasami mi sie wydaje, ze arystokratyczne maniery i generalnie prezentowanie jakiegokolwiek poziomu sa lepsze niz to, czym dzisiaj ,,zachwyca" sie przecietny obywatel naszego spoleczenstwa...

Też mam takie wrażenie, że czasem lepiej zachować własne wartości, niż poddawać się trendom, gdy do niczego sensownego nie prowadzą, nic nie wnoszą poza chwilowym wrażeniem. Zastanawia mnie ten temat też w kontekście wyboru intencji, energii i wartości, którą się sobą przejawia.
Z drugiej strony każdy ma prawo poszukiwać, sprawdzać, błądzić. Tylko czy to jest ta intencja w "zachwytach"?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-09, 23:01:33 »
Wiesz Sylvia, akurat dzisiaj wpadl do mnie moj dobry kolega i sie spytal, czego sie tak izoluje od ludzi. Ja mu na to, ze nie idzie mi wytrzymac z poziomem reprezentowanym przez przytlaczajaca wiekszosc ludzi naoko, ze zzera mnie ich maksymalnie obojetna postawa wobec nawet najbardziej podstawowych wartosci itp. I tak sobie teraz, przeczytawszy Twoja wypowiedz, pomyslalem czy ja rzeczywiscie reprezentuje takie arystokratyczne podejscie czy moze jeszcze naleze do tego pokolenia mlodych ludzi, ktorzy zostali wychowani w duchu wartosci ktore odeszly juz w przeszlosc. Sam nie wiem, czasami mi sie wydaje, ze arystokratyczne maniery i generalnie prezentowanie jakiegokolwiek poziomu sa lepsze niz to, czym dzisiaj ,,zachwyca" sie przecietny obywatel naszego spoleczenstwa...