Wiesz Sylvia, akurat dzisiaj wpadl do mnie moj dobry kolega i sie spytal, czego sie tak izoluje od ludzi. Ja mu na to, ze nie idzie mi wytrzymac z poziomem reprezentowanym przez przytlaczajaca wiekszosc ludzi naoko, ze zzera mnie ich maksymalnie obojetna postawa wobec nawet najbardziej podstawowych wartosci itp. I tak sobie teraz, przeczytawszy Twoja wypowiedz, pomyslalem czy ja rzeczywiscie reprezentuje takie arystokratyczne podejscie czy moze jeszcze naleze do tego pokolenia mlodych ludzi, ktorzy zostali wychowani w duchu wartosci ktore odeszly juz w przeszlosc. Sam nie wiem, czasami mi sie wydaje, ze arystokratyczne maniery i generalnie prezentowanie jakiegokolwiek poziomu sa lepsze niz to, czym dzisiaj ,,zachwyca" sie przecietny obywatel naszego spoleczenstwa...