Autor Wątek: Wzorce arystokratyczne i z wyższych sfer  (Przeczytany 15840 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 21:44:54 »
małgosia

ja to miałam kiedyś dość mocno:) najbardziej dawało popalić w dzieciństwie i wieku dorastania, w relacjach z ludźmi i rówieśnikami. Byłam dość ekspresyjnym i pewnym siebie dzieckiem, do pewnego momentu, bo się potem bardzo poblokowałam pod wpływem ataków, trafiłam w mega DDA środowisko no i w rodzinie też to było.
Teraz jeszcze sobie uświadomiłam pod wpływem tego co tu przeczytałam, że mam poczucie winy jeszcze za coś, może że mi za łatwo i za lekko, że wszystko ot tak dostaję, że ktoś " na mnie pracuje", a ja powinnam sama w trudzie i pocie czoła ciężko harować, bo to wartościowe i w porządku. No i to, że nie w porządku jest być pewnym siebie i mieć wysoką samoocenę, a nawet niebezpiecznie.
Tak to czuję teraz z klimatami arystokratycznymi, królewskimi, dworskimi itp. To takie skutki tych wcieleń jeszcze się pałętają:)
Pewnie dlatego trafiłam na ten wątek, gdzie Sylvii coś podobnego wytykano i moja pś się zainteresowała. Ale fajnie, że to mi wyszło:)
Czasem jak ktoś we mnie widzi taką panienkę z dobrego domu, albo arystokratkę, księżniczke itd to ja się peszę, jakby to było coś złego i czuję lęk, że ktos mnie zdemaskował. A często ludzie mi mówili, że tak wyglądam i sie przejawiam.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-23, 21:48:35 wysłana przez Laka »

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-07-23, 21:11:12 »
Laka,
Ja nie zauważyłam u Ciebie takiej emanacji na pierwszy rzut oka, ale to może Ci się odpalać wobec określonych osób czy grup osób.
Choć teraz jak się nad tym zastanowiłam, to możesz mieć jakiś ślad tego jeszcze.




Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 19:16:47 »
małgosia

Miałam dużo takich wcieleń i karmy. Zgadzam sie z tym co napisałaś. Ja tez czymś takim emanowałam, teraz myślę, ze już nie, albo mało. Ale to potrafi mocno niektórych ludzi prowokować, właśnie tych co czują jakiś brak, albo doświadczyli karmicznie poniżenia ze strony osób "wyżej urodzonych", nie koniecznie nawet tej konkretnej.
Potwierdzam, że jest pś skłonnośc do pogardy i czucia się lepszym, nawet jeśli bardzo się to wypiera i chce się być czystym i w porzadku, to to czuć. Dodatkowo potrafi takie wypieranie rozdrażnić, jako "wybielanie się".
Ja osobiście czułam jeszcze potem poczucie winy pś z tego powodu, bo wiele osób w dzieciństwie mówiło mi, że się uważam za lepszą, że jestem zarozumiała i wyniosła, a ja nie wiedziałam o co im chodzi. Chyba jeszcze zostały mi pewne blokady i lęk przed pewnością siebie, że się wywyższam i to nie w porządku.

Hydrozagadka

"Widzę czasem tendencję do uważania, że "problem" ma mieć tylko osoba, która łapie się na jakieś prowokacje czy energie, a osoba, która tym emanuje (nawet nieświadomie czy resztkami) "problemu" już niby nie ma."

No właśnie, przecież chodzi o to że intencje DOGRYWAJĄ SIĘ i warto o tym pamiętać:) Inaczej zawsze ktos czuje sie urażony, niesprawiedliwie potraktowany i robi się przepychanka "kto ma rację", "czyja wina".
« Ostatnia zmiana: 2012-07-23, 19:19:17 wysłana przez Laka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-23, 15:04:02 »
Osoby z karmą wysokourodzonych, władców, z pozycją społeczną itp. z reguły emanują energią `jestem lepszy`(z tym jest związana często energia lekceważenia, pogardy, bycia niedostępnym), nie musi być ona skierowana na każdego. Niektórych się uznaje za równych sobie ze względu na status ekonomiczny, społeczny, osiągnięcia życiowe, czy pamięć karmiczną tych osób, że one były kiedyś kimś - takie osoby są ok.
Najgorzej jak z kimś ma się zatarg karmiczny, może być wtedy dążenie, by pokazać tej osobie, że jest gorsza, niższa, włącza się przymus umniejszania, by poczuć się lepiej i odzyskać kontrolę nad sytuacją.

To działa tylko na osoby, które czują się gorsze, niższe, z brakiem samoakceptacji, a jakąś dziurą w sobie lub które były niżej karmicznie w hierarchii społecznej z daną osobą. Tak czują się nadal i usiłują wyrównać tę nierównowagę zgłaszając swoje pretensje i żal, by ktoś inny się zmienił, to wtedy ich świat się zmieni.

Czyli de facto "problem" mają wtedy dwie osoby - zarówno ta, która ma karmę władcy i pś emanuje energią "jestem lepszy", jak i ta, która się na to łapie i jest podatna.

Widzę czasem tendencję do uważania, że "problem" ma mieć tylko osoba, która łapie się na jakieś prowokacje czy energie, a osoba, która tym emanuje (nawet nieświadomie czy resztkami) "problemu" już niby nie ma.

Pisze o tym w tej chwili ogólnie, żeby nie było niedomówień.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-23, 15:07:39 wysłana przez hydrozagadka »

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-07-23, 14:32:55 »
Z moich obserwacji karmy i wzorców typu jestem lepsza czy z wyższych sfer:

Mogą pochodzić oczywiście z różnych wcieleń, ale że ostatnio przerabiam karmę dworską w różnych konfiguracjach, więc moja uwaga kręci się wokół tego.

Osoby z karmą wysokourodzonych, władców, z pozycją społeczną itp. z reguły emanują energią `jestem lepszy`(z tym jest związana często energia lekceważenia, pogardy, bycia niedostępnym), nie musi być ona skierowana na każdego. Niektórych się uznaje za równych sobie ze względu na status ekonomiczny, społeczny, osiągnięcia życiowe, czy pamięć karmiczną tych osób, że one były kiedyś kimś - takie osoby są ok.
Najgorzej jak z kimś ma się zatarg karmiczny, może być wtedy dążenie, by pokazać tej osobie, że jest gorsza, niższa, włącza się przymus umniejszania, by poczuć się lepiej i odzyskać kontrolę nad sytuacją.

To działa tylko na osoby, które czują się gorsze, niższe, z brakiem samoakceptacji, a jakąś dziurą w sobie lub które były niżej karmicznie w hierarchii społecznej z daną osobą. Tak czują się nadal i usiłują wyrównać tę nierównowagę zgłaszając swoje pretensje i żal, by ktoś inny się zmienił, to wtedy ich świat się zmieni.