Autor Wątek: Wzorce arystokratyczne i z wyższych sfer  (Przeczytany 15798 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-08-02, 06:53:44 »
Najciekawsze wzorce arystokratyczne odreagowywałem w konfrontacji kultury Zachodu (Francja, Niemcy) z arystokracją Rosji :)
Początki wdrażania Rosjanek do "wyższej " kultury były trudne :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-08-01, 14:25:20 »
Nie wiem czy to co napiszę, jest z " wyższych sfer" ale tak podchodzi:)
W temacie związku odreagowywałam ostatnio temat z związany wżenianiem się w tzw " wyższe sfery", albo przynajmniej dość wysokie;)
Wzorce dziewczyny ( chyba Indie, albo podobne klimaty) gdzie rodząc się w bogatej rodzinie byłam wychowywana " do zamążpójścia", czyli od dziecka
tresowanie i kodowanie przez matkę, jak być wartościową i atrakcyjną kobietą dla przyszłego męża. Bardzo to męczące bo kontrolowana była cała moja kobieca osobowość, jak mam się zachowywać, przejawiać, mówić, siedzieć, chodzić, patrzeć, uśmiechać by mojego przyszłego męża odpowiednio zauroczyć na początku, a potem poddtrzymywać to zauroczenie po zawarciu małżeństwa.
Taka geisza tylko w innej kulturze i w roli żony. Oczywiście chodziło o to, że mam być oczkiem w glowie męża, tak by mieć na niego wpływ. Kobiety nie miały wtedy wiele do powiedzenia, więc ich siła polegała właśnie na takim graniu kobiecością i "subtelnym wywieraniu wpływu".
Cały czas towarzyszyło temu napięcie, presja, że to jest cała moja wartość jako kobiety, partnerki. Jeśli się nie sprawdzę, to jestem do niczego. Chodziło także o honor i pozycję społeczną całej rodziny, więc nie można było zawieść oczekiwań.
Mężczyzna cały czas miał być mną zafascynowany. Oczywiście dotyczyło to także życia seksualnego.
Oczywiście nie miało to nic wspólnego z miłością i harmonią, a chodziło o zwykły układ, sprzedaż córki tak by cała rodzina na tym zyskała. Widziałam, że moja ówczesna matka absolutnie nie wierzyła w miłość, chyba większość kobiet w tej kulturze nie wierzyła. Kobieta była tylko narzędziem, a cała jej siła i wartość leżała w umiejętnościach manipulowania swoim urokiem.

Trochę podobne wzorce mają geisze, tylko , że one muszą być cudowne dla wszystkich, a nie mogły kochać i mieć partnera.
I jeszcze dziewczyny w haremie, które musiały konkurować ciągle z innymi kobietami o względy męża, bo od tego zależało ich życie.
Niestety karmicznie wygląda to tak, że miało się wszystkie te warianty na raz;) Więc duuuuże napięcie.






« Ostatnia zmiana: 2015-08-01, 14:28:27 wysłana przez Laka »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 16:35:53 »
Ja chyba wiem, co Ty miales na mysli, mowiac ze ograniczaja mnie pewne zorce. Tyle ze ja te wzorce bardzo lubie i pozbycie sie ich powoduje u mnie utrate jakby tozsamosci. Mozna to nazwac tak, ze gdybym je odrzucil i zaczal przyjmowac to, co niesie ze soba rzeczywistosc (w ogolnym apsekcie), nawet w Polsce zyloby mi sie o wiele lepiej. Pamietasz, jak gdzies napisalem, ze denerwuje mnie np. dzisiejsza pop kultura? To jest wlasnie jeden ze wzorcow - ja podswiadomie chce dzialac wedlug tego, do czego przyzwyczaila sie (upodobala sobie) moja podswiadomosc poprzez poprzednie wcielenia i nie chce zaakceptowac, ze kultura rozwinela sie w taka a nie inna strone. Rozumiesz? :) Mysle, ze chodzi o takie wzorce. Po prostu podswiadomie nie akceptuje dzisiejszej rzeczywistosci, jest ona dla mnie nieadekwatna do pragnien, ktore mam (a co za tym idzie, potrzeb ktore budowane sa na tych pragnieniach). Chyba dobrze to teraz wytlumaczylem :).

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-19, 16:35:14 »
Nie mam zamiaru czekac latami na to, co chce miec teraz.

Świetny cytat i jak najbardziej temacie wątku :D

Kojarzy mi się z "nikt ci nie da tego, co ja ci mogę obiecać" ;)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 16:13:45 »
normalne, że nie wyczuwasz , dlatego to sie nazywa PODświadomość

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 14:14:10 »
Wiesz, ja nie za bardzo wyczuwam, co mnie moze hamowac. Mi sie po prostu nie podoba ani kraj w ktorym zyje, ani czasy a najbardziej pozycja spoleczna, bo nie daje mi tego, czego porzadam.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 14:09:02 »
Ja piszę o potrzebie oczyszczenia podświadomości , żeby przyszło to co z tobą harmonizuje, a nie o czymś odwrotnym czyli o jechaniu w nieharmonizujące z toba warunki. Na tyle co napisałeś ci podświadomość teraz pozwala. Musisz zrozumieć jak to działa . EOT :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 14:02:35 »
Jakos nie usmiecha mi sie jechac na zmywak, mieszkanie ze studenciakami i czekanie, az ktos mnie zauwazzy. Nie mam zamiaru czekac latami na to, co chce miec teraz. To zostawiam tym, co klepia biede. Bo i tak ja beda klepac. Ja chce i bede miec wygodnie, nawet zebym mial przejsc po przyslowiowych trupach. Tu czy tam, wszystko jedno.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 13:54:28 »
Cytuj
Plan jest taki, ze jesli nie wypali mi tam znalezienie czegos przyzwoitego, w PL zaczynam nauke zawodu za ktory moglbym zarabiac w miare konkretne pieniadze. Po ok. dwoch latach konkretnej praktyki wydaje mi sie

odradzałbym iście taką pokrętną drogą, no chyba , że i tak tkwisz bo nie widzisz wyjścia i nie masz co robić, to MOZE jakoś pomoc, ale jako strategia/ jedyne wyjście do wyjazdu to może cię to wyprowadzić na manowce, stracisz czas i możliwości które są tam aktualnie. nie wyobrażasz sobie tego teraz, ale ktoś może dostrzedz w tobie potencjał i przyuczyć do zawodu tam gdy jesteś otwarty na to czego chcesz. oczywiście jak masz nieprzerobione to i owo to wiesz że spotka cie tam syf więc siedzisz. twoją szansą na zrealizowanie jest kreacja, zmiana wyobrażeń i uwolnienie od karmy, moim skromnym zdaniem oczywiście.

przyszedł do mnie taki cytat na tweeterze, teraz
"Plans remain only good intentions unless they immediately degenerate into hard work"
« Ostatnia zmiana: 2015-02-19, 13:58:45 wysłana przez medżikowsky »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 12:20:07 »
Nie o to chodzi :). Po prostu chce tam pokombinowac, zeby moc tam od razu wynajac sobie studio czyli kawalerke. Wiesz, jakos nie lubie na dluzej miec wspolokatorow. Na starcie jest zawsze ok bo nowi ludzie, imprezy i takie tam ale jak sie szybko mecze ludzmi i lubie miec przestrzen wylacznie dla siebie :). I jak najbardziej mysle, ze mozna miec 2 albo i wiecej domow, bo czemu by nie :).

Ale podstawa to znalezienie konkretnej roboty. Plan jest taki, ze jesli nie wypali mi tam znalezienie czegos przyzwoitego, w PL zaczynam nauke zawodu za ktory moglbym zarabiac w miare konkretne pieniadze. Po ok. dwoch latach konkretnej praktyki wydaje mi sie, ze bede posiadal umiejetnosci aby moc samodzielnie wykonywac ten zawod a co za tym idzie, moc jezdzic z nim i zatrudniac sie za granica.

Podstawa to dobre przygotowanie sie do wyjazdu. Mam sporo znajomych co pojechali na pale...i niestety wielkich sukcesow nie osiagneli. Czyli widac musze pocwiczyc moja cierpliwosc i konsekwentnosc w dazeniu do branego celu :). Bo az mnie nosi do wyjazdu ale co nagle to po diable jak to mowia :).

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 11:51:36 »
Ja pamiętam (na emigracji) w pewnym momencie miałem sam chałupe cała dla siebie + znajomi (dwójka z małymi dziećmi) zostawili mi na 3 tygodnie drugą 200m dalej :) 2 wielkie chaty całe dla siebie ! Moja podśiwadomośc lubi przestzreń :) Pamiętaj, jak tu masz jedną, to tam możesz mieć 2 !

Ale skoro wolisz tą chałupe w PL, to nie będe cię namawiał na wyjazd ;)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 11:37:00 »
lol, inspirujące, chyba tez musze wyjechać ;)
tez mi przypomniałeś, że co do płci przeciwnej to też miałem tam przyjemnośc mieć kontakty z dziewczynami innej narodowości i różnica jest, chyba też powierzchowna-komunikacyjna, ale jednak znacząca, że zdziwił mnie luz w kontaktach i że nie muszę się silić na to na co musiałem zazwyczaj w PL. NIE BYŁO TEJ GRY.

To jedź pkrl, afirmuj, bo jednak coś cię podświadomie trzyma- musisz zobaczyć co. PEWNIE JAKAŚ KARMA Z KIMŚ i ew. kwestie finansowe. Pisałem że jak mi zaczęła puszczać karma, to energetycznie czuję luz co do wyjazdu i inspiracje, kierunek, związaną z tym harmojnię, łatwość itd

Generalnie jak zaczniesz prace nad sobą i coś zacznie wyłazić, to trafisz na te kluczowe kwestie, ważne by zacząc.

Spoko :).

Mnie tu raczej trzyma jeszcze wylacznie to, ze mam swoja wlssna chalupe w ktorej moge robic co mi sie tylko podoba plus w miare stabilne zarobki a wyjezdzajac raczej wlasnej chalupy miec na poczatku nie bede no i wiadomo, ze trza sie postarac aby dorwac tam w miare godziwa robote bo nie usmiecha mi sie robota w kuchni czy fabryce i teraz pracuje nad tym, aby tak wlasnie nie bylo.

A z ciagot to wlasnie cos tam mnie ciagnie :).

Generalnie lubie wygode i materialne zycie na konkretnym poziomie i chce sie o to postarac tam, bo tu raczej na dluzej miec tego nie bede (patrzac co dzieje sie z gospodarka i ludzmi u nas).

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 11:23:06 »
Cytuj
Znamienne, ze wyjezdzajac za granice po kilku dniach mialem juz kontakty z plcia przeciwna (lacznie z seksem), tutaj trudno mi w ogole wejsc w jakikolwiek kontakt z plcia przeciwna
lol, inspirujące, chyba tez musze wyjechać ;)
tez mi przypomniałeś, że co do płci przeciwnej to też miałem tam przyjemnośc mieć kontakty z dziewczynami innej narodowości i różnica jest, chyba też powierzchowna-komunikacyjna, ale jednak znacząca, że zdziwił mnie luz w kontaktach i że nie muszę się silić na to na co musiałem zazwyczaj w PL. NIE BYŁO TEJ GRY.

To jedź pkrl, afirmuj, bo jednak coś cię podświadomie trzyma- musisz zobaczyć co. PEWNIE JAKAŚ KARMA Z KIMŚ i ew. kwestie finansowe. Pisałem że jak mi zaczęła puszczać karma, to energetycznie czuję luz co do wyjazdu i inspiracje, kierunek, związaną z tym harmojnię, łatwość itd

Generalnie jak zaczniesz prace nad sobą i coś zacznie wyłazić, to trafisz na te kluczowe kwestie, ważne by zacząc.
« Ostatnia zmiana: 2015-02-19, 11:25:11 wysłana przez medżikowsky »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 09:51:18 »
Takiego gościa na tronie , który był królem. Za krótko by wyłoniły się szczegóły. Taka męska energia bez dodatku żeńskiej. Chyba dosyć osamotniony był.

Dobrze odczules :). Tak sie czuje w chwili obecnej choc samotnosc nie doskwiera mi juz tak bardzo. Nawet lubie ja bo nie pasuje mi typowo polski model spedzania wspolnego czasu itp.

W ogole mi nie pasuje dzisiejszy zworzec mezczyzny jako takiego zniewiescialego, prawie ze zenskiego chlopaczka, ktory nadskakuje kobiecie i ktory nie umie walnac piescia w stol. Facet to ma byc facet i tyle w tym temacie :). Znamienne, ze wyjezdzajac za granice po kilku dniach mialem juz kontakty z plcia przeciwna (lacznie z seksem), tutaj trudno mi w ogole wejsc w jakikolwiek kontakt z plcia przeciwna. Znamienne wedlug mnie bo mowi sporo o wzorcach jakie ludzie maja u nas w kraju. Zreszta podobnie odnosilo sie to w ogole do kontaktow z ludzmi i relacji.
« Ostatnia zmiana: 2015-02-19, 09:55:27 wysłana przez pkrl5758 »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 09:28:23 »
Cytuj
A co dokladnie poczules?

Takiego gościa na tronie , który był królem. Za krótko by wyłoniły się szczegóły. Taka męska energia bez dodatku żeńskiej. Chyba dosyć osamotniony był.
« Ostatnia zmiana: 2015-02-19, 09:36:48 wysłana przez medżikowsky »