Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83802 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-14, 00:16:26 »
 haha, słowo konfabulacja chyba nie jest aż tak nieznane i trudne do zrozumienia ? I również taka k. dziecięca  nijak się ma do katolicyzmu nawet w wersji light :-)
http://www.charaktery.eu/slownik-psychologiczny/K/134/Konfabulacja/

czasem warto poznać coś czego się nie znało, zwłaszcza że wiele wspomnień z tego czy poprzednich wcieleń,  są w całości albo  silnie zabarwione konfabulacjami  ; )



Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-13, 22:37:32 »
BlueEyes
 Słusznie, że nie rozumiesz. Konfabulacja dziecięca to zapewne pojęcie z jakiegoć ultrAKATOLICKIEGO PORADNIKA ZNECANIA SIĘ NAD DZIEĆMI, zwanego wychowaniem :)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-02-12, 18:55:34 »
Wchodzę myślę poczytam. Słowo "konfabulacja", hmmm... nie znam, nie rozumiem, wychodzę.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2016-02-11, 23:56:45 »
można też spokojnie wejść w ten świat, w tę alternatywną rzeczywistość dzieciora, super zabawa, serdecznie polecam -- oczywiście jeśli rozmowa jest z fantazjującym 4-5 latkiem, a nie 60-letniem koniem :-)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-11, 22:52:34 »
Czy konfabulacja dziecięca jest czymś złym?
Surowi rodzice, którzy maję nieuzdrowione problemy z brakiem zaufania, uważają, że tak.
Ale zdrowy na umyśle rodzic powinien zadać sobie kilka pytań, zanim zacznie strofować czy karać dziecko za konfabulację.
1. Czy dziecko przez  konfabulację usiłuje wyłudzić jakieś korzyści dla siebie (poza zainteresowaniem sobą!)?
2. Czy dziecko jest aż tak podłe i przebiegłe, że ma na celu zranić rodzica?
3. Czy emocjonalna reakcja rodzica na konfabulację dziecka jest uzasadniona?
4. Czy rodzic czuje sie zagrożony przez dziecięce konfabulacje?
5. Czy rodzić wstydzi się, "co inni powiedzą", gdy usłyszą brednie dziecka?
6. Czy rodzic uznaje dziecięce fantazje za próby świadomego i celowego oszukiwania go przez dziecko?
Odpowiedź "tak" na 1 punkt uzasadnia reakcję rodzica.
Pozostałe odpowiedzi na "tak" uzasadniają konieczność udania się przez rodzica na terapię dzieciństwa i na terapię rodzinną, a być może że i terapię dla DDA, zanim uda mu się uczynić piekło z życia dziecka!

Dziecko ma prawo do fantazji i NAWET do opowiadania o swoich poprzednich wcieleniach, bo ma jeszcze aktywną pamięć. Zabijanie tej naturalnej aktywności to poważny błąd, który może zaważyć na dalszym rozwoju dziecka, szczególnie duchowym i emocjonalnym.
Rodzic, któy tego nie potrafi zaakceptować, powinien udać sie do psychologa rodzinnego na konsultacje.
« Ostatnia zmiana: 2016-02-11, 22:55:27 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-11, 22:25:42 »
Jak radzić sobie z konfabulacją u dzieci?
http://party.pl/porady/dom/dziecko/konfabulacja-u-dzieci-co-robic-gdy-dziecko-fantazjuje-90612-r1/
Jeżeli dziecko opowiada kolejną nieprawdopodobną historię, można spróbować wpłynąć na opowieść. Zadając pytania, np.: „czy na pewno takie wydarzenie miało miejsce?” „czy nie pominęło czegoś w swojej historii?” – warto przekonać malucha, że bardzo chcemy zrozumieć o co mu chodzi, ale na razie jego opowieść jest niejasna. Dzięki temu dziecko odczuje nasze zainteresowanie i będzie zachęcone do uwiarygodnienia opowieści.

: )

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-11, 20:00:03 »
Mariomar, odpowiem z punktu widzenia ustawień hellingerowskich, że tęsknota dziecka za rodzicem jest normalna, podstawowa. Bierze się to z tego, że pochodzimy w połowie od każdego z rodziców.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-11, 19:49:29 »
Ania . Zamiast tolerować jego grubiaństwo na siłę może po prostu zrobić coś czego on nie lubi w czasie przerwy lunchowej- nie wiem , spryskaj sie jakimś śmierdzidłem przy nim, włącz sobie piosenki Fogga- jak zacznie marudzić : wolnoć Tomku w swoim domu . Może zamiast przebaczać tralalal....postaw granicę . Albo go przerysuj - mlaskaj jeszcze głośniej , bekaj etc,Może zajarzy. Więcej się wściekasz oceniając go jako osobę , nieważne werbalnie czy nie , niż to warte .A gościu cię lekceważy skoro mu zwracałaś uwagę , powiedziałabym nawet prowokuje. Jakieś smrodliwe jedzonko - np świeże jajka na twardo. Długo tego nie zniesie :)))

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-02-11, 17:02:17 »
Janka.

Też mam dziwnie. Ojciec był tyranem i nas porzucił, a ja w głębi za nim tęsknie. Może go wyidealizowalem?

A też jestem dorosły i mam swoje dziecko.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-11, 16:29:16 »
Hm, odpowiem, jako matka.
Mam bardzo trudną relację ze starszą córką.  Wiem, że jest w tym sporo mojej winy, z powodu nadmiernej kontroli i wymagań. Jednocześnie z pracą nad własnym dzieciństwem i relacjami z moimi rodzicami, próbuję naprawiać i odbudować i tę więź. I co się okazuje: mimo, że logicznie myśląc większy żal powinna córka odczuwać do ojca, za to, że ją zostawił,  tak naprawdę więcej żalu i pretensji ma do mnie.  Dlaczego? Bo ojcu nie ma czego zarzucić, bo przecież jego NIE BYŁO...
Taki paradoks. A boli, jak cholera :(
« Ostatnia zmiana: 2016-02-11, 16:31:49 wysłana przez JenKa »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-11, 16:01:23 »
Ja chciałam najpierw przerabiać relację z ojcem, bo wydawalo mi się, że dzięki temu lepie będzie mi się pracowało w tym męskim towarzystwie.
Ale Kindze która pisała dla mnie dekret wyszło, że jednak to matka ma większy wpływ na tego typu relacje. No i by się zgadzało, bo zawsze jechała po ojcu jak po łysej kobyle, stąd też pewnie mój pobłażliwy a nawet myślę, powiedzmy sobie szczerze, protekcjonalny stosunek do płci przeciwnej (który skrzętnie ukrywam, ale który pewnie podświadomie wyczuają i dlatego nie są mną zainteresowani).
No i nawet obecnie, choć z ojcem przeszłość uzdrowić muszę, dogadujemy się lepiej, ojciec nie stroi fochów, jest otwarty na rozmowę, zawsze chętnie pogada i cieszy się gdy do niego dzwonię. Bywa irytujący no ale nie są to poważne przewinienia już teraz, kiedyś owszem. No ale mój ojciec jest dość uduchowiony jakby nie było i zawsze taki był, stąd pewnie ta jego większa otwartość.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-11, 15:32:35 »
Kilka dni temu pracowałem z klientem, nad którym w dzieciństwie znęcał się ojciec. Zabrało nam to kilka sesji regresingu, jakiś czas temu. Tym razem jednak na tapecie pojawiła się matka. I tu okazało się, że klient miał do niej znacznie więcej żalów i pretensji! Do tego, że się nad nim też znęcała, doszedł też ten, że nie broniła go przed ojcem,, że go zdradziła.
To potwierdza tezę, która wcześniej została tu przywołana, że przy uzdrawianiu traumy z dzieciństwa mamy jednak więcej żalów do matki niż do ojca, niezależnie od tego  jak faktycznie było ze znęcaniem się nad dzieckiem.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-10, 19:00:34 »
Danny7
Dobrze, że widzisz pozytywne efekty afirmacji i się tym dzielisz:)

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-10, 00:09:29 »
Poczulem cos podobnego ostatnio jak Mariomar. To smierc innej bliskiej osoby z naszej rodziny mi pokazala chyba te uczucia i emocje. Mimo ze tak jak u kolegi Mariomara, moj stary to niezly sadysta i psychopata skrajny, ktory zdeptal mnie kiedys wielokrotnie. Nie mamy jakiegos super kontaktu, widzimy sie kilka razy w miesiacu.

Ale do czego zmierzam: po przepracowaniu kilku afirmacji, proby uzdrowienia czegokolwiek, choc robilem to troche tak jak by dla swietego spokoju - widze efekty.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-02-09, 22:26:48 »
Clint
Jest co doceniać:)
Akceptacja i przestrzeń na bycie sobą, również w otoczeniu, daje niesamowite wyzwolenie pozytywnego potencjału:)
Sam sobie stworzyłeś takie otoczenie. To jest niesamowite uczucie ulgi, zaufania i poczucia wolności, gdy ma się takie otoczenie. Wiem coś o tym z doświadczenia.

Dopóki nie odnajdą siebie prawdziwych, swojego uczucia miłości do siebie w jedności z innymi, może im być trudno w rezygnacji z ograniczania siebie poprzez innych i szukania potwierdzenia siebie w tym dostosowywaniu lub dominacji. Można tylko życzyć takiego wyzwolenia.
Luz, spokój i przyjemność przy pewnej wrażliwości jest doskonałym weryfikatorem na ile jest się w zgodzie ze sobą prawdziwym:)


Mariomar
Idź za tą tęsknotą głębiej. Za czym tak naprawdę tęsknisz. Czego ci głębiej brakuje.