Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83696 razy)

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 18:24:22 »
monkas,

trzeba było użyć super mocy jasnowidzenia... eeee... jesteśmy na forum duchowym.

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:50:32 »
Wiking23

Teraz to przesadziłeś, trzeba mi to było powiedziec zanim do tego doszło..xD

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:48:22 »
ona już ma opiekuna xD


my plan is simple -> zajmować się sobą w 100% dla siebie, odzyskać siebie, poznać siebie a potem... a potem nie wiem, co będzie dalej :)  mam nadzieje spotykać podobnych mnie, do tego czasu , sam jestem jak dziecko, które musi się ogarnąć, i zrozumieć kupę rzeczy.

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:44:35 »
:)

No jasne , nie jestes może z Wawy ? potrzebowalibyśmy tak na 3 godziny dziennie świadomego opiekuna dla naszej Córeczki, mógłbyś sprawdzić to w praktyce :):):), choć przyznaję nie ma sie do czego przyczepić :)

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:37:40 »
musisz się dogadać z dzieckiem, znaleźć wspólny język pole porozumienia, czasem ustąpić, czasem nie - skoro dzielicie tą samą przestrzeń i pewnie przez jakiś dłuższy czas - życie :)

jak w życiu z innymi ludźmi, w innych relacjach.

... życie.

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:23:03 »
:):):)
nie jestem tego do końca pewny, "życie" magiczne słowo-wytrych mające tłumaczyć wszystko, wiem jednak że dokopie się do tego prawdziwego, naturalnego, rajskiego i mam nadzieję że nie przeszkodzę w tym mojej Córeczce.

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:15:41 »
Monkas,

życie :)))

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 16:13:16 »
*** z praktyczności są dwie przyjazne sobie istnienia, tylko jedno ma 7 lat, drugie 30, trochę praktyczniejsze się wydaje gdy samochodem kieruje, to starsze i bardziej doświadczone.


Powiedz to mojej trzy letniej księżniczce na której ta "praktyczność" nie robi  żadnego wrażenia :):):)

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-30, 12:10:59 »
Ja miałem ostatnio takie uświadomienie, że rodzina, relacje, i rolę, wyglądają całkowicie inaczej gdy się wcielać do osób życzliwych, to dusz przyjacielskich nam, które nas rozumieją, i dają przestrzeń do swojego wyrażania oraz wzrostu. Całkowicie inna bajka. Wtedy jak się jest wśród swoich to role, są czysto umowne, wynikające, z praktyczności są dwie przyjazne sobie istnienia, tylko jedno ma 7 lat, drugie 30, trochę praktyczniejsze się wydaje gdy samochodem kieruje, to starsze i bardziej doświadczone.


Punkt drugi. Jeśli damy coś na przechowanie przyjacielowi, którego znamy i ufamy, to możemy spać spokojnie, wiedziąc, że po odpowiednim czasie, otrzymamy to z powrotem. I tak bywa z wcielaniem się, jest to niejako powierzenie komuś, siebie na pewien czas. Takie są warunki tutaj na ziemi, że zanim dusza, ogarnie, i fizycznie urośnie, i wcieli się, i będzie w stanie przeżyć samodzielnie to musi minąć trochę czasu, więc pomoc jest przydatna.


Role bywają praktyczne, problemy się zaczynają gdy role służą do tworzenia karmicznych wycieczek, wtedy rodzina, i role w niej nabierają całkowicie innych znaczeń. A już wcielenie się wśród nieprzyjaciół, to istny koszmar. brrr.


takie tak z ostatnich przekmim życiowo-rodzinno-towarzysko-egzystencjalnych.



« Ostatnia zmiana: 2017-08-30, 12:18:41 wysłana przez Wiking23 »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-27, 16:50:10 »
Dzisiaj tak przyszło mi do głowy, odnośnie relacji matki z córką że "lepiej być złą matką dla swojej córki niż dobra służącą" ;-) 
Złą matką raczej w tym sensie, że być uznaną za złą matkę przez dziecko czy przez otoczenie.

No i analogicznie jeżeli chodzi o bycie córką, że "lepiej być złą córką dla matki niż najlepszą matką" albo "najlepszym mężem" albo coś jeszcze innego

Generalnie chodzi mi o pomieszanie ról z jednej strony, a z drugiej lęk kobiet przed byciem złą - matką, córką. Przynajmniej u mnie tak było. Wiele krzywdzących ocen w stosunku do innych kobiet.


Nie wiem jak jest w przypadku mężczyzn. Wydaje mi się, że stwierdzenie, że jest ktoś złym synem pada znacznie rzadziej.


Panda

  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-06-28, 18:36:15 »
Obcasy kontynuują temat:
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,150462,22020087,zalujac-macierzynstwa-popelnilam-trzy-fatalne-bledy-w-moim.html
Wywiady trochę chaotyczne, ale dają do myślenia.
Myślę, że gdyby macierzyństwo było takie cudowne, to niepotrzebne byłyby te wszystkie: no kiedy? Przecież trzeba mieć dzieci! No jak to?! Chyba jesteś jakaś nienormalna, swoje będziesz kochać, jeszcze ci się odmieni itp itd.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-06, 22:29:43 »
Nie każda kobieta powinna zostać matką. Lepiej o tym pomyśleć, zanim się urodzi.
Każdego dnia walczę ze sobą, by moje dziecko nie odczuło, że żałuję, że je urodziłam
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,66725,21914631,kazdego-dnia-walcze-ze-soba-by-moje-dziecko-nie-odczulo-ze.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_wysokieobcasy&disableRedirects=true[/list]

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-01-17, 15:38:41 »
Długo nie potrafiłam sobie wyobrazić, ze mogłabym mieć bliską relację z mamą. Poprawną - owszem. Ale jakoś tak się poukładało, że czuję, że jest naprawdę fajnie. Czuję, że moja mama jest naprawdę po mojej stronie. Że mnie wspiera, ale mi się nie wciska ze swoimi poglądami. Nie zasłania mi już świata. Jest za mną jako oparcie, a nie przede mną. To daje mi jakiś taki spokój i jakąś taką ... no nie wiem. Może siłę, może moc, może wsparcie.... To coś nowego w moim życiu :-)

Świetny przykład:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2017-01-17, 09:22:07 »
fajnie :*