Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 641747 razy)

matek

  • Gość
[#]   « 2014-11-15, 01:11:46 »
Powodzenia, Kornelia:)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-14, 23:15:32 »
Matek
Nazwa jak nazwa ;) Świat pojęć jakoś tam porządkuje rzeczywistość. Generalnie masz rację, że warto realizować swoje. Ja w sumie tak mam, że innym ludziom do talerza nie zaglądam i chyba to wraca, bo też spotykam się ze zrozumieniem. A wracając do pojęć to póki co jestem na diecie wegańskiej, bo rzeczy praktyczne np. skórzane buty postanowiłam donosić aż się nie zniszczą, a modowe akcesoria typu mała torebeczka, czy pasek oddałam.

matek

  • Gość
[#]   « 2014-11-14, 22:41:28 »
Dieta roslinna jest cool, ale nie warto robic z niej ideologii, tak jak z kazdej innej dobrej rzeczy.

Jaki cel ma przyklejanie sobie etykietki "weganin"? Nie mozna po prostu odzywiac sie pokarmem roslinnym?:)

Warto robic to, co dla nas korzystne i realizowac to, co postanowilismy. Po co sie w ogole zajmowac "moralnoscia", porownywaniem sie do innych, itp.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-14, 20:24:59 »
fajnie piszecie, jakbym była bardziej zorganizowana, zmotywowana i ogarnięta to też bym została weganką.

a obecnie zastanawiam się ile jeszcze durnych stresów w głowie i bezsensownych lęków przed oceną w pracy natworzę sobie zanim pójdę na emeryturę.
jestem teraz wolnym elektronem na obrzeżach solidnej struktury, to znak, że idę w dobrym kierunku, ale nadal mam durne myśli.
wg książki o chinśkiej astrologii którą czytałam pies całe życie jest czujny, zaniepokojony ale każdy ma swoje 5 minut. moje chyba już było, to teraz co, tylko niepokój?
 i pomyśleć, że mój dziadek z takim niepokojem przeżył 92 lata

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-14, 18:12:29 »
Znalazłam! Naprawdę świetny wykład:
https://www.youtube.com/watch?v=qZpXDZzURjU

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-14, 18:03:04 »
Sebastian
No to go for it! ;)

Jedyne obawy jakie miałam przed przejściem na weganizm wiązały się z tym, że może to być utrudnienie w niektórych sytuacjach społecznych, niby jako wieloletnia wegetarianka powinnam się przyzwyczaić, ale to zawsze krok dalej. Ale okazuje się lepiej niż myślałam :) Totalnie mnie ujmuje jak ktoś wykazuje się zrozumieniem, jak np. Iza u której byłam parę dni temu na szkoleniu Bars, która przygotowała specjalnie dla mnie porcje sosu z tofu zamiast żółtego sera. To było więcej niż oczekiwałam, chylę kapelusza Iza! ;)

Grażyna Anna
Nigdy wcześniej o tej witaminie K2 nie czytałam, tak więc jak o niej napisałaś zaczęłam googlać. Tutaj jest np. ciekawa dyskusja:
http://vegie.pl/topics61/5140.htm
Ja chyba przychylam się do poglądu, że zdrowe jelita ją wyprodukują, zresztą uważam, że nie wszystko da się dokładnie zbadać i że nie wszystkie zmienne da się wziąć pod uwagę. Czyli komuś może wyjść niedobór jakiejś witaminy, a powiedzmy inna nieodkryta witamina załatwia sprawę za tę niedoborową. Oczywiście jeśli człowiek jest zdrowy i nie doświadcza skutków jakichś braków :) Oczywiście możemy sobie gdybać za naukowcami z internetu, ale zwykle niewiele z tego wynika.

Najczęściej powtarzającym się pytaniem w przypadku diety wegańskiej jest, 'a jak dostarczysz swojemu organizmowi białko?'. Oglądałam ciekawy filmik o tym z wypowiedzią jakiegoś lekarza, który opowiadał, że nawet na restrykcyjnej diecie wegańskiej ciągle grozi nam bardziej nadmiar białka niż jego niedobór. Niestety nie pamiętam jak się on nazywał, więc trudno mi to będzie teraz wygooglać, ale zmienił on moje podejście do tego tematu.

Tutaj Tim Shief (mistrz świata w parkour) i jego reakcja na wypowiedź Ido Portala "Vegans Are Too Weak and Are Too Low Energy To Train With Me":
https://www.youtube.com/watch?v=X7YH7usafZY


Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-14, 09:53:25 »
Grażyna
Jeszcze nie wiem. Będę musiał o tym poczytać. Ale skoro tysiące sportowców na całym świecie przeszło na weganizm z dobrymi rezultatami, i tysiące 60-latków wegan wyglada 20 lat młodziej, to musi cos w tym być.

Póki co dzisiaj na śniadanie usmazylem rybkę

Kopergamin
Podoba mi sie Twój drugi argument. Dokładnie tak to sobie wyobrażam :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-11-14, 08:56:50 »
Ja nie mam nic do wegatarian :)

Ale to co napisał Sebastian, zawiera pewien błąd w podejściu.

Jaja i mleko zawsze towarzyszyły ludziom.

Nie mialam również na myśli mleka i jaj z hipermarketów.

Teraz pytanie do Sebastiana. jak uzupełnisz witaminę K2, która odpowiada za to by wapń dotarł do kości oraz zimą witaminę D3. Chodzi mi o uzupełnianie naturalne, a nie o chemiczne supelmenty.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-11-14, 01:51:00 »
Argumenty za weganizmem:
- torturowanie niewinnych kurek, krówek i cielaczków w ogóle nie jest sexy!
- za 500 lat ludzie będą patrzeć na dzisiejsze dzikie obyczaje (mleczko z hipermarketu) z takim samym szokiem i niedowierzaniem, z jakim my patrzymy dziś na średniowieczne rozrywki typu publiczne łamanie kołem

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-14, 00:06:16 »
Jak zaczynam mowić weganiznie to wiele osób ma argumenty przeciw. Ostatnio Fei, moja chińska koleżanka z pracy dała mi wykład o tym jakie to niezdrowe być wegetarianinem, ze wskazaniem ze powinienem sie nad tym porządnie zastanowić po czym poszła zapalić papierosa.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-11-13, 22:43:48 »
Nie ma nic złego w jedzeniu jajek i piciu mleka, jeśli zachowamy równowagę i pozwolimy zwierzętom na spokojne życie.
No i tu jest przewaga moralna wegan: krowa musi być cielna aby dawać mleko, a daje max 18 miesięcy po porodzie. Więc niestety cielęta nie mogą spokojnie żyć, bo nie mają gdzie.

Maciejka

  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-11-13, 22:31:59 »
Więc odżywianie się roślinami, to podkradanie zwierzętom pokarmu oraz w pewnien sposób niszczenie naturalnej flory.

Urodziliśmy się na tej planecie, jesteśmy jej częścią tak jak pozostałe zwierzęta, mamy prawo do jedzenia tak jak i one, no już bez przesady:)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-11-13, 21:59:35 »
Ok, masz mnie :)

W takim razie ujmę to inaczej: świadomość, że nie muszę podkradać kurom ich jajek i zabierać krowom ich mleko, a mogę jeść wyłącznie czysto roślinny pokarm, powoduje że czuję się lepiej, świeżej.

Rośliny też czują w pewnym zakresie.
Więc odżywianie się roślinami, to podkradanie zwierzętom pokarmu oraz w pewnien sposób niszczenie naturalnej flory.

Nie ma nic złego w jedzeniu jajek i piciu mleka, jeśli zachowamy równowagę i pozwolimy zwierzętom na spokojne życie.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-13, 21:47:21 »
Ok, masz mnie :)

W takim razie ujmę to inaczej: świadomość, że nie muszę podkradać kurom ich jajek i zabierać krowom ich mleko, a mogę jeść wyłącznie czysto roślinny pokarm, powoduje że czuję się lepiej, świeżej.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-13, 21:07:12 »
Jako człowiek, nie jesteś w stanie uniknąć wykorzystywania zwierząt dla twojej egzystencji. Można to uznać lub wypierać. Wg mnie dla zwierząt korzystniejsze jest zaakceptowanie tego faktu.