Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643367 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-09, 11:36:05 »
Dziś czuję głebokie zadowolenie. A powodem jest to, że pozamiatałem w astralu łoś-wieconych, który ostatnio złośliwie mnie atakował. I nie tylko mnie.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-11-08, 17:33:22 »
Ciekawa sprawa, że po zbombardowaniu własnego konta na fb zdjeciami w kolorze fioletowym konto przestało działać , czyżby z korzyścią dla mnie ta transformacja?
Od rana ogarneła mnie wielka potrzeba tego koloru .

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-06, 21:58:32 »
a to jeszcze ciekawie choć dramatycznie , o zawiązujących się splotach i łańcuchach następujących po sobie sytuacji wykluwających się ze ślepej wierności tradycji i (jedynie słusznych) religii, stawianych ponad wszystko inne:
http://interia360.pl/swiat/rosja-ukraina-bialorus/artykul/religia-wazniejsza-od-milosci,41222,,strona,3,s,1,f,a

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-06, 21:02:28 »
Cytuj
Jest to bardzo ładna tradycja, która jest i będzie kultywowana.

tradycja stara i choć może nie ponadczasowa  to na pewno ponadreligijna:
"2 listopada – Dziady Jesienne. Święto zmarłych poświęcone przodkom. W święto palono ogniska na cmentarzach by ogrzać zmarłych, organizowano obiaty (uczty ku czci zmarłych) by zmarli nie głodowali, na rozstajach dróg palono “grumadki”, drewniane polana. Święto poświęcone bogu Welesowi i bogini Marze"
http://mitologie.wordpress.com/swieta-slowianskie/

a tu na styku różnych tradycji:
http://czary.pl/magia/halloween.php

leon

  • Gość
[#]   « 2013-11-06, 08:22:25 »
Ja też bardzo lubię święto ' WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH" . co roku od dzieciństwa  jeszcze ani razu nie opuściłem uczestniczę  i zwiedzam cmentarze i stoję przy grobach  swoich bliskich i tych co znałem to wspominam a wcześniejsze pokolenie wspomina moja babcia i dziadek. Jest to bardzo ładna tradycja, która jest i będzie kultywowana.  ostatnie lata zawsze z bratankami odwiedzam jeszcze cmentarze wojenne oraz groby nieznanych żołnierzy i zawsze tam zapalamy znicze. 

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-05, 23:23:50 »
A ja tam lubię te listopadowe święta. Zdecydowanie bardziej niż np.: 11 listopada;)

Spacer na świeżym powietrzu, śmiech, pańskie (vel panieńskie) skórki;), fajnie kolorowo (kwiaty, świece), kiedyś jeszcze zabawa kolorowym woskiem na patyku;) - dobrze mi się kojarzą.

Nigdy w rodzinie nie obchodziliśmy ich smutno.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-04, 20:29:28 »
"Uf, "
a skąd nagle taka ulga u Ciebie w związku z moimi wyborami? coś mi tu nie pasuje : D

"sam sie ograniczałes mysląc jacy to inni sa ograniczeni, tak to sie nie da w nikim zobaczyć boskiej istoty na czele ze sobą"
no właśnie chciałem to wyraźnie zaznaczyć w poprzednim poście ale chyba się nie udało :
u mnie nie ma w tym wyboru opartego na schematach w rodzaju albo  to albo tamto, "skoro to, to nie tamto" skoro widzę ograniczenia to nie Boskość, skoro rozróżniam to nie kocham itd. itp.  ( czyli np. wchodząc jeszcze na moment  w logikę z którą trochę polemizowałem:  albo miłośc pojmowana jako /uległość/wykorzystanie/ zaslepienie albo rozróżnianie oparte na / odcięciu/ dystansie/ osądzie/odrzuceniu) 

no ale  teraz nie wiem po takim tekście , czy tylko ja tak mam czy również inni też, że dostrzegają zarówno Boskość w sobie i innych jak i własne i cudze  ograniczenia? ; )
 
jakby nie było to przyjemne podejście oparte jednocześnie na miłości i rozróżnianiu uwalnia od pozbawionej miłości atmosfery walki o wolność ( własną i cudzą , często przeciw komuś, albo w innym schemacie wbrew temu komuś , walki  związanej z popadaniem w przeciwstawne schematy wybawiania/odrzucania oparte jakby nie było na lęku)    na rzecz łagodnej akceptacji zarówno własnej Boskości jak i istniejących (podtrzymywanych) ograniczeń, a z tego pozwalam płynąć mojej miłości jedynie ...do wszystkich

no tak , dzięki tej rozmowie uświadomiłem sobie bardziej,  że ostatnio - jako że coraz mniej czuje się ograniczany przez cudze wybory - jakby testuję na sobie rozwijanie miłość do wszystkich, takimi jacy są, a uświadamianie innych ograniczam jedynie do tych którzy są na to otwarci

Allahu Akbar : )
« Ostatnia zmiana: 2013-11-04, 20:32:17 wysłana przez Frisky »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-04, 19:22:55 »
Uf, to dobrze ze nie sprawia Ci już przyjemności, bo manipulacje  nie jest przyjemnością a wykrzywieniem ;)
Pozatym i co najwazniejsze- sam sie ograniczałes mysląc jacy to inni sa ograniczeni, tak to sie nie da w nikim zobaczyć boskiej istoty na czele ze sobą. Lustereczko puk puk kto tam;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-04, 16:20:00 »
w tym roku po raz kolejny pomagałem matce w najważniejszym dla niej święcie jakim jest 1 listopada : )
  kiedyś mnie to nie interesowało, byłem temu przeciwny itp. ,  ale po śmierci ojca ( kilka lat temu) widzę jak bardzo jej na tym zależy,
dla mnie to niewielki kłopot , akurat w tym roku była jeszcze piękna pogoda więc radość z tego że wsparłem ją w tym na czym jej tak bardzo zależy była jeszcze przyjemniejsza,
ostatnio nie przeszkadza mi to że to co wybierają inni jawi mi się jako trochę ograniczone i nie widzę w tym takiej wartości jaką temu nadają, ale zmienianie innych na siłę czy ostentacyjne odcinanie się i okazywanie swojej niezależności, odrębności czy wyższości (świadomości),  nie sprawia mi już przyjemności ( nie czuję żeby mnie to ograniczało a inni tego i tak nie rozumieją ) 
- więc nie rezygnując z rozróżniania,  korzystam  z takich czy innych okazji do tego by  pomóc, wesprzeć i wyrazić moją miłość do nich
w taki sposób aby potrafili to przyjąć... i wtedy  radość jest obopólna : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-04, 16:00:38 »
"W ogóle ja z niej zawsze chcę trochę wytrzepać to miłość do ojca, którego już nie ma w jej życiu 30 lat. Najlepiej jest kochać tu i teraz, tych co mamy, znamy, widzimy. Takie kochanie dalekiej ułudy lepiej traktować jako temat do przepracowania i otworzyć się na 'dzisiaj'. |

jak już się wtrącać w wybory i życie innych zgodnie z naszymi przekonaniami jak jest najlepiej i co się powinno,  to ( przynajmniej z mojego punktu widzenia) nie warto tego robić w taki sposób, czyli  wytrzepywać przy tej okazji z innych uczucia miłości do rodziców
- to często są  trudne tematy do uzdrowienia, w których miłość przeplata się z różnymi nakładkami, uzależnieniami, gniewem  i lękami ( np. skojarzenie miłości z wykorzystywaniem-uległością, a wolność z jej odrzuceniem i odcięciem )
tak też można, ale po co komplikować i dokładać do tego (sobie i innym) kolejne blokady?

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-03, 21:20:32 »
Ogólnie to ja nie chodzę na cmentarze 1 listopada, ale moi rodzice zwykle chodzili. A tu w tym roku - bum - pomimo 3 dni wolnych nie poszli w ogóle. Co za luz.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-03, 20:27:37 »
w tym roku nie pojechałam na groby :} pamiętam jak miałam 16 lat i musieli mnie "zmuszać" i zawsze trzeba było się słuchać. W tym roku już pojechała ekipa i jakoś mi się nie chciało. Ale oglądając w tv same programy nt śmierci, nawet w dzien dobry tvn wywaliło mi p. winy katolickie i pierdyknał mi telewizor :) dobrze,że telewizor:)
wolę pojechać na groby jak nie będzie święta i jak nabierze mnie ochota żeby coś postawić ot tak:))

Jestem w szoku jak układ hormonalny , który mam raczej zaburzony na mnie wpływa. Jakoś tak do mnie doszło, jestem taka emocjonalna, nie radzę sobie przed miesiączką zbyt dobrze z gniewem,złością a cierpliwości jakby ubywa. A dziś w ten czerwony dzień już wrócił poziom stałej cierpliwości -stestowane na synku:) Wszystko połaczone jest:) ale fajnie byłoby się kiedyś uwolnić od tej 'tyranii' przedmiesiączkowej- na razie chyba trzeba sobie w tym okresie więcej milości dac i jakoś spojrzec na siebie przychylniejszym okiem;-))

Dziś mnie jakaś ochota naszła żeby się samodzielnie własnym rozwojem zająć- tak raczej korzystam z usług i czekam aż guru powie:) dziś poszperałam kilka modlitw i rozkminiam jedną sprawę nawet zrobiłam wlasny , pierwszy test skojarzeń- podoba mi się , oj podoba:) oko rozkminiacza to jest to :)

Co zrobić jeśli ja nie wierzę ,że SAMA Sobie mogę w tej materii poradzić? uwierzyć i już? :)))

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-11-03, 19:52:44 »
No i minęły  już prawie 3 dni świątecznego weekendu. Przeżyłam nalot. Nie mogę się nadziwić , że tym razem brat nie czepiał się mojego zycia, jego żona też nie. Boże, czemu tak nie mogło być od zawsze? Przyznam, że nie pracowałam nad tematem. Przed ostatnią ich wizytą zwyczajnie wyszłam z domu na 2 dni zostawiając ich z rodzicami. Nic nie musiałam mówić , nikt nic nie tłumaczył. A ja mam wrażenie, że samo im się to co miało uświadomilo i odpuścili mi. Przynajmniej na jakiś czas ;) Trzeba pochuchać na zimne i poczyścić w sobie już tak do reszty. Pierwszy normalny weekend od wieków. To cieszy.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-02, 19:02:05 »
Natura objawia swoja moc. Wlasnie przechodzi burza wietrzna.... Silny wiatr zawsze mnie wkurza, ze az zatyka. Teraz kojarze ze moje uczucie zduszenia m.in. wiaze sie z kumulowanym gniewem, ze wiatr mi o tym przypomina. :)

Przebadaj to:
Widzę Cię samotnego na pustyni wraz z wielbłądem. Zastała Cię tam burza piaskowa a ty się zmagasz z piskiem i wiatrem trzymając zwierzę, żeby nie uciekło. A dalej nie wiem, ale chyba Cię przysypało, stąd te duszności. Wiadomo jak jest, kiedy sypie piaskiem. Leżałeś skulony, otulałeś się i broniłeś się przed piskiem.

A ojciec to swoją drogą ograniczał.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-02, 18:31:32 »
Davvidia, jest tak jak mówisz. Akceptacja, szacunek dla czyichś wyborów, czyjejś karmy. To jest dojrzałe podejście.