mam pobudzoną pamięć poprzednich wcieleń na 43% i już wiem skąd takie silne lęki. Coś mi się jedynie kojarzy(dokładnie wydarzeń sobie nie przypominam) jedynie mogę zaobserwować po emocjach jakie pewne aspekty u mnie wywołuje pamięć( raczej ma to treść wyobrażeń, skojarzeń, silnych emocji) albo po snach silnych , agresywnych które pozostają rano lub budzę się przerażona.
Mam lęk przed matką w dzieciństwie co prawda tez się bałam ale czuję ,że ma to głębsze podłoże-napewno musiała mnie kropnąć w jakimś wcieleniu i teraz mam silne lęki związane z tym,ze ona może mi coś zrobić fizycznie, boję się o swoje życie dosłownie- afirmuję,że jestem bezpieczna nawet gdy mama jest obok. NO i mam pytanie- skoro ja wiem,że ona musiała mi wyrządzić niezłą krzywdę fizyczną i teraz się boję powtórki to czy jak zmienie intencję ofiary to jestem fizycznie bezpieczna? Bo ona nic nie pamięta i nawet nie wiem,że ja jej się boję. Mam ochotę zamykac drzwi na noc bo boje się ,że mnie zabije.
Ułożyłam taką modlitwę:
Już teraz uwalniam się od wszelkich intencji ofiary, poczucia zagrożenia życia zwłaszcza od strony matki i innych osób.Usuwam wszelkie powiązania karmiczne z matką, spalam wszelkie długi karmiczne, ślubowania, zobowiązania, przymusy związane z matką. Już teraz jestem wolna w relacji z matką. Już teraz prosze o pełne i trwałe bezpieczeństwo w relacji z matką. Już teraz czuję się bezpieczna gdy mama jest obok .Oczyszczam tą relację na wszystkich poziomach istnienia. Proszę o wolność, bezpieczeństwo i radość. Odpuszczam chęć zemsty. Tak mi dopomóż BÓG. Dziękuję za uzdrowienie.
Ojciec już się nie boję , czuję się przy nim swobodnie nawet gdy ma staroświeckie podejście do życia, aczkolwiek trudno się mieszka pod jednym dachem z katolikiem.
Najbardziej mam lęki związane z matką już nawet mniej się duchów boje(haha;) )
Jestem ciekawa czy jak odchodzę od roli ofiary to mogę się czuć bezpieczną?