Ania
wszystkiego dobrego z okazji urodzin Misiu!!!!
troche spoznione ale szczere...ciesze sie ze jestes zadowolona...bo nieraz nie wszyscy sie ciesza z urodzin. Ja jestem za radoscia....bo to szczegolny dzien i godny uczczenia!!
Szafirku
dzieki wielkie...moj maz sie super mna zajmuje, dzis jade do znajomej i ona zajmie sie mna profesjonalnie...bo czuje ze w kazdej chwili moze mnie dopasc wywalka. Ciekawe, ze w czasie kiedy ona mogla umierac...ja mialam wywalke i plakalam nad prasowaniem...temat ogolny jakies zale...oklamywanie sie ..to bylo jak rozliczenie z Bogiem (bynajmniej ja to tak odbieralam) ale to nie mogl byc przypadek.
Ostatnio pracowalm nad soba intensywnie i bylam szczesliwa pelna planow na przyszlosc...raz powiedzialam wprost w twarz szefowej, ze " ja jestem szczesliwa" bo pytala retorycznie.....ze wlasciwie- kto z nas jest szczesliwy??? wiem od Moniki, ze zegnala sie z tym swiatem, zreszta od roku schudla z 20 kg. i bylo widac, ze cos sie dzieje.
Teraz nie rezygnuje z moich planow...jestem moze przybita, ale dbam o siebie i nie mam do siebie zadnych pretensji,ze cos zaniedbalam albo cos bylo nie w porzadku.
To dla mnie kolejne mocne przezycie, ktore moge zakwalifikowac do "swiadomego rozwoju i uzdrawianie karmicznych wiezi".
Jednak wychodzi na plus...warto jest zdac sie na Boga i wszystko nawet nieprzyjemne rozegrac na nasza korzysc.
Dzis jest kolejny dzien i nowe szanse na cudowna przyszlosc.A wiec ciesze sie, ze jestem tu i teraz z Wami i dziekuje wszystkim.