Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643076 razy)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-11-12, 20:02:16 »
Iustitia

Powiem szczerze,ze zglupialam juz teraz...zamawiam analize,poniewaz chce sie dowiedziec mniej wiecej gdzie jestem jezeli chodzi o moj rozwoj,co przepracowalam,na co musze zwrocic uwage itp.Skoro wychodzi mi,ze mam karme przepracowana w 100% to dla mnie to znaczy,ze ja juz nie mam intencji aby znowu sobie brudzic w takim czy takim temacie?
W takim razie jaki sens maja takie analizy ?

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-12, 19:53:17 »
Semira
pewnie wahający doprecyzują, ale tak po-mojemu to karma to jedno, a intencje to drugie. Można mieć zrobioną kaarmę, ale nie zmienione intencje charakterystyczne dla tej karmy przeniesie się i tak. Prosty przyklad-intencje ofiary czkaja się karmicznie przez intencje DDA, intencje Atlantydy, upadku świadomości, rozwalania sobie zwiazków, karmę kozla ofiarnego, etc etc. I naprawdę po zrobieniu czegoś na 100% nie czka się karmicznie w temacie:D

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-11-12, 19:46:35 »
Ostatnio dotarlo do mnie cos waznego.Mialam robione 2 razy badanie Ard.W tych badaniach wyszlo mi ,ze pewna karme mam przepracowana w 100%..ale jak sie pozniej okazalo wcale to nie jest prawda.Po konsultacji z jedna osoba:) w koncu do mnie dotarlo,ze te badania nie sa zbyt precyzyjne ,poniewaz one przedstawiaja sytuacje na  CZAS BADANIA KARMY,CZYLI NA DANY MOMENT!!Ja dosc mocno zasugerowalam sie wynikami tej analizy i pewne rzeczy zupelnie omijalam,nie bralam pod uwage,ze mnie moga dotyczyc a pozniej wylazlo szydlo z wora-caly ocean wzorcow, na ktore nie zwracalam uwagii a ktore posiadalam i sukcesywnie utrudnialy mi zycie.Dlatego ja juz nigdy nie uwierze jak np znowu w takiej analize wyjdzie mi np karma rodzica przepracowana w 100% bo to jest po prostu nie prawda.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-12, 19:49:52 wysłana przez Semira »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-12, 19:34:00 »
Hydzia:

Wolo to nie jest najlepszy sposób na życie, nawet jak mieszkasz w pięknym miejscu i robisz duchowe rzeczy ;) Been there, done that (tzn. nie w Peru, chodzi ogólnie o idee :D) O wiele lepsze są eko wioski, chciałabym kiedyś w takiej zamieszkać z bliskimi aniołkami :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-12, 17:41:14 »
Sebastian, super rzecz! :) Bardzo i się to podoba! Zdobyć jakiś okazyjny bilet do Peru i voila :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-12, 17:34:16 »
O mój Boże, płonie mi serce.

http://www.workaway.info/677624391254-en.html

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-12, 16:35:22 »
Czuję, że już niedługo wykreuje mi się coś na prawdę fajnego.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-12, 16:34:35 »
Jestem zdziwiona, że teraz bombardują mnie oferty pracy, i to nawet ciekawe. Na dodatek pracodawcy mnie proszą, abym nie rezygnowała z rozmów kwalifikacyjnych. Nie są to oferty moich marzeń, na dodatek nie za bardzo mogę je podjąć ze względu na studia podyplomowe, a pracodawcy wymagają codziennej 8-9 h pracy. Coś mi tu jeszcze szwankuje w moim podejściu do lekkiego zarabiania. Ciesze się jednak, że się otworzyłam, bo wcześniej kilka miesięcy nikt nie odpowiadał na moje ogłoszenia.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-12, 16:02:30 »
Z drugiej strony nie bardzo wiem co zrobić w moim życiu. Bardzo mi się podoba w Toruniu, załapałem więcej wolności i ta wolnośc sprawia że się rozbestwiam - i pójdę tam gdzie mi Bóg wskaże, jak tylko poczuję ten impuls. A może nigdzie nie pójdę i zostanę w Toruniu? Mam takie stany, że kończy mi się martwienie o to co ze mną będzie, jak zarobię na chleb. Nawet jakbym wylądował zaraz w Puerto Rico czy Wenezueli z kilkoma dolarami w kieszeni, nie wyobrażam sobie żeby mogło by mi się przytrafić coś złego. Chcę poczuć tą nieograniczoność i korzystać z intuicji i czerpać z życia coraz piękniejsze doświadczenia w nieznanym mi terenie. Jeszcze lepiej by było gdybym wybrał się tak gdzieś z harmonijnym kompanem albo towarzyszką, ale w to wciąż nie bardzo wierzę że to możliwe. ( tak, to możliwe, niech temat się układa )
« Ostatnia zmiana: 2012-11-12, 16:05:05 wysłana przez Sebastian »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-12, 14:55:17 »
Dojrzewa we mnie marzenie tak wielkie i inne od wszystkiego co do tej pory, że aż boję się pisać o tym na forum :))

Mam piękną okazję doświadczyć jak progresywne słońce, taka technika astrologiczna, w której słońce właśnie zmienia mi znak ze skorpiona na strzelca - działa i mocno zmienia moje doświadczenie.

Chcę wyjechać daleko :)

Jasiu

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-12, 11:15:16 »
Mam ochotę wypłakać prawie całe moje dzieciństwo. Myślałem zawsze że było szczęśliwe bo i faktycznie nie miałem jakichś traum szczególnych. Tylko że zdałem sobie sprawę jak wiele tłumiłem jeszcze jako dziecko i że to właśnie dlatego było takie spokojne. Mało problemów, mało radości.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-12, 11:09:54 »
Jolu bardzo świadoma postawa, poradziłaś sobie, podziwiam i pozdrawiam :)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-12, 11:01:07 »
Jola bardzo podoba mi się twoje podejście :) Pozdrawiam

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-12, 09:00:22 »
Ania

wszystkiego dobrego z okazji urodzin Misiu!!!!
troche spoznione ale szczere...ciesze sie ze jestes zadowolona...bo nieraz nie wszyscy sie ciesza z urodzin. Ja jestem za radoscia....bo to szczegolny dzien i godny uczczenia!!

Szafirku

dzieki wielkie...moj maz sie super mna zajmuje, dzis jade do znajomej i ona zajmie sie mna profesjonalnie...bo czuje ze w kazdej chwili moze mnie dopasc wywalka. Ciekawe, ze w czasie kiedy ona mogla umierac...ja mialam wywalke i plakalam nad prasowaniem...temat ogolny jakies zale...oklamywanie sie ..to bylo jak rozliczenie z Bogiem (bynajmniej ja to tak odbieralam) ale to nie mogl byc przypadek.
Ostatnio pracowalm nad soba intensywnie i bylam szczesliwa pelna planow na przyszlosc...raz powiedzialam wprost w twarz szefowej, ze " ja jestem szczesliwa" bo pytala retorycznie.....ze wlasciwie- kto z nas jest szczesliwy???  wiem od Moniki, ze zegnala sie z tym swiatem, zreszta od roku schudla z 20 kg. i bylo widac, ze cos sie dzieje.

Teraz nie rezygnuje z moich planow...jestem moze przybita, ale dbam o siebie i nie mam do siebie zadnych pretensji,ze cos zaniedbalam albo cos bylo nie w porzadku.
To dla mnie kolejne mocne przezycie, ktore moge zakwalifikowac do "swiadomego rozwoju i uzdrawianie karmicznych wiezi".
Jednak wychodzi na plus...warto jest zdac sie na Boga i wszystko nawet nieprzyjemne rozegrac na nasza korzysc.

Dzis jest kolejny dzien i nowe szanse na cudowna przyszlosc.A wiec ciesze sie, ze jestem tu i teraz z Wami i dziekuje wszystkim.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-11-11, 22:40:09 »
Postanowiłam dziś skorzystać z pomocy pana spinacza ;)
I okazał się bardzo użyteczny.
Rozjaśnił mi co nieco :)