Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645458 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 13:19:50 »
Kornelia,

Idź, idź - strzeżonego Pan Bóg strzeże.:))

A tak na marginesie to pokazują mi sie jakies wzorce bycia bohaterem, że łatwiej umrzec niż żyć i to najlepiej w słusznej sprawie. Czekanie na możliwość poświęcenia się w imie wyższego celu. O tfu tfu.:()

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 12:49:33 »
I warto miec przy drzwiach zawsze spakowany plecaczek z: wodą, kopia dokumentów, kamizelką odblaskową, rodzynkami, latarką sygnalizacyjną i gwizdkiem (tak z grubsza).
Ide sie pakowac ;)))))

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 12:02:34 »
StArfire

Obywatel przerażony to obywatel dobry do manipulowania.:))

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 11:55:40 »
Karina:

W USA kiedyś przeprowadzono kampanię, aby uczulić ludzi na katastrofy naturalne  - głównie huragany i tornada, i aby ich w miarę do nich przygorować (w myśl zasady, że dobra kampania może zaoszczędzić sporo szkód i wydatków) Ale jako, że huragany itp nie były dośc chwytliwe dla opinii publicznej, ktoś wpadł na pomysł aby przeprowadzić tąże kampanię pod szyldem apokalipsy zombich. Okazało się, że ludzie wzięli to całkiem na poważnie, a skutek był taki, że więcej niż połowa obywateli zapotrzyła się w broń palną ;D So yeah, so much about world commin to an end ;P
« Ostatnia zmiana: 2012-11-21, 12:09:03 wysłana przez StArfire »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 11:40:40 »
Wobec tego całego zamieszania jakie się zaczyna dziać wobec daty 21.12.2012 ja zaczynam czuć się conajmniej dziwnie. Wczoraj włączam pytanie na śniadanie, a tam całkiem na poważnie wypowiada się specjalista ds. katastrof i zagrożeń - jak przygotowac się na ewentualną katastrofę, bo może np. meteoryt walnąć w ziemię. I warto miec przy drzwiach zawsze spakowany plecaczek z: wodą, kopia dokumentów, kamizelką odblaskową, rodzynkami, latarką sygnalizacyjną i gwizdkiem (tak z grubsza). Myślę sobie - ludzie, co się dzieje ? :))

A do tego moja dusza mówi, ja jestem przygotowana na ewentualność śmierci.:))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-21, 02:38:05 »
Sebastian,
no to rób to, co Ci służy w danym momencie

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 00:35:17 »
Clint
:))))) Peace and Love for Everyone :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-21, 00:27:10 »
Aż się ucieszyłem, jak to przeczytałem :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 00:13:38 »
wesoło mi i kocham wszystkich :)))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 23:50:00 »
Karola też bym tak chciał. Choć coraz częściej czuję że na tą chwilę zwyczajne nabranie pokory jest dla mnie czasem lepszą techniką rozwojową niż specjalistyczne zabiegi, w których się gubię i wtedy czuję się głupi.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 23:46:13 »
Mariusz ten obrazowy opis który dałeś choć mnie rusza, to do mnie nie trafia. Bardziej bym sobie to wyobrażał niż wchodził w prenatalne przeżycia i nie wiem czy byłby z tego pożytek. Ale tych efektów o których piszesz przydałoby się wszystkich

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-20, 23:15:54 »
Sebastian,
pracuję na zupełnie innych poziomach, niż to co jest na sesjach Leszka ;)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-20, 19:20:03 »
Sebastian

Prenatalne tematy ciezko wychwycic, bo brak obrazow z brzucha. Jako niedojrzaly jeszcze plod, siedzisz sobie w brzuszku, az tu nagle poruszenie, wtedy zaczyna sie "film sluchowy", i nasluchujesz, wyciagasz wnioski. O ile mowimy o traumach wplywajacych na cialo emocjonalne, decyzjach jakie powstaja. Wyobraz sobie, czy nie jest przezyciem, gdy jest cisza, az te cisze przerywa sapanie mamy, sapanie ojca. Serca wala, cos sie wpycha do srodka, i znow znika. Toz to niezle przezycie. Siedzisz w swoim domu, a tu nieproszony i halasujacy facet, ktory jest calkiem inny ;)

Ja tak to widze na sesjach, z sesje prenatalne, regesingowe, powoduja wiekszy spokoj w temacie seksu (brak presji, wyobrazen jaki ma byc seks,bez podobienstw z seksem taty i mamy). Przytomnosc w seksie poglebia sie. Lek przed porzuceniem, odrzuceniem, zagubieniem sie. Jest nam lepiej ze soba.

Znikaja chore wizje kobiety, jaka ma byc ta idealna kobieta. Zauwaza sie trzezwiej kobiety. Te wartosciowe nabieraja wartosci, a te sciemniajace, ktore jawia sie naszej podswiadomosci jako nagroda, objawiaja swoja prawdziwsza postac. Spada zaslepien troche.
Identyfikowanie siebie, z rodzina, ojcem, matka, i przyjmowanie krytyki rodzicow, jakby to nas ktos krytykowal - znika. Mniejsze podpiecie pod problemy i emocje mamy. Wiekszy spokoj z podejmowaniem decyzji, gdy nie idzie to po mysli rodzicow. Mozna poczuc zmniejszenie leku przed pustka, ciemnoscia, utrata oddechu, nagla smiercia w malym miejscu, i wiele wiele jeszcze.


A zajrzalem tu, do wyznan, bo chcialem cos wyrazic.

Tak do mnie, na spokojnie doszlo. Jak chcemy miec fajny zwiazek, powinnismy byc w stanie zyc sami,  spelnieni, wyluzowani.  Przezywanie swiata zewnetrznego nie moze sie odbywac silnie wewnetrznie, odbijac sie na nas, jakby dotykalo naszego jadra, centrum. To co w srodku, to w srodku. A to co na zewnatrz, jest na zewnatrz. Aha, i jeszcze jedno. Przekonanie, to ja jestem zrodlem swojego zadowolenia, spokoju, spelnienia, a nie swiat zewnetrzny, czy partner. Znika wtedy spirala oczekiwan, dazen, napiec. Mozna w wiekszej ciszy odkopywac sie z "dobrodziejstw" wychowania ;))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 13:47:12 »
Dzisiaj sprzedaję kumplowi Diablo 3. Włączyłem na chwilę grę, żeby zobaczyć jakie zmiany zaszły od czasu kiedy nie grałem. Ale ta gra jest nudna! I czuć że jak się w nią wczuć to można stracić kontakt z rzeczywistością. Spotkałem za to w grze mojego znajomego z pracy, który teraz siedzi w irlandii, obsługuje zlewozmywak, chodzi na imprezy i gra w diablo 3;))
Miło zobaczyć jak sie zmienia się perspektywa

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 11:16:55 »
Jak Ty to robisz?:) Puszczałem sobie kiedyś prenatalne sesje regresingowe Leszka ale poza jakimś mglistym wyobrażaniem sobie to nie wszedłem wcale w temat. Dla mnie na tą chwilę to jakaś abstrakcja. A z tego co piszesz brzmi że to mega wpływające na życie rzeczy.

To też się pochwalę, ostatnio się rozchorowałem bo poszalałem na maksa z nową kriją, i wczorajszy cały dzień i dzisiejszą noc spędziłem w łóżku, miałem zamiar zrobić to samo dzisiaj bo nonstop coś mi pulsuje w ciele i nonstop puszczają jakieś blokady w mięśniach, ale zaczęło mi się strasznie nudzić i zrobiłem pare razy powitanie słońca i łał - kompletnie inaczej czuję ciało. Wczoraj myślałem że będę się bał do tej kriji wrócić ale najpewniej dzisiaj albo jutro biorę się do praktyki.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-20, 11:20:10 wysłana przez Sebastian »