Mnie też zawsze ciągnęło do napisania książki - lubiłem dużo czytać jako dzieciak, więc chciałem też napisać coś swojego. Swoją pierwszą "książkę" zacząłem pisać mając 10 lat, ale skończyłem po kilku czy kilkunastu stronach. Potem jeszcze w czasach podstawówki ze dwa, trzy razy wracałem do tego pomysłu (zawsze fantasy pisałem), ale nigdy nie doszedłem jakoś daleko. W gimnazjum zamiast już brać się za kolejną książkę - zacząłem pisać opowiadanie internetowe na pewnym forum fanów pewnej gry komputerowej, będące parodią tej gry (zawsze uwielbiałem parodiować to co mi dobrze znane). Opowiadanie to cieszyło się naprawdę dużą popularnością na tym forum i przyniosło mi wiele radochy i satysfakcji.
Możliwe że w przyszłości wrócę do idei napisania książki i rzeczywiście coś spłodzę. Żadnych typowych poradników rozwojowych nie chce mi się pisać, bo te tematy już zostały opisane na wszelkie możliwe sposoby i jakoś nie widzę sensu tworzeniu setnej książki o tym samym. Może zrobię tak, że jak już będę człowiekiem sukcesu we wszystkich istotnych płaszczyznach życia i ogólnie będę się czuł bardzo spełniony, to opiszę moją drogę od śmiecia do cennego skarbu, z typowym dla mnie humorem

Myślałem też nad wykorzystaniem tego mojego humoru i lekkości w pisaniu w napisaniu czegoś co miałoby bawić i skłaniać do refleksji jednocześnie, ale to się zobaczy.