Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640346 razy)

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 21:30:17 »
Hydzia

Puściłam maila na "rozpuszczanie światłem" ,mam nadzieję,że to nie kłopot...

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 21:22:33 »
Hydzia


Coś wyszperam...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-10, 21:18:56 »
Zrobiłem sobie pedantycznie śliczny arkusz w Excelu z kolorowymi tabelkami na liczbę przepracowanych godzin i wszystkimi koniecznymi formułami do obliczenia łącznej kwoty netto. Każdego dnia będę wpisywał ile godzin mi wyszło w pracy i z dziką satysfakcją będę się patrzył na rosnące zarobki. Jednorazowa wypłata mnie nie satysfakcjonuje - chce się czuć z każdym dniem coraz bogatszy :P

To kolejny wpływ mojego ojca, na mą psychikę (on też jest miłośnikiem robienia tabeleczek w Excelu dotyczących jego finansów) ;D

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-07-10, 21:04:44 »
FF - idz poprzymierzaj peruki - zobaczysz jak sie bedziesz czula;-) na mnie podzialalo;-))))

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-10, 20:44:00 »
FF, to podeślij może jakieś nowe zdjęcie? :-)

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 20:42:42 »
Hydzia

A zrób (proszę),to może rozwiązać problem,może przestraszę i zniechęcę :-P...



hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-10, 20:39:31 »
Freefalling - moge Ci zrobić na zdjęciu symulację, jakbys wygladała jako blond wamp :-))

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-10, 20:39:24 »
Przedstawiam piekny tekst mojej koleżanki

pt. "Ze śmiercią mi do twarzy"

Snilo mi sie dzisiaj, ze umarlo we mnie dziecko..tuz przed porodem. Czulam, ze sie nie rusza, ale nie chcialam w to uwierzyc, az w koncu krew zaczela ze mnie plynac. Kiedy zdalam sobie sprawe, ze naprawde umarlo..poczulam ulge, nie smutek, nie rozpacz..ulge..i radosc. Dziecko mialo piekne zycie, nigdy nie doswiadczylo uczucia oddzielenia, doswiadczylo ciepla, milosci, pelni. Kiedy przekraczam kolejny prog w sobie, za kazdym razem sni mi sie smierc, lub doswiadczam smierci, odejscia Bliskiej Osoby..

Kochaliscie kiedys kogos tak bardzo, ze wolelibyscie zabic te osobe, lub siebie niz wyobrazic sobie zycie bez niej? Jest w tym czuciu prawda..prawda o smierci, milosci, zabijaniu, przemijaniu, zyciu..

Milosc to smierc. Umiera to co zlozone, “materialne”, warunkowe, stale..pozostaje energia. Kiedy naprawde zaczynamy kochac siebie, niepostrzezenie umieramy w kazdej chwili stajac sie niesmiertelni.. :"



P.S. Freefalling, rób sie na wampa, a cot am, raz się żyje (ups, chyba żeby nie) .;D

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 20:36:03 »
Kusi mnie,żeby zrobić się na blond wampa-błagam-NIECH MNIE KTOŚ POWSTRZYMAAAA,PLIZZZ :-)))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 22:39:10 »
Dzisiaj wyszukalam sobie fajna afirmacje odnosnie moich jazd na temat odpuszczenia sobie przeszlosci i otworzenia sie na wszystko co najlepsze: Kiedy mam wrazenie ,ze trace to na mojej drodze pojawia sie jeszcze wieksza wygrana:)
 
A teraz cos co doskonale wiem ,ale jakos czesto o tym zapominam a chodzi tu o samoocene:
Bedziesz probowala stac sie Kims innym niz Jestes,a gdy powiedza Kocham Cie nie uwierzysz ,poniewaz w rzeczywistosci kochaja sztuczna atrape..

Po raz kolejny dziekuje Byron Katie za takie ,,Banaly,,i dziekuje sobie ,ze zrobilam wszystko aby poznac te cudowna osobe osobiscie:)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 17:07:34 »
Koncert Queen we Wrocławiu był fantastyczny! czuję się, jakby marzenie dziecinstwa się spełniło, choć mam pewien niedosyt, ze skąpiłam na droższe bilety pod samą sceną, nie mogłam sobie poskakać. Super, super, rewelacja i niech sobie gadaja, ze Queen bez Freddiego to nie Queen, tych 2 panów co zostało daje radę, a gdy spiewali kawałki Queen to był po prostu stary dobry Queen...
A i spotkałam Briana May'a na Placu Solnym, 10 metrów przede mną. Miałam szansę podbiec, bo był samiutki, ale ...zawstydziłam sie, ze nawet nie miałam odwagi zrobic zdjęcia. Siostra o mało nie weszła mu do samochodu, mamy tylko jego fotke tyłem. stałam tez troche pod hotelem w którym mieszkali i doczekałam sie wychodzącego gitarzysty-niestety bocznym wejsciem...Kurcze, gdyby rodzina nie wiedziala ze przyjezdzam warowałabym tam 2 dni:))).

Inga-jak sie czujesz po powrocie, było znośnie, ok Napisz proszę? Moja babcia pierwszy raz dość wyraznie okazała zazdrosć wobec mnie-takie odniosłam wrażenie przynajmniej, podobnie mama. Chyba cos musialo sie zmienic, bo miałam największy niesmak po pobycie tam odkąd mieszkam w Olsztynie. Dopiero koncert rozwial to dziwne przyjęcie. Babcia na to, ze powiedzialam, ze u mnie nic sie nie dzieje, praca dom, ze tez to moje zycie takie do niczego-jakos mniej wiecej takiego sformułowania użyła, a ja czemu tak mowi, ze jestem zadowolona ze swojego zycia i z tego co mam, a ona, ze nic nie mozna mi powiedzieć jak matce. No ale była zmęczona opieką nad dziadkiem...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-09, 16:35:44 »
Ah, jestem właśnie po pierwszym dniu w nowej pracy i jest bardzo fajnie. Praca jest lekka i przyjemna, ludzie pozytywni i sympatyczni (zarówno pozostali studenci jak i szefostwo), płaca przyzwoita. Dzisiaj szczególnie fajnie było, bo tak integracyjnie - skończyły się pewne materiały uniemożliwiając nam dalszą pracę, więc przez większość dnia się opieprzaliśmy, co jednak było dużo bardziej męczące niż praca (bo ile można siedzieć i nic nie robić), ale też pozwoliło na większe zapoznanie się z ludźmi np. przez wspólną grę w kalambury na kurnik.pl :P

Po za tym jestem zadowolony z siebie, bo idąc tam bałem się, że będę z początku odstawał samotnie od reszty jak to bywało kiedyś, ale było zupełnie inaczej. Wystarczyło dosłownie kilka minut, żeby poznać pierwszego gościa z którym mi się bardzo fajnie rozmawiało i dzieliło pracę przez resztę dnia, a w międzyczasie dołączały się kolejne osoby.

Muszę się tylko przyzwyczaić do wstawania o 5.30, co samo w sobie nie jest męczące, ale sprawia że teraz padam (szczególnie, że po drodze musiałem trzasnąć swoje standardowe 10 km spaceru) i muszę się zdrzemnąć na pół godzinki.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-09, 13:38:29 »
Fel,
:)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 13:30:35 »
Inga,
bardzo się cieszę, że jest Ci lepiej i że udaje Ci się jakoś wytrzymać w domu :)

Wiem, co czułaś (gdy byłaś dzieckiem i później też), bo ja czułam się tak samo. Też byłam wychowywana przez duchową "śmietankę".
A wybrałam sobie takich rodziców (tzn. wybierałam pewnie nieraz), żeby zgnębić w sobie całą wspaniałość. Po to, żeby nie czuć się z tego powodu lepszą, żeby nie zgubiła mnie duma, żeby mnie nie zżarł egoizm (a to wszystko z lęku przed utratą jedności).
Ech, dużo by pisać na ten temat, lecz najważniejsze jest to, że odkryłam, że warto sobie pozwolić na to, czego się najbardziej boimy, po to, by się od tego uwolnić, bo za tym kryje się zupełnie inna rzeczywistość :)
Dlatego pozwoliłam sobie na czucie się lepszą i odkryłam to, co opisywałam. I to mnie wyzwoliło.


Wiem, że piękne :) Jak tylko zaczęłaś pisać o tej modlitwie uczuciami to poczułem taką atrakcyjność, że mi się chyba spontanicznie wgląd odpalił żeby zobaczyć jak to wygląda ;) Ja się nie mylę to jest coś ważnego dla Ciebie (twojej duszy). I dalej (jak się nie mylę) chociaż dosłownie tego przełożyć się na życie nie da, to mogła byś to przełożyć na czucie się tak jak opisałem :)

Lukasz, gratuluję czystości wglądu :)) Jak to przeczytałam i poczułam, to aż mi się serce zaczęło radować :D
Masz rację, to jest coś bardzo ważnego dla mnie. I też czuję (ale na razie niewyraźnie ;p), że można by to przełożyć na czucie się tak, jak opisałeś :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 11:44:53 »
Indra

Niech sie Nam spelni.Amen