Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640481 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 11:39:12 »
Wiadomo, że spełnienie w seksie jest lepsze, niż jego brak;))) ale czasem nie ma się z kim go zaznać i trzeba to zaakceptować. A Tobie życzę super spełnienia w seksie i związku! sobie zresztą też :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 11:35:22 »
Celibat tez jest spoko ale jak nie trwa za dlugo,przynajmniej w moim przypadku.Inaczej moglabym miec odchyly jak moj ulubiony ks.Natanek;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 11:33:15 »
Semira
 hehehe, wiem, że tak to zabrzmiało :D  ale wiadomo, że chodzi o EFT,  bo ja teraz żyję w celibacie ;P

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 11:32:33 »
Indra
Gdybym nie znala EFT pomyslalaybym,ze mialas jakie ciekawe doznaania seksualne;)))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 11:28:52 »
Dobre pukanko było, yeah !!! :D

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-08, 23:35:45 »
lukaszlm
"Fel,
Czy twoje marzenie nie wygląda tak, że chciałbyś aby świat komunikował się z tobą za pomocą uczuć, tak jakbyś jakbyś była zanurzona w ocenia uczuć, miłości, radości itp. Świat byłby tym oceanem i te uczucia zmieniały się własnie tak lekko, jak przypływy i odpływy, w całej gammie swoich barw. A także sama była byś tym oceanem barwnych uczuć dla innych. Czy wtedy mogła by się wyrazić w pełni."

Pięknie ujęte w słowa coś, co zdaje się być nieuchwytnym dla słów...
Cudne :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-08, 23:11:02 »
Dzisiaj do mnie dotarlo,dlaczego mimo iz intensywnie czasem pracuje nad soba i uzdrawiam wiele dziedzin zycia,moja samoocena stoi w tym samym miejscu..Boje sie,ze jak podniose swoja samoocene na maxa do te osoby,ktore kocham mnie zostawia bo one tez maja niska samoocene i dlatego wole sie nie wybijac,bo moga ich zranic i sobie pomysla,ze ich juz nie kocham bi nie jestem taka jak oni..Masakra

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-08, 22:48:56 »
JUPI :) Właśnie polscy siatkarze zostali Mistrzami Ligi Światowej w siatkówce - pierwszy raz w historii :) Ładny mecz, fajne i radosne wydarzenie :)
Gratulacje dla naszych siatkarzy! :)))
hi,hi, fajnie :))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-08, 19:54:07 »
Lukasz, to, co opisałeś to dla mnie ideał :)))) Coś pięknego! :D
Wiem, że piękne :) Jak tylko zaczęłaś pisać o tej modlitwie uczuciami to poczułem taką atrakcyjność, że mi się chyba spontanicznie wgląd odpalił żeby zobaczyć jak to wygląda ;) Ja się nie mylę to jest coś ważnego dla Ciebie (twojej duszy). I dalej (jak się nie mylę) chociaż dosłownie tego przełożyć się na życie nie da, to mogła byś to przełożyć na czucie się tak jak opisałem :)

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-07-08, 15:23:26 »
Mam to samo.
Chciałabym tylko żeby starczyło mi cierpliwosci na dokopywanie sie do tego jaka jestem naprawde
i bym nie uciekła od tego co znajde ...

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-07-08, 14:57:21 »
Ufff

      Choć czuję się jak wojownik po ciężkich starciach wojennych,to nie żałuję,że otwarłam się na czucie siebie-jestem prawie cała bólem,ale przynajmniej ciało komunikuje wreszcie,CO dokładnie jest do zrobienia i jakie emocje blokowałam...Nie mam zamiaru się tym napawać ani rozsmakowywać,potwierdzają sie moje wczesniejsze przypuszczenia...Bałam się posłuchać swojego głosu wewnętrznego,a jednak dobrze radził-poddaj się,nie walcz,to już nie twoje batalie,nie masz w tym już ŻADNEGO interesu...

    I dziwnie jest,pod warstwą poczucia winy i niezasługiwania rozkokosiło się całkiem wygodnie stworzenie złożone ze zlepka sinusoidy dziwnej samooceny-górki i dołki,w tę i nazad...Jazdy emocjonalne też :-P...A co najlepsze,niewiele w tym MNIE tej prawdziwej,naturalnej,pierwotnej.

    A co z tego najlepsiejsze-ego wpadło w panikę,bo mu się kolekcja żołnierzyków ulubionych rozwala i nie ma się czym bawić,hahaha...I nie ma się pod co podpiąć,bo mu się taktyka wojenna była poszła łaskawie przejść i nie wrócić :-DDD...

    A ja-czuję lęk,taki dziwny,bo stwierdzam,z resztą po raz już kolejny-że ja właściwie nie znam siebie,nie wiem kim tak naprawdę jestem-jaka jest ta moja prawdziwa nieokiełznana boska natura...Pod tym całym wielowarstwowym płaszczem wzorców i wyobrażeń,które powoli opadają może się kryć całkiem niezła boska niespodzianka...Vide-boję się odkryć prawdziwą siebie-bo nie wiem,jaką siebie tam zastanę-no niezłe jaja ;-)...

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-08, 12:51:21 »
Felicite
Trafiłaś w dziesiątkę.
Gdy czytałam, zwłąszcza tę pierwszą część czułam się w pełni rozumiana i to był balsam dla mojej zniszczonej duszy. Ona potrzebuje takiej odbudowy.
Właśnie tak jak napisałaś było w moim dzieciństwie i jest nadal w moim życiu.
Bardzo mnie podbudowałaś.
Pozdrawiam z wyjazdu.

Jest ciężko ale staram się wykorzystywać to co mnie spotyka do przetwarzania moich lęków, poprzez przyjmowanie uczuć które mi się pojawiają.
Ojciec znacznie zmienił do mnie stosunek i stara się mi pomagać, a co najważniejsze -zaprzestał krytyk.
W stosunku do mamy jestem znacznie pewniejsza siebie i mniej się nią przejmuję.
Siostra nadal mnie atakuje ale ja to znoszę o wiele lepiej.
Jest duża różnica na korzyśc w stosunku do roku poprzedniego.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-07, 20:06:42 »
dziewczyny, dzięki :)

Kinga,
Cytuj
Karola, ja miałam kiedyś podobnie. U mnie było to związane z poczuciem winy wobec innych i brakiem bezpieczeństwa. Jak tylko ktoś się dowiedział o czymś fajnym u mnie, włączał mi się mechanizm autosabotażu. Ten mechanizm mi się ugruntował w wyniku relacji z ludźmi, którzy mi dawali do zrozumienia, że nie mogę mieć lepiej niż oni. I właśnie wtedy gdy w realu przestałam przyciągać już takie osoby, za każdym razem, gdy tylko o czymś fajnym mówiłam innym, włączał mi się autosabotażysta. Teraz mi to przeszło całkowicie. Są rzeczy, którymi chwalę się tylko moim przyjaciołom (nie publicznie), ale i tak się nie boję, że jeśli poszłoby to dalej to cokolwiek lub ktokolwiek mógłby to zasabotować:)

no, u mnie też, plus do tego jeszcze nie ruszony przeze mnie temat, że mogę uzdrawiać łatwo, lekko, przyjemnie, a nawet poddawać to Bogu i się wcale nie męczyć. Jeszcze napawam się dumą kiedy się ostro napracuję, uzdrowię coś w pocie czoła, z wysiłkiem i podstawa tego - SAMA, ja, nie Bóg, nie nikt inny tylko ja... eh. I przez to ilość czasu jaką spędzam na uzdrawianie mocno się wydłuża, a już mogłabym żyć jak pączek w maśle. A pod tą dumą.. no cóż, na razie nie chcę tam zaglądać, bo by się okazało, że tak naprawdę to ja cały czas walczę z samą sobą i samej sobie ciągle coś próbuję udowodnić... a wtedy oh, to poczucie straty czasu dopiero by mnie przybiło ;)
Jeszcze się trochę pomęczę, a jak zmądrzeję to zapukam do Boga i odpuszczę upartość.
Mam jeszcze zbyt rozdęte ego by pozwalać działać Bogu w moim życiu na taką skalę :P

Felicite,
tak, też mam to samo wrażenie, że po prostu uwolniłam większość, a teraz już wychodzą te niedociągnięcia, to co zostało. I fajnie uzupełnia mi to post Kingi, o tym co napisałam wyżej.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-07, 18:56:37 »
Natknęlam się właśnie na zeszyt, w którym kiedyś zapisywałam swoje sny, dużo tego nie było, ale to, co przeczytałam było dla mnie teraz zdumiewające! Było i śmieszno i straszno :) No i sny odbijały kilka większych wzorców/problemów, które mam, kilku z nich jeszcze do końca nie zidentyfikowałam, ale chyba coś jest na rzeczy.
Kurde, serio to było ciekawe znalezc swoje sny sprzed 2-3 lat, jeden był taki, że mnie rozwalił na łopatki, to jakby wiadomość od starej mnie do mnie obecnej. Jeden czy dwa mogły być jakimś odbiciem karmicznym... Chyba wrócę do notowania snów.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-07, 17:06:30 »
owszem, "Mały Książę" jest dość smutny, choc są i weselsze momenty. Jakoś Lis do mnie mocno przemawia, ale ogólnie też wolę inne lektury. Teraz mi się tak pozmieniało, że jak coś czytam, to tylko książki rozwojowe, powieści poszły w odstawkę. "Jak trwoga, to do Boga" ;) Kiedy nic nie bolało to olewałam temat, a teraz nastąpiła erupcja wulkanu to się czepiam, czego tylko mogę.