Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 641923 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-11, 21:34:46 »
Właśnie dorabiałem jako babysitter, zajmując się przez 3 godziny dwoma chłopakami mającymi po 7 i 8 lat. Przyznaje że dosyć ciekawe doświadczenie. Nie nudziłem się, bo sporo czasu zeszło min a odrabianie z nimi lekcji i rozmawianie o różnych pierdołach. I muszę przyznać, że nawet fajnie się wśród nich czułem - widać, że to jeszcze dzieci i choć mają trochę więcej problemów niż przeciętni rówieśnicy - to jednak te umysły nie są jeszcze tak skażone jak u większości dorosłych. Momentami czułem bardzo przyjemne uczucia w okolicy serca od samego siedzenia z nimi.

Dostrzegłem ile radości i szczęścia mogą dać dzieci, dzięki czemu... upewniłem się jeszcze bardziej, że nie zamierzam mieć dzieci. Dlaczego? Bo widzę, że ta decyzja nie wynika z żadnej niechęci do dzieci czy czegoś w tym stylu. Jestem świadomy ile wspaniałych rzeczy może dać wychowywanie dziecka, ale jednocześnie nie odczuwam takiej potrzeby, nie interesuje mnie to już na tyle, abym miał poświęcić tak ogromne ilości czasu i energii na to.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-11, 17:01:52 »
Cholera jasna naklepalem sie z dwa okienka tekstu,"nie jestes zalogowany" i wsiaklo.
(╯°□°)╯︵ ┻━┻

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-06-11, 16:21:33 »
Lynd
nie znałam tej myśli o bohaterach. może zawiera się w tym jakaś mądrość ale na chwilę obecną silniejsze są te pragnienia, które mam :) to tak jakby spotkać kawałek swojego zycia-tego dobrego i pozwolić mu odejść - a może to wywałka, a może inspiracja, fizyczna manifestacja wibracji, do których mnie gna, nie mam pojęcia

Lynd, chcesz powiedzieć, że byłeś w moim śnie?! :) Tak się składa, że z tej nocki nic a nic nie pamiętam poza tym, że po przebudzeniu wcale nie byłam wypoczęta...

Pewnie jesteś zły na jedno i na drugie ...ludzi...bo są jacy są a nie tacy jakimi by się ich chciało widzieć, kontrola? ;)
A na zdrowie z tymi fochami, żalami, słodyczami, filmami, dołami, wyznaję zasadę , że lepiej pozwolić czemuś się pokazać, wyczerpać niż dusić w sobie. W porę się ten kranik sam zakręci , wysuszy, znów coś olśni i potopu potrzeby robić nie będzie :)


Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-11, 15:57:31 »
Bziuuummm,
niektorzy mowia zeby nie poznawac swoich bohaterow, i cos w tym jest.

Przy okazji chcialem przeprosic za to co Ci zniszczylem na budowie w dzisiejszym snie, to bylo niechcacy i wystarczy tylko zamontowac nowe paski (;

A tak w ogole to wyznaje ze najchetniej bym sie zamknal w domu na jakis miesiac, tylko z jedzeniem, slodyczami i mediami. Tak zeby nie musiec widzec zadnych cholernych ludzi nawet w sklepie :/ Wlasnie sobie odpuszczam (dlugo!) ze gralem jak mi #%><@#$% zatancza i nie wiem czy bardziej jestem wsciekly na nich czy na siebie :[[[[

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-06-11, 14:22:41 »
Kolejne przewartościowania ?
Trzymaj się Grażka :) na pewno wyciągniesz z tego dla siebie coś dobrego, konstruktywnego i podążysz dalej z nurtem najwłsciwszego :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-06-11, 14:18:16 »
Przechodzę mały "kryzys wiary"
Podważam pewne "dogmaty" mojego rozwoju, na nowo szukam odpowiedzi na pytania, na które wydawało mi się, że te odpowiedzi znam (czyli kim jestem, dokąd dążę, jaka jest moja droga, w co wierzyć a w co nie itp ;)).
Ciekawy okres, choć czasami straszny ;)

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-06-11, 12:36:27 »
Jest mi smutno z powodu niemożności poznania niektórych idoli muzycznych będących za granicą.
To rozrywa od środka jesli czuję sie tworczosc czyjąć a nie mozna tego komus powiedziec i zwyczajnie spojrzec w oczy na zywo.
Tak, tak, bo ja to nie mam problemów zeby sie czyms takim przejmowac? ;)
ale sami powiedzcie, czy tak nie jest?>
czuje sie przez to bardzo ograniczoną istotą, ktora mało może

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-06-11, 11:49:54 »
Jak oglądam Euro i czytam w gazetach o tym co sie dzieje w polskich i ukraińskch miastach, o interakcjach między kibicami i całej otoczce turnieju, to stwierdzam że kocham kulturę cywilizacyjną naszych czasów :)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-10, 19:18:46 »
ania.82
Dzięki :)
teraz u mnie, choć wraca sprawa nudy, to już jest na innym poziomie. Na spokojnie, choć męcząco.
Kiedyś jak zaczynałem rozwój od medytacji dynamicznej Osho, to mi tak wywaliła nuda, że myślałem że zwariuję. Poszedłem do lasu i spacerowałem całe popołudnie,  myslałem, że nie ma dla mnie ratunku i sfksuje.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-10, 19:02:54 »
Afirmacja, którą podał mi Leszek:

Odczuwanie jest dla mnie korzystne, bezpieczne i przyjemne na trzeźwo i przytomnie.
Wczesniej jak coś pisałam o odczuwaniu lub czytałam dekrety nie dodawałam słowa: "przyjemnie" które jest kluczowe u mnie bo znieczulałam się głównie dlatego, ze czulam same przykre i bolesne odczucia (masło maślane, ale wiadomo o co chodzi). No i jeszcze trzeba dodać na trzeźwo i przytomnie bo mam tendencję do bujania w obłokach i uciekania od nudnych tematów.
generalnie tak źle nie jest, da się to wytrzymać tą nudę, ale męczy.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-10, 18:49:18 »
ania.82

Jakbyś mogła podać tą afkę na odczuwanie. Być może tu jest trop u mnie z tą nudą, jeden z tropów.

Cytuj
lepiej jesli popisze przez miesiac afirmacje o odczuwaniu, którą mi podał i ze nastepnym razem powinna zejść szybciej...
piszę więc, ale  jestem naleśnikiem i odczuwam wielką nudę. moze w ten sposob moja podswiadomosc się broni.  to nawet nie jest depresja tylko znudzenie i niechec do robienia czegokolwiek.

Właściwie tak mam ostatnio, wychodzi mi to przy pracy z samooceną.
No, nic mi sie nie chce robić i ta nuda. Atakowałem siebie i niszczyłem, prowokowałem by mnie zabili, bo nic mi się nie chciało robić tu na ziemi i nie chciało mi się tu żyć. A do tego jeszcze wszystko mnie tu nudziło.

« Ostatnia zmiana: 2012-06-10, 18:51:32 wysłana przez Mateusz »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-06-10, 17:21:48 »
postanowiłem podoświadczać jedności z Opiekunem Duchowym tak jak potrafię ;p zbaczymy co z tego będzie :-)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-06-10, 12:02:16 »
Byłem wczoraj na rolkach na takiej trochę opustoszałej rampie, oprócz dwójki 10-12 letnich dzieci nikogo tam nie było. I tak se jeździłem rozgrzewkowo i chłopak powiedział do dziewczyny "Jaaaa, patrz jak ten pan jeździ!". Takie coś zawsze wywołuje uśmieszek na twarzy. Potem zacząłem robić jakieś proste triki i chłopak do mnie podbił "Proszę pana, pan jest najlepszy na świecie!". Ja jak zwykle zacząłem mówić że jeszcze nie widział jak wygląda najlepsza jazda na świecie i wzbraniać sie jak mogę, a ten dalej zachwycony "Ale i tak jak pan jeździ, jaaaaaaa, pan musi być w takim razie najlepszy w Polsce!", rozbroił mnie totalnie i już zacząłem błyszczeć od stóp do głów, potem tata go zawołał żeby szedł do domu i na odchodne mi powiedział żebym trenował dalej bo jestem zajebisty (streszczając moimi słowami). Taka szczerość mnie bardzo cieszy, mimo że to tylko dzieciak.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-09, 23:07:45 »
Choć z drugiej strony, to "przymuszenie" warto zrobić z wyczuciem - czyli jeśli w trakcie dana czynność nie zacznie realnie sparwiać przyjemności - to sobie odpuścić.

Wtedy chyba najlepiej po prostu zaakceptować, ze na razie "mi się nie chce" i ze jak przyjdzie czas - to się zachce. A czas może przyjść wtedy, kiedy już na maksa zmeczymy się tą nudą, nic nie chceniem i nic nie robieniem :D

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-09, 23:03:15 »
Ania82 - nuda tego typu, co piszesz (z niechęcią do robienia czegokolwiek) to rodzaj paraliżu i często występuje, kiedy czujemy opór, boimy się zmian albo przeraża nas pś same działanie (np.: ze sie zmęczymy, albo przekonanie, ze nic to nie da). Wygląda na typowy autosabotaż.

Wg mnie najlepszą metodą - co nie oznacza, ze najłatwiejszą - na taką nudę jest przymuszenie się do działania, do zrobienia czegoś, co zazwyczaj np.: sprawiało nam radość, satysfakcję lub zaaplikowanie sobie jak najprzyjemniej kojarzonych ćwiczeń fizycznych. Luksusowo jest, jak można skorzystac z pomocy drugiej zaufanej osoby, która nie zwracając uwagi na protesty i jęczenie;), wciągnie "znudzonego" delikwenta w jakieś aktywne działanie.