Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645337 razy)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-09, 19:27:32 »
Ale gdyby zeszla w koncu bylby to duży przełom. Tak mi się zdaje i bardzo bym chciała bo nudno mi tak nic nie czując i z tego wszystkiego więcej jem.
smieszne jest to, ze gdy zakladalam sobie te wszystkie blokady-nie chce mi sie tu tlumaczyc czemu, ale powody byly, myslalam sobie jednoczesnie ze kiedys ktos mi je na pewno zdejmie. No i włala:).
Okazuje się, ze pomysl zakładania blokad mam nawet nie z tego wcielenia,  bo juz kiedys to wyprobowalam będąc chora na gruźlicę.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-09, 19:20:44 »
chciałam wyznac, ze po ostatnich wezłach, podczas ktorych usuwalismy częśc blokady czucia na 3 oku czuje się jak nalesnik.
nie zostala usunieta do konca-Leszek powiedzial, ze moglby jeszcze nad nia siedziec pare godzin, bo jest skundlona i wlasciwie to nie jest jedna blokada, więc lepiej jesli popisze przez miesiac afirmacje o odczuwaniu, którą mi podał i ze nastepnym razem powinna zejść szybciej...
piszę więc, ale  jestem naleśnikiem i odczuwam wielką nudę. moze w ten sposob moja podswiadomosc się broni.  to nawet nie jest depresja tylko znudzenie i niechec do robienia czegokolwiek.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-06-02, 11:21:06 »
Sylvia tak, właśnie dlatego po tych warsztatach jestem w stanie się za to zabrać bo zapamiętałem kilka asan i wiem jak je poprawnie wykonywać. Zaczynanie od zera z książką to kiepski pomysł. Do tego zapisuję się na jogę od przyszłego tygodnia :) Okazuje sie że jest w siłce do której chodzę wliczona w abonament który i tak płacę co miesiąc więc nic tylko chodzić.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-02, 09:03:49 »
Dzięki Sebastian :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-01, 21:32:04 »
Felicite
Dzięki Tobie zmobilizowałem się do małego ćwiczenia - koncentracji na totalnej akceptacji całego siebie. Trochę mnie trzepło, wylazło kilka silniejszych emocji i musiałem sobie nieco poodliczać. Za dużo chyba nie poschodziło, ale potem jak sobie usiadłem do medytacji i pokontemplowałem akceptacje na serduchu to zdarzyło się coś bardzo niespodziewanego. Zacząłem niemal płakać ze szczęścia że ta miłość o którą tyle walczyłem i tak bardzo starałem się, żeby ją dostać - po prostu jest we mnie. We mnie istnieje bezwarunkowa i bezwysiłkowa miłość skierowana bezpośrednio w moją stronę. To nie jest jakaś ogólna miłość płynąca na cały wszechświat z której jakieś skrawki spływają na mnie, gdy się na to otworzę. Istnieje taka część miłości która jest specjalnie dla mnie, z myślą o mnie. Ta część miłości to JA.

Fajne było też to, że jak poszedłem po medytacji do łazienki i zobaczyłem się w lustrze to się autentycznie ucieszyłem na swój widok. :)

Zdecydowanie będę musiał sobie częściej robić podobne ćwiczenie :)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-01, 21:25:38 »
Sebastian
Super, że masz zapał:)

W pewnym momencie warto poćwiczyć z dobrym nauczycielem hatha jogi, który widzi więcej i poprawia. Lubię jak jestem poprawiana, gdy zrobię jakiś błąd, ciało zapamiętuje wtedy jak powinno być.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-06-01, 21:15:10 »
No pochwalilem się:)) 6 godzin dziennie wraz z odpoczynkiem między ćwiczeniami, relaksem i medytacją. Samych ćwiczeń ze 3-4 godziny jest.

Jeśli chodzi o Jogę to jestem kompletnie zielony, to było moje pierwsze doświadczenie z jogą. Teraz kupiłem sobie pierwszy ciekawszy podręcznik hatha jogi któy był w empiku na półce i poznaję asany od podstaw.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-01, 21:07:54 »
"Mogę gorąco polecić. 6 godzin ćwiczeń dziennie + pod wieczór koncert gongów (i chrapania na wtór). Wycisk całodniowy, taki że podczas zajęć w przerwach na relaks czasem odpadałem i zasypiałem.

6 godzin to mocno jak na kundalini jogę, nie wyobrażam sobie tego co się dzieje  ciele i energiach.
Hatha joga 3 godziny pod rząd mi wystarczy w zupełności, a co dopiero coś takiego.

Moja ulubiona z Kundalini Jogi to Zielona krija na serce i subah krija na szczęście.
Tę pierwszą udało mi się robić przez 40 dni z tego co pamiętam (a może 90 dni to było? hmm).
Takie powtórzenia codzienne dają efekty.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-06-01, 19:39:18 »
Kinga Roszczyniała
http://www.gutral.pl/?p=1022

Polecam. Szkoda że sie nie wybiore w sierpniu. Towarzystwo było bardzo fajne, i jak najpierw śpiewanie mantr wydawało mi się dziwne, tak potem było tyle z tego integracji i radości...:)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-06-01, 18:25:53 »
Tam, gdzie są największe emocje, tam jest ukryte coś ważnego dla Ciebie. Zaakceptuj te emocje, a odkryjesz, o co chodzi.

A jak jest opór, to warto zacząć od akceptacji oporu :) Czyli pozwolić sobie na opór i na to, by mieć w d... to, co do Ciebie ktokolwiek mówi. I nie robić nic, do niczego się nie zmuszać (tylko obserwować swoje emocje, pozwalać im wychodzić).
Jak tak się postępuje (nic na siłę, tylko pozwolenie, totalna akceptacja), to opór sam przechodzi. Wcześniej lub później ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-01, 18:14:59 »
Dzięki, moja pś zareagowała oporem na ten post i już w pierwszej chwili chciała się bronić, zaprzeczać i wymyślać obejścia.

Zdecydowanie będę nad tą akceptacją pracować :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-06-01, 17:56:54 »
Ja się boję, że miną jeszcze całe lata jak będę musiał znosić moje gówniane, ascetyczne warunki życia - a jestem tym wszystkim już szczerze zmęczony. Tracę też motywację do pracy, bo mam wrażenie że moja ascetyczna pś tak wszystko wykreuje, żebym i tak żył w nędzy i biedzie. To po co się tak męczyć i narażać na tyle stresów, skoro tak czy siak będzie biednie?
Eh, tyle chorych wyobrażeń jeszcze do zmienienia...

Napiszę, jak ja to widzę, może Ci się przyda :)
W pracy nad prosperującą świadomością nie chodzi o to, żeby być bogatym, czy żeby mieć dużo pieniędzy, ale o to, żeby bez żadnych ograniczeń móc zaspokajać wszystkie swoje potrzeby, realizować swoje plany, cele, marzenia, zaspokajać pragnienia, itp., czyli inaczej o to, żeby móc w pełni wyrażać (realizować) siebie. A tak się składa, że do tego potrzebne są pieniądze.
Z kolei żeby w ogóle chcieć siebie wyrażać, trzeba się w pełni akceptować.
Gdy nie akceptujemy pewnych części siebie, wtedy powstaje opór. Nie chcemy wyrażać siebie, bo się siebie boimy, wstydzimy, itp. Do podświadomości zostały zepchnięte te części nas, które zostały określone jako „złe”, „wstydliwe” itd. I boimy się, że to wyjdzie. Nic dziwnego, że nie chcemy się w pełni realizować (wyrażać). A więc się ograniczamy. A jak najlepiej się ograniczać? Brakiem pieniędzy na realizację siebie.
Co robić?
Przyjrzeć się ocenionym negatywnie częściom siebie (i związanym z nimi emocjom) i pozwolić im być takimi, jakie są (czyli zaakceptować je). Nie wypierać ich, nie oceniać, nie blokować, nie starać się zmienić na siłę. Gdy na to pozwolimy, wtedy zobaczymy je takimi, jakie są naprawdę (odpadną fałszywe przekonania na swój własny temat). One się nie zmienią, ale zmieni się nasza świadomość (bo nie trzeba będzie już jej blokować), a wtedy nic już nie będzie takie samo :)

A więc w Twoim przypadku – zaakceptuj tego przebrzydłego ;) ascetę w sobie. I przeżyj wszystkie emocje związane z tą sytuacją. Nie oceniaj tego, pozwól sobie być ascetą nawet do końca życia, a także w następnych wcieleniach ;) Gdy to zaakceptujesz, gdy niczego nie będziesz chciał zmienić, tylko pozwolisz temu być takie, jakie jest, wtedy to odejdzie, bo nie będziesz już tego zatrzymywał Twoim negatywnym przywiązaniem (awersją).

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-01, 15:32:25 »
Sebastian, daj proszę link do strony organizatorów wczasów z jogą w sierpniu :).
Nie mam jeszcze żadnych wakacyjnych planów na ten miesiąc i pomysł na tak aktywny wypoczynek mi się bardzo spodobał :))))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-06-01, 12:15:59 »
Tak, tzn tematyka wczasów była "Joga na nerki i wątrobe" i ćwiczenia były głównie na 2 i 3 czakrę. Mogę gorąco polecić. 6 godzin ćwiczeń dziennie + pod wieczór koncert gongów (i chrapania na wtór). Wycisk całodniowy, taki że podczas zajęć w przerwach na relaks czasem odpadałem i zasypiałem. Będzie tydzień z jogą w tatrach w sierpniu, niestety nie będę w stanie na niego pojechać a brdzo bym chciał.

Zrobiłem sobie kolejną głodówkę oczyszczającą i dzisiaj 2 dzień. Śniło mi się w nocy że wpieprzałem lody, ciastka, jakieś wymyślne słodycze, żelki itd. tak bez opamiętania że miałem zapchany żołądek. I byłem sobą taki rozczarowany że przerwałem głodówkę, ale nie mogłem się powstrzymać.

Po raz kolejny podczas głodówki po obudzeniu musiało do mnie dotrzeć że to był tylko sen (a był tak wyrazisty, te smaki jeszcze mocniejsze niż w rzeczywistości) i że nie przerwałem głodówy :))))
« Ostatnia zmiana: 2012-06-01, 12:19:48 wysłana przez Sebastian »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-31, 21:12:45 »
Sebastian,

dołączam do pytania Karoli. "Koniec z leniwym medytowaniem pod kołderką" - hasło roku^^