Ha, dobrze że ta kwestia samooceny została poruszona, bo to sprawiło że pojawiły się mojej głowie procesy myślowe, dzięki którym wpadłem na to, że zamiast trzymać się medytacji na samoocenę pod kątem związków, którą zacząłem ledwie kilka dni temu - mogę się wziąć za dużo lepszą dla mnie na teraz, medytacje na samoocenę pod kątem osiągania szczęścia i sukcesów. Już kiedyś nad nią trochę pracowałem i ona jest naprawdę świetna na tego typu sytuacje - zresztą sam jej autor (jeden z poznańskich regreserów) mówił mi, że ją nagrał kiedy był finansowo w niezłym dołku (na minusie wręcz) i przez pół roku intensywnej pracy z nią nie tylko z tego wyszedł, ale wręcz zaczęło się wszystko ładnie układać. I podobno jest też wiele innych osób, które było zadowolonych z jej efektów - w tym ja, po dwóch tylko miesiącach sporo mi się zmieniło w życiu na lepsze, ale czuje że mogę z niej wycisnąć dużo więcej.
Wrzuciłbym linka, ale niestety strona coś nie działa i w google jej też nie wyszukuje, więc to chyba coś więcej niż chwilowa awaria. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to mogę ją jutro wrzucić na jakiś serwis typu sendspace, bo generalnie medytacja ta była ogólnodostępna za darmo.