Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 641951 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-21, 21:56:34 »
piłam dziś pyszną kawę o smaku truflowym, jedną z najlepszych jak do tej pory :))

w dodatku się powtórzę... uwielbiam podróżować!

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-21, 14:53:04 »
Clint

Gratulacje:)
Więc nie masz tak źle w temacie pracy:-)

Z doświadczenia polecam przepracować wzorce i intencje: co muszę zrobić, na co się zgodzić by mieć pracę, by być bogatym, zyc dostatnio:)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-04-21, 12:49:43 »
Clint, wielkie - WOW! :)) 3mam kciuki, żebyś dostał tę robotę :) I spotkał właściwą dziewczynę :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-20, 21:05:34 »
No właśnie, jak tu nie wierzyć w nie? :)

Ja właśnie wróciłem ze spędzonego czysto rekreacyjnie dnia nad jeziorem, który pomógł mi nie tylko się zrelaksować i rozwiać poczucie samotności, ale również ruszyła się kwestia pracy. Na mojej uczelni szukają na cały lipiec i sierpień 30 studentów do zajmowania się rekrutacją (przyjmowanie dokumentów, wklepywanie ich do systemu, itp.) za 1400 zł miesięcznie na rękę, co nie jest najgorszą sumą jak na taką pracę. Szansę na dostanie się mam spore z 4 powodów:
1) Dużo chętniej przyjmują ludzi z kierunku który kończyłem, ze względu na dobrą opinie o studentach tego kierunku.
2) Pracowałem we wcześniej wspominanym WBK, gdzie też się zajmowałem pracą biurową
3) Znajomy mojego przyjaciela jest w parlamencie studenckim (a to oni rekrutują) i załatwi temu przyjacielowi miejsce, a jak dobrze pójdzie to ja się też załapię.
4) Bozia mnie kocha :D

Ponadto jak wypali cały pomysł, to będę miał fundusze i czas, aby sobie w końcu wyjechać na wakacje (nie byłem nigdzie od 5-7 lat) - już sobie z przyjacielem wstępnie zaplanowaliśmy kilka dni nad morzem w czerwcu i z tydzień w górach we wrześniu.

Jeśli się wszystko uda, to będę miał nie tylko super wakacje, ale także zdobędę dosyć wartościowy wpis do CV. Na praktyki w zawodzie i tak będę miał cały 5 rok studiów, więc problemu tu też nie ma.

Taki scenariusz wakacji jest dużo lepszy od najbardziej optymistycznej wersji jaką zakładałem. :D Jeszcze tylko gdzieś po drodze znajdę sobie dziewczynę i jestem maksymalnie zadowolony ze swojego życia :)

btw. Ostatnio co tylko zacznę pisać o pracy na forum, to się od razu coś rusza. Ostatnim razem była mowa o tym, że byłbym dobry jako jakiś wykładowca czy coś w tym stylu, a następnego dnia dostałem robotę przy dawaniu korków z matmy :D

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-04-20, 18:31:32 »
Boje się tylko, że to będzie oznaczało kreacje nie dostawania pracy, aby siedzieć w domu...
A tego bym już nie wytrzymał, bo to za dużo czasu na myślenie o swojej samotności - potrzebuje się czymś zająć, zamiast siedzieć w tej mojej pustelni na krańcu świata (zwanej domem) przez 4 miesiące. A samotność mi wywala ostatnio dość mocno (...)

A u mnie z kolei jest totalnie odwrotnie :)
Właśnie sobie siedzę w mojej samotni [znajomy, który wyjechał z domu na 3 tygodnie, użyczył mi swojego domu na drugim końcu Polski :)] na własne życzenie i jestem przeszczęśliwa :)))
Nie sądziłam, że wolność jest tak wspaniała! :D Czuję się fantastycznie sama ze sobą. Dosłownie nie moge się sobą nacieszyć. Chciałabym, żeby trwało to jak najdłużej!
Czuję się dosłownie tak, jak podczas miesiąca miodowego :)))

Czuję, że to prawdziwy przełom w moim życiu. Wreszcie czuję, że kocham siebie, że chcę i umiem się sobą zaopiekować, czuję wsparcie ze strony Boga (w końcu on mnie tak pokierował, no i cały czas kieruje za pomocą intuicji) i ze strony innych ludzi (przede wszystkim dzięki propozycji znajomego - na ludzi można liczyć!). Jestem bardzo, bardzo wdzięczna i szczęśliwa :)

Aha, no i jeszcze - rezygnuję z pracy :)) Jupi! Wreszcie się na to zdecydowałam!
I choć do końca września mam umowę, godziny wyrobiłam już kilka miechów temu, więc przez ten czas nie muszę pracować, a jednocześnie dostaję wypłatę :) Dzięki temu mam czas na zajęcie się sobą. Żyć nie umierać :)))

I jak tu nie wierzyć w boskie prowadzenie? :)))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-20, 12:02:16 »
Pasuje idealnie :D

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-20, 11:54:12 »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-20, 10:41:59 »
Mi się przyda oswojenie z pracą, bo te studia mnie rozleniwiły strasznie. Zresztą ja mam tak, że cokolwiek bym nie robił, to się nie narobię. Po maturze jak mi rodzice załatwili pracę w WBK na wakacje, to przychodziłem co drugi dzień, na 7 godzin i na dodatek tej pracy były łącznie na ok 3 godziny, a pozostałe 4 siedziałem na necie i się śmiałem, że mi płacą za coś co i tak bym robił w domu :D Potem jak musiałem odbębnić praktyki uczelniane to się załapałem na ofertę pewnego absolwenta mojego kierunku, prowadzącego jednoosobową firmę, gdzie miałem mu wybrać i wdrożyć system CRM - zamiast pracować 2 tygodnie na pełen etat, miałem kilka dni spokojnej i przyjemnej robótki zdalnie, z domu.

Nie wiem czy tak się akurat złożyło przypadkowo, ale mam wrażenie że moja pś jest bardzo przyzwyczajona do nieprzemęczenia się, że po prostu wie jak kreaować, tak aby unikać harówki. Boje się tylko, że to będzie oznaczało kreacje nie dostawania pracy, aby siedzieć w domu...

A tego bym już nie wytrzymał, bo to za dużo czasu na myślenie o swojej samotności - potrzebuje się czymś zająć, zamiast siedzieć w tej mojej pustelni na krańcu świata (zwanej domem) przez 4 miesiące. A samotność mi wywala ostatnio dość mocno - dzisiaj mi się śnił wyjątkowo bezpośredni sen, w którym wprost powiedziałem że boję się tworzyć bliskie relacje ze strachu przed ich utratą. :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 23:49:48 »
Clint

Nooo szaleje. Po kryjomu to zrobił oczywiście. Dzis pani przedszkolanka wreczyła sprzęt jego tacie:P A kolezanka syna, wyjaśniła mu plan:P No i już zdążył za moimi plecami wziąć ślub z jedną dziewczynką i są oficjalnie w przedszkolu małżeństwem już ponad pół roku;) Bardzo się lubią.
Ach te aniołki...

Dobrym rozwiązaniem jest staż, jeśli chce się popracować by czegoś się nauczyć. Dostaje się stypendium z Urzędu Pracy, około 700 zł, co miesiąc. Tylko jeśli jest się na studiach to nie wiem. Bo to jak praca na etat, trwa ok 5 miesięcy. Taki program.
A praktyki można sobie załatwić samemu, ale zwykle nie płacą za nie. Ja tak zrobiłam, że sobie poszukałam i pracowałam na etacie w firmie reklamowej jako grafik komputerowy 2 miesiące. W sumie jak normalny pracownik na etacie, za darmo. Ale dużo wtedy się nauczyłam, oswoiłam się, zrobiłam dużo prac dla różnych klientów i mam portfolio:) A było fajnie, przyjemna atmosfera. To takie zdobywanie doświadczenia:) Nabrałam gotowości na pracę na etacie. No i dostałam referencje na piśmie.
Dużo plusów. Przy okazji też trochę przepracowałam w pś.

Ja to mam jednak dużo lepszą karmę z mężczyznami, tam byli prawie sami mężczyźni. Kobiety na mnie zwykle jakoś mniej przyjaźnie reagują. Albo takie przyciągam. Nie wiem jeszcze dlaczego.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-19, 22:10:35 »
:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 21:24:11 »
Oczekiwać sobie mogą, ale w rzeczywistości też nie ma na rynku tylu ideałów, żeby mogli aż tak wybrzydzać. Zresztą imo najważniejsze to, żeby dostać szansę pokazania się, a potem dobrze się sprzedać, przekonując pracodawcę że mamy odpowiedni potencjał.

Pojutrze mam warsztaty w temacie siły przekonywania - na pewno się przydadzą :>

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-19, 20:24:48 »
No właśnie w teorii to wygląda tak fajnie, a w paktyce to pracodawcy zazwyczaj oczekują, że pracownik przyjdzie już przeszkolony, najlepiej z kilkuletnim doświadczeniem i mnóstwem referencji ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 20:19:29 »
Dlatego chce wykorzystać ten ostatni rok studiów, gdzie jeszcze mogę sobie pozwolić na darmową pracę. Co do dostawania kasy to jeszcze kwestia też tego jak te praktyki miałyby wyglądać. Gdybym miał siedzieć tam 3 miesiące i odwalać za nich mnóstwo roboty to oczywiste, że chciałbym za to jakieś wynagrodzenie. Gdyby to jednak miałby być np. tydzień tylko gdzie przez większość czasu pokazywano by mi jak to wszystko działa i generalnie uczono by mnie różnych rzeczy kosztem ich czasu, to wręcz można by się cieszyć, że się ma darmowe szkolenie.

Ta druga opcja to jednak byłaby bardziej realna, gdyby szukali sobie pracownika do wyszkolenia :P

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-19, 20:04:25 »
Chyba, że tak :P

Fajnie by było dostać jakąś kasę za te praktyki, ale generalnie idę z nastawieniem że chce przede wszystkim się uczyć i poznawać branże, więc mogę też za darmo trochę porobić. Myślę, że ułatwi mi to znalezienie czegoś, a przy odrobinie szczęścia trafię do miejsca, w którym stwierdzą "wow, ten koleś jest tak zajebisty, że musimy go mieć!" i mi zaoferują jakieś stanowisko. A nawet jak się nie uda, to praktyki w 2-3 miejscach będą ładnie wyglądać w CV i na pewno znacznie mi ułatwią zdobywanie normalnej pracy. Po za tym jak dobrze pójdzie sesja, to ja będę miał 4 pełne miesiące wakacji co mnie z lekka przeraża. Gdybym miałbym je spędzić siedząc w chacie jak zwykle, to by mnie to chyba zniszczyło psychicznie - już wolę pracować za darmo. :D

Pozostaje jeszcze tylko kwestia zebrania się w sobie i przejścia w końcu od słów do czynów.

No pod tym względem praktyki są fajne i czasem są jedyną drogą do tego, aby dostać fajną pracę. No i przede wszystkim nabywa się doświadczenia i poznaje ludzi, którzy mogą potem pomóc się wkręcić  :) Nie jestem jednak zwolennikiem darmowych praktyk - nawet za symboliczną opłatę, ale zawsze musi być za coś. Kwestia czysto praktyczna - łatwo jest mówić o darmowych praktykach, jak się jest na czyimś utrzymaniu, jeśli ma się na głowie czynsz za mieszkanie to darmowe praktyki po prostu nie wchodzą w rachubę. Poza tym jednak dajesz coś z siebie - poświęcasz swój czas, energię, zasoby umysłowe więc zgodnie z zasadami zdrowej gospodarki powinieneś otrzymywać coś w zamian. Ot, chociażby jedzenie/pieniądze na nie. Nawet na wolontariatach dostajesz zakwaterowanie/ jedzenie, a niektórych przypadkach także kieszonkowe na podstawowe potrzeby :)


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 19:27:42 »
Chyba, że tak :P

Fajnie by było dostać jakąś kasę za te praktyki, ale generalnie idę z nastawieniem że chce przede wszystkim się uczyć i poznawać branże, więc mogę też za darmo trochę porobić. Myślę, że ułatwi mi to znalezienie czegoś, a przy odrobinie szczęścia trafię do miejsca, w którym stwierdzą "wow, ten koleś jest tak zajebisty, że musimy go mieć!" i mi zaoferują jakieś stanowisko. A nawet jak się nie uda, to praktyki w 2-3 miejscach będą ładnie wyglądać w CV i na pewno znacznie mi ułatwią zdobywanie normalnej pracy. Po za tym jak dobrze pójdzie sesja, to ja będę miał 4 pełne miesiące wakacji co mnie z lekka przeraża. Gdybym miałbym je spędzić siedząc w chacie jak zwykle, to by mnie to chyba zniszczyło psychicznie - już wolę pracować za darmo. :D

Pozostaje jeszcze tylko kwestia zebrania się w sobie i przejścia w końcu od słów do czynów.