Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643046 razy)

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-01-04, 10:52:18 »
demony i strzygi nie istnieją. Jest tylko zgubiona energia w przestrzeni, w cieniu duszy.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-01-04, 10:36:06 »
No właśnie. :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-01-04, 10:31:08 »
Nic mi nie wiadomo na temat boskości strzyg i innych takich..

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-01-04, 10:23:51 »
Szczególnie poleciłbym w tym kontekście kochanie psychopatów, strzyg i demonów :)
Da radę?

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-01-04, 10:22:25 »
Ja to rozumiem, że można a może i powinno się kochać drugą osobę za to że jest człowiekiem, za to że ma w sobie boskość.
nie znaczy to od razu z automatu akceptowania ich zachowania.
Kochać to nie znaczy zgadzać się na wszystko i ze wszystkim.
Można kogoś kochać i jednocześnie piętnować jego zachowanie, jeśli jest niewłaściwe.
Ja tu nie widzę sprzeczności.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-01-04, 10:16:41 »
Uważam, że starania, by "poczuć" miłość do wroga, pedofila, gwałciciela i innych oprawców, to nieporozumienie. Wielkim sukcesem będzie poczuć obojętność, by się na nich nie denerwować. Tymczasem New Ageowe chrześcijaństwo całkiem wyprało ludziom mózgi nawołując do miłowania nieprzyjaciół swoich, a w zamian do nienawiści i pogardy do współplemieńców.

Niestety, widzę, że rozwojowcom się to udziela z niepokojącym natężeniem.

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-01-03, 12:44:03 »
Coraz częściej odczuwam coś dziwnego przy oglądaniu sławnych aktorów, sportowców, ogólnie ludzi w tv, tych nieszczęśliwych też chociaż oni nie są tak bardzo świadomi wydaje mi się przyczyn tego nieszczęścia a taki aktor, sportowiec wchodzi w rolę świadomie i to zaangażowanie z jednej strony jest godne podziwu a z drugiej tak jakby widzę z boku, że to trzeba odegrać, zaangażować się ale odegrać jak kto woli przeżyć ale w roli jakiejś tam i siebie też widzę już w momencie myslenia o nowym działaniu z dwu stron,  aktora i obserwatora zniesmacza mnie na maksa i odbiera chęć działania i szacunek dla ludzi i siebie i całej gry. 
A drugi aspekt. Pisarz średnio zdolny ale z tupetem nie ma sam z siebie takiej pomysłowosci i talentu, naczytał się kilkudziesieciu lektur i jego styl już nie jest jego tylko nosi naleciałości innych i nagle ludzie się nim zachwycają, mało który wie, że on kogoś tam naśladuje, a ci którzy to widzą , czytają cóż....niesmak i jak to w tym życiu się składa, że ktoś uważa się za oryginała a nie jest oryginałem bo wciąż są w nim naleciałości innych. Obrzydza mnie to całe życie i role i nieautentyczność.

Tak wystarczy tupet, aby sięgnąć po nieswoje pomysły i talenty, jednak nieautentyczność powoduje że nagrody i aplauz też nie będą miały autentycznego smaku. Tacy ludzie w kręgach prawdziwych artystów nie będą się obracały, bo na tym poziomie to są zwykłymi oszustami w oczach innych, raczej będą brylować wśród nieświadomych czytelników. Poza tym ich prace są prostą kopią, zlepkiem, więc nie pozostawiają miejsca na inwencję, spontaniczność, rozwój i zmianę.

Big Eyes. Polecam.

http://www.imdb.com/title/tt1126590/
« Ostatnia zmiana: 2017-01-03, 12:53:06 wysłana przez Wiking23 »

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2017-01-02, 21:01:08 »
Michał

Może to wpływ rodzica, np ojca-tyrana. A może wpływ poprzednich wcielen - bo jak podjales decyzję, to zszedles na Ziemię?

Ja też panicznie boję się zmian, bo wg mnie zmiany mogą być tylko na gorsze.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-01-02, 09:19:13 »
Zmian sie boja ludzie, ktorzy nie maja pozytywnych oczekiwan wobec zycia, ktorzy nie czuja ze zasluguja na to zeby bylo dobrze i coraz lepiej. Tu sie wszystko rozbija o samoocene, zaslugiwanie i milosc do siebie. Ten kto prawdziwie kocha siebie, nieustannie dazy do tego aby zyc coraz lepiej, coraz korzystniej, coraz przyjemniej. Wiadomo ze wywalki i  autosabotaze sie zdarzaja, ale ogolna tendencja jest taka ze jest lepiej i lepiej. Tak wiecilosc, milosc i jeszcze raz milosc do siebie :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-01-02, 09:02:35 »
Boję się zmian, zawsze się ich bałem. Ten strach często powodował u mnie paraliż decyzyjny i brak chęci dla podejmowania działania albo odstępowałem od działania tuż po tym jak zauważałem, że moje działanie może odnieść skutek.

Tak sobie myślę czym jest to spowodowane.
Często ktoś za mnie powodował zmiany w moim życiu, często wbrew mojej woli lub wbrew mojemu interesowi na moją szkodę.
Odkryłem, że boję się zmian bo boję się straty, odrzucenia, lub pod strachem przed zmianami jest większy strach przed utratą czegoś/kontroli.
Tematu do końca nie czuję jeszcze, będę musiał się w to wgłębić, ale zaczyna mi się po mały układać w głowie.
Wiem ile to szkody w moim życiu spowodowało, ale nie wiem jeszcze jak to uzdrowić.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-12-11, 12:52:45 »
Mocno się przejmuję tym co inni mogliby o mnie pomyśleć. Stresuję się w obecności innych ludzi. Stresuje mnie to, że jestem tak bardzo spięty, zamknięty w sobie, nieprzystępny.

Kiedy pojawia się we mnie wściekłość i gniew na siebie z powodu t ego jaki jestem, to ostatnio zacząłem powtarzać sobie w myślach: "Wybaczam sobie". Wtedy gniew trochę ustępuje i zaczyna pojawiać się akceptacja wobec siebie.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-12-03, 10:08:14 »
Ania

Mam tak samo samo w pracy. Jak ktoś na mnie krzywo spojrzy spojrzy danym dniu, to ja już się boję, ze mnie zaraz zwolnią. Skrajnie niska samoocena + strach przed ludźmi  + wstret do ludzi + silne wzorce odrzucenia przez ludzi + nienawiść do siebie i chęć zniszczenia siebie. Tak to u mnie chyba w skrocie dziala.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-30, 07:27:59 »
Kiedyś dogodzu :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-29, 16:44:35 »
Chciałam wyznać, że pomimo pewnego już ogarnięcia najbardziej idiotycznych czy groteskowych problemów emocjonalnych potrafię jeszcze przejąć się krzywym spojrzeniem młodej sekretarki zastanawiając się czemu jej nie pasuję, co zrobiłam nie tak, albo tak, że mnie nie lubi. Dodatkowo przejmuję się, że ludzie nie będą mnie lubić, bo szef mnie pochwalił-w koncu ktoś mnie pochwalił, mimo, ze nie czuję, zebym cos wielkiego zrobiła. chyba nic mi już nie dogodzi :-D.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-29, 16:23:43 »
No to na razie 1 post z hejtem zauważyłem i usunąłem.
A nikt nie zgłąszał postów do moderacji.