nom , barwnie, jak to u hiszpanow , wszystko bylo ok , niczego nam nie brakowalo , raczej dostatek , ale nie wiem co zaczelo sie dziac
co do pamięci karmicznej i osob z forum , zapomnialem jeszcze o Lyndzie , poczulem jego energie teraz
pamiętam , że porwał mi kogos z rodziny. pewnie nie od tego się zaczelo. ale nie sa to jakies kluczowe kwestie dla mnie na ten moment., chyba nic na tyle, zeby mnie to tu trzymalo.