Indra
Eefkty naruszania twojego ciała, przestrzeni emocjonalnej - zwykle to ataki, i niemile traktowanie pozostawiaja taki gleboki slad w psychice. Zauwazam takie prawidlowosci u wielu osob.
Moj znajomy, wlasciwie z normalnego zycia, nie tego duchowego, wydawal sie zawsze czyms naznaczony. W sensie, ze bilo czyms od niego. Poza tym niewyjasnialnym odczuciem, odbieralem od niego sygnal bycia dominujacym, podczas gdy w rozmowie, relacji czasami byl ulegly, bierny, wycofany. Mniej mowil, mniej wyrazal. Ja czulem, ze zmienia mi sie osobowosc, zaczynam sie nakrecac, trudniej bylo mi zlapac z nim kontakt, sluchac go.
Okazalo sie, ze byl bity, w miare regularnie, jak mu nie szlo w szkole, czy cos nabroil. Malo tego, przez osobe, ktora do tej pory kocha, bo miala tez swoja dobra strone. To babcia. Mial taka ulge, jakiej chyba nigdy nie poczul, jak wstal po sesji, i czul mega wdziecznosc

Przypomnial sobie to wszystko, caly ten cyrk z odpychaniem i przyciaganiem. Jesli robi tak ktos obcy, pol biedy, ale jesli robi to ktos kto wydaje sie, ze powinien byc dobry, bo jest nam bliski, a zdarzy mu sie wybuch, wyrzut energii, ktora trafia wprost w serce ... uups. Boli podwojnie.
Da sie z tego wyjsc, odrzucenia do odreagowywania, i przekonania o sobie.
