Wlasnie sie nie identyfikowalem tylko to tlumaczy czemu nie wychodzi.
Też kobieta, nie uważam nikogo za gorszego, ale sa niższe energie i niższa jakość zwiazkow. Zaczalem po napisaniu tego miec to w d.... ale w energiach czuje osoby, od ktorych się uwolniłem i z ktorymi nie chciał bym mieć juz do czynienia i by miały do mnie dostep (w tym np siostra , ktora byla zdzira i chciala mnie sciagnac do swego poziomu za wszelka cene). No i nie czuje tez materialnych mozliwosci, ktore byly (moc , blokuje przez to wk...). Uświadomilem sobie, że ogolnie nie stykam sie z ludźmi o niskich energiach
. A i kompletnie nie czuje roznicy, ze z nia nie jestem, wiec moge chodzic, a jak dajmy na to bede z nia to nie - zadna roznica. Z reszta ona swieta nie jest, ale to jej sprawa i jej karma.