Autor Wątek: Medytacje i inspiracje  (Przeczytany 33669 razy)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-28, 10:20:45 »
tak Karina z tymi chorobami tak jest, nie dzieją sie bez powodu nigdy.. I mam osobiste doświadczenia z wyleczeniem u kogoś np. łuszczycy poprzez wejście przez tą osobę w przyczyny karmiczne tego problemu.. a nie były lekkie ..

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-28, 08:49:00 »
Łazariew potwierdza to co zawsze czułam:

"Przyczyną krótkowzroczności jest zniekształcenie struktur pola w strefie głowy, które jest powodowane uczuciem nienawiści, formującym w polu człowieka stałe struktury. Struktury te przy operacji oczu nigdzie nie znikają, kontynuują zniszczenie w polu, przechodzą na inne organy ciała lub na parametry ducha człowieka. "

"Nie można wyleczyć choroby bez zmiany duchowej."

"Jeśli chorobę przyjmuje się jako zło, to walczy się z nią, przesuwając ją z jednego miejsca w drugie. Kiedy nastąpi zrozumienie, że choroba jest hamulcem duchowej degradacji i zacznie usuwać się jej przyczyny, choroba ustąpi sama. "

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-27, 22:09:21 »
Olga, dzieki!:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-27, 20:04:55 »
A ja zaczęłam się znów przekonywać do medytacji. 
Wcześniej problem polegal na tym , że jak sobie już pozwalałam medytować, to wchodzilam bardzo gleboko. Potem mi mocno zaczynało wywalać, bo duży był rozdźwięk między tym w jakim jestem obecnie punkcie, a co tam doświadczałam. Nie umialam tego jakoś połączyć. Nie akceptowałam więc i zaczęłam się bać. Bałam się wywałek, które to doświadczenie wywoływało.
I ciągle mi się coś pokazywało czego nie akceptowałam w temacie związku. Nie rozumiałam. Nie akceptowałam też Boga w tym kontekście.
To mnie skutecznie od medytacji odciągnęło. Bo mi się zaczęło mieszać w głowie.

Teraz postanowiłam zmierzyć się z tematem. Bo uciekanie kilka lat na niewiele się zdało, a on wraca i wraca.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-27, 19:46:31 »
Tak trochę się wetnę, wcale nie ironicznie, choć trochę żartobliwie. Jakoś tak mi sie nasunęło :)

Tez mam jednego mistrza, guru, kórego cenię od wielu lat :)) Płynie od niego nieustająca doza inspirującego pozytywnego nastawienia do życia, wyważenia i zdrowej bliskości :D Dużo medytuje.;) Ma tylko dwie słabości - jest otyły (ale moze jest to syndrom buddy u niego;) i boi się odkurzacza. To mój koci guru, Ogoniok :-)

Zaś całkiem w temacie - ostatnio przychodzi mi mnóstwo inspiracji w różnych tematach w trakcie medytacji. Nagle różne rzeczy zaczynają mi się łaczyć i być oczywiste. Albo wypływają "pop" pomysły na rozwiązania, bądź twórcze. Wzrasta tez siła przeczuć, połączona ze spokojem. To bardzo fajne.

Wiadomo, nie jest tak cały czas, ale bywa coraz częściej. Cieszy mnie to.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-27, 18:06:36 »
Jest jeden taki Mistrzu którego cenię i on daje indywidualne nauki każdemu w "języku" idealnym dla niego, uwarzam że jest to mądre. Nigdy niechciał żadnego aszramu itd. Bo doznanie jest indywidualne i droga jest indywidualna sa spójne punkty, sa tematy do rozmów ale kazdy z nas ma tą wyodrębniona inna wibrację, inne zapisy, inny poziom

I jeszcze jedno, najważniejsze jest żyć tak, by być spełnionym, radosnym, inspirującym tez dla innych. Reszta to reszta, ale nikt kto nie zazna takiego uczycia wyzwolenia z tego z czym przyszedł na świat, nie odczuje pewnych "wrót", dlatego wazne jest by wszystko robic w swoim czasie. Tak jak matek mądrze napisał do Davidii, z akceptacją jej nieoddychania odrzekl ze ma zamiar oddychac cała piersią- i tego Matku Ci życzę, bądź spełnieniem swojej szczęśliwej wizji o sobie, miau !

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-27, 18:03:05 »
Dokładnie, każdy ma swoją drogę, nie jest dobrze się porównywać, bo jak Martinus mówi, każdy ma swój ściśle okreslony talent i pociągają go sprawy, myślę ściśle związane z tym talentem (powołaniem), chociaż być może nie zdajemy sobie z tego sprawy i notorycznie nie doceniamy się. No i u sąsiada zawsze trawa wydaje się zieleńsza.:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-27, 17:45:00 »
Jeśli z założenia praktyka czy pewna idea jest prawidłowa, to  zostanie ona przyjeta i zrozumiana przez osoby które mogą ją przyjąc i praktykować, a reszta będzie podważać bo nie czas na to, dlatego ważne jest zaakceptowanie, żeby czerpać to co jest we własnym zasięgu, i szanować zasięgi innych i swoje, i nie przeskakiwać, ten pozorny przeskok więcej szkody daje niz pożytku.
Błędem jest mówić komuś że ma "zniszczyć swoje ciało" [ tak bedzie odebrane coś co tym nie jest, ale tak będzie odbierane] kto ma obciązenia z nim związane mocne
Błedem jest mówić komuś że życie to "pustka", z tego samego powodu, jednych to zbulwersuje, w innych pogłębi wzorce biedy i brak ochoty z wyjścia z tego, a tylko kilka osób bez komentarza to zrozumie.
Taka refleksja ;/

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-27, 16:08:18 »
Magic,

Jasne, pytales tylko, skad u mnie takie "wyjatkowe" przekonanie, wiec odpowiadam, ze nie jest wyjatkowe. Nie wiem ,czy da sie znalezc w tej kwestii jakiekolwiek "dowody".
http://en.m.wikipedia.org/wiki/Jagadish_Chandra_Bose



matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-27, 15:04:51 »
Magic,

Cytuj
to ze "wiele duchowo rozwinietych osob" tak uwaza jest dla mnie rownoznacznym argumentem jak to ze wiele osob je fast foody wiec na pewno wiedza co robia

Jasne, pytales tylko, skad u mnie takie "wyjatkowe" przekonanie, wiec odpowiadam, ze nie jest wyjatkowe. Nie wiem ,czy da sie znalezc w tej kwestii jakiekolwiek "dowody".

Cytuj
Oddychanie - nie wiem ile potrzeba wcielen by sie od tego uniezaleznic. Chyba nalezy pozbyc sie ciala bo ono do funkcjonowania potrzebuje tlenu. Wtedy jest taka opcja.

Tutaj tylko zaznacze, ze to cale "uniezaleznianie sie" traktuje raczej jako "skutek uboczny" pelnego przejawiania Siebie. Nie chodzi o wykonywanie jakichs specjalnych cwiczen, udowadnianie czegos komus albo sobie itp. Na razie zakladam ze tak jest, nie mam zamiaru sie o to spierac czy  tego "udowadniac", bo to i tak byloby bezcelowe teoretyzowanie.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-27, 13:42:09 »
Zastanawiam sie: po co nam zycie skoro mozemy rozmawiac z przodkami karmicznymi, po co nam materia skoro nas uzaleznia, po co nam zmysly do odbierania i uczenie sie swiata. Dlaczego Bog dal nam to wszystko a my chcemy sie tego pozbawiac? Byc duchami w ludzkiej skorze to szczyt naszego oswiecenia

Matku,to ze "wiele duchowo rozwinietych osob" tak uwaza jest dla mnie rownoznacznym argumentem jak to ze wiele osob je fast foody wiec na pewno wiedza co robia. To typowo egocentryczny punkit widzenia dla gatunku ludzkiego, wystarczy jak wiele zlego wywtworzyl w historii chrzescijanskiej. A zwierzeta czuly, mialy swiadomosc i cierpialy za nasze okrucienstwa.

Oddychanie - nie wiem ile potrzeba wcielen by sie od tego uniezaleznic. Chyba nalezy pozbyc sie ciala bo ono do funkcjonowania potrzebuje tlenu. Wtedy jest taka opcja.

Wiem, ze jest wiele osob, ktore probowalo zyc bez jedzenia. Czesc z nich zaglodzila sie na smierc bo wydawalo im sie, ze ich wola jest na tyle silna ze dadza rade. Ich wola byla silna. Udowodnili, ze moga obejsc sie bez jedzenia. Obeszli sie tez bez zycia. Dlatego wiara to taka straszna bron i dlatego  afirmacje uwazam, za niebezpieczne w pewnym momencie. Nasz mozg uwierzy we wszystko. Nasze otoczenie nie koniecznie musi sie zorientowac.....

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-27, 12:53:54 »
Rozumiem:)

Na razie ucze sie oddychac pelna piersia, zobaczymy co bedzie dalej:)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-27, 12:49:30 »
istota nie potrzebuje do przezycia rowniez oddychania

Matku :) ten fragment to strach tylko, bo jakby to oddychanie bedzie sie dziać tylko pokonanie tego w "przekonaniu" jest problemem z tego co czuje ..

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-27, 12:44:17 »
Davvidia,

Piszesz troche "koanicznie":)

Cytuj
trzeba oddać temu kazdy strach , nawet strach nieoddychania

Poki co zakladam, ze w pelni rozwinieta istota nie potrzebuje do przezycia rowniez oddychania. Oczywiscie, mozna powiedziec ze "do takiej pelni to daleka droga", ale to tylko iluzja, a poza tym mamy czas:)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-27, 12:39:41 »
Co do możliwości w materii:

Cialo czy materia jest calkowita przeciwnoscią esencji TEGO, dzieli nas tylko strach od tego. Poczułam ze zeby to połaczyć nie może byc zadnych wątpliwosci, trzeba oddać temu kazdy strach , nawet strach nieoddychania (chyba najistotniejszy moment) i wtedy jak to sie połaczy to juz mozna robic wszystko . Doslownie poczułam ze mogłabym sie położyć na powietrzu. Zrozumiałam ze na tym bazują sztuki walki. Matrix normalnie. Cialo = TO, jakby wzór, nie da sie tego opisać słowami chyba.

Całkowite poddanie sie znowu jakby kluczem do rozwiązania.