Ingo w biegu dnia starałam się wpaść na jakiś trop , który by pozwolił Tobie wyłamać ten mur ale przyznaję nie wpadł mi żaden impuls.
Ale chwilę temu po raz pierwszy wczytałam się w cały ten wątek i Twoje dialogi z innymi, wnioski itp.
To taka bogata kompilacja Twoich własnych uświadomień, zobacz je może sobie jeszcze raz.
Nie wiem jak jest u Ciebie , ja z pozoru mega cierpliwa osoba zmiany w świadomości chciałabym widzieć w moment.
No dobra, w kilka lat;)
Kiedy trace tę cierpliowść uciekam od siebie, kiedy chcę za bardzo wszystko zwalania w efekcie nie ma nic.
Żadna cudza rada nie jest na dłuższą metę tak skuteczna jak własne bycie z sobą , sprowadzanie siebie z jakichś iluzji tutaj, teraz, mozna się uszczypnąć w palec nie ma pustki bo czuje że coś mnie uszczypnęło w palec, a to coś to ja, częśc mnie zarzadzajaca tym ciałem a więc isteniję i Ty też istniejesz Ingo. Nie w pustce. Ty jesteś teraz

I inni też tu są

Naplotłam na szybko wiem .
Czasem najprostsze moze sie okazac własciwe. Codzienne obserwacje i nie uciekanie.