Autor Wątek: Przemoc w bliskich relacjach  (Przeczytany 29896 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-21, 21:36:03 »
Mateusz
A masz kontakt z takimi osobami?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-21, 20:40:15 »
Grażyna Anna
Ty się nie śmiej :) żartuję.

No, książka mi się spodobała i kupię ją przy okazji.   

Inga, to polecam, bo są fachowe analizy zarówno dla takich osób jak i sposobu postępowania z nimi i zrozumienia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-21, 20:34:51 »
Właśnie że nie znam.

A zabiegi u Olgi bardzo mi pomagają, a zwłaszcza dużo się zmieniło po ostatnim zabiegu gdy zostały u mnie zmniejszone wpływy astralne.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-21, 20:28:51 »
Mateusz, myślę, że Inga ją zna ;]


Inga, moim zdaniem, to co robisz, to takie robienie dziur w tej ścianie :)
Wzmocnić to już chyba tylko mogą zabiegi u Olgi :)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-21, 20:26:04 »
Inga
Nie wiem czy znasz książę: Borderline. Jak żyć z osobą o skrajnych emocjach.
Po pobieżnym przejrzeniu wydaje się bardzo sensowna, może byc pomocna.
 
http://www.empik.com/borderline-jak-zyc-z-osoba-o-skrajnych-emocjach-mason-paul-kreger-randi,p1065514112,ksiazka-p

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-21, 15:56:16 »
Tak jak przez kilkanaście lat ( bo się okazało że razem z regresingiem trwało to 15 lat)uciekałam od siebie znieczulając się, bo nie mogłam wytrzymać swoich negatywnych uczuć i budując w ten sposób mur który mnie oddziela od siebie, tak teraz aby nawiązać kontakt ze sobą powinnam robic coś odwrotnego, czyli próbować czuć to czego się boję i od czego uciekam. A że jedyne negatywne uczucia jakie teraz mam to lęki, więc jedyne co mogę robić na odwrót, to nie uciekać przed nimi i się od nich nie odcinać tylko starać się je czuć. I tak też robię od kilku lat. Usilnie próbuję się wczuwać w swoje lęki i to głowny trzon mojej pracy nad sobą. Głebiej pod lękami są moje negatywne uczucia a jeszcze głebiej pod negatywnymi uczuciami są moje prawdziwe uczucia.
Teraz dla mnie najważniejsze jest aby nie odcinać się od lęków, bo robię to automatycznie.
Czasami w ten sposób dochodzę do odczuć z okresu niemowlęcego lub prenatalnego. Analizuję też skojarzenia i albo pojawia mi się coś z dzieciństwa albo te skojarzenia są bardziej abstrakcyjne, wyobrażeniowe.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 19:50:54 »
W jaki sposób?
Inga, masz świetne wglądy. Spróbuj przyjrzeć się tej ścianie, wyczuć /poprzez wgląd/ czy są tam jakieś pęknięcia, rysy,słabsze miejsca i odczytać czego dotyczą. Jeśli się uda, to trzeba drążyć temat, aż się zrobi wyłom w ścianie.

Acha, mnie w przy rozbiciu mojej ściany pomogły też zabiegi u Asi i Olgi. Tylko wcześniej im mówiłam w czym jest problem oczuywiście.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-18, 20:01:04 wysłana przez Grażyna Anna »

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 18:55:37 »
Ingo w biegu dnia starałam się wpaść na jakiś trop , który by pozwolił Tobie wyłamać ten mur ale przyznaję nie wpadł mi żaden impuls.
Ale chwilę temu po raz pierwszy wczytałam się w cały ten wątek i Twoje dialogi z innymi, wnioski itp.
To taka bogata kompilacja Twoich własnych uświadomień, zobacz je może sobie jeszcze raz.

Nie wiem jak jest u Ciebie , ja z pozoru mega cierpliwa osoba zmiany w świadomości chciałabym widzieć w moment.
No dobra, w kilka lat;)
Kiedy trace tę cierpliowść uciekam od siebie, kiedy chcę za bardzo wszystko zwalania w efekcie nie ma nic.
Żadna cudza rada nie jest na dłuższą metę tak skuteczna jak własne bycie z sobą , sprowadzanie siebie z jakichś iluzji tutaj, teraz, mozna się uszczypnąć w palec nie ma pustki bo czuje że coś mnie uszczypnęło w palec, a to coś to ja, częśc mnie zarzadzajaca tym ciałem a więc isteniję i Ty też istniejesz Ingo. Nie w pustce. Ty jesteś teraz :) I inni też tu są :)

Naplotłam na szybko wiem .
Czasem najprostsze moze sie okazac własciwe. Codzienne obserwacje i nie uciekanie.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 11:35:35 »
jeszcze nie wiem , może coś wymysle

potem,

musze wyjsc z domu juz

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 11:31:09 »
sprawdź, może sciana ma gdzieś dziury


W jaki sposób?

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 11:23:40 »
sprawdź, może sciana ma gdzieś dziury

lubisz pisac na tym forum?:)
to też jakieś dopieszczanie siebie

czy nie masz w związku z obecnośią tu żadnych emocji?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 11:14:45 »
Jak dziecko stoi za ścianą to przemawianie do niego nic nie daje, bo ono nie słyszy.

Ja przez te 20 lat byłam przekonana że się rozwijam, bo znikały mi negatywne uczucia a przez to czułam sie lepiej. Tylko że w końcu pojawiły sie ostre lęki, a ja już z tym nie dawałam rady zrobic niczego.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 10:06:47 »
yhym
to przepraszam

znajdziesz recepte na to dranstwo i to w tym zyciu skoro jest to wciaz pod ppowierzchnia

"Jak ja mam sobie dać bezpieczeństwo, jak mam o sobie dbać, jak mam sobie dawać pozytywy jeżeli nie mam do siebie dostępu bo jestem za ścianą?"

może tak jak do dziecka, wytrwale, nawet obejmij siebie , pogłaszcz po głowie i mów tam do serca, że ty się nim opiekujesz do tego wewnetrznego dobra w tobie dziecka, nie dziecka, jakkolwiek sie chwyc i stosuj, masz przeciez córke o ile pamietam wiec okazywanie sympatii nie jest ci obce. Nie czujesz, ale wytrwalosc bez nacisku na to moze przyniesc jakis efekt.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-18, 10:12:23 wysłana przez bziuuummm »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 09:57:12 »
Nie, nie pomogłoby.
Odnowiłyby mi się wzorce spania w trumnie.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-10-18, 09:50:42 »
jest takie cwiczenie zakopywania zywcem, może by pomogło?

po jakims czasie lezenia w ziemi odkopuja

tak mi wpadło

i prosze nie prosic o wytłumaczenie