Autor Wątek: Zwierzaki :)  (Przeczytany 39662 razy)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-05, 18:29:23 »
SF, pamiętam ten artykuł. Ostatnie kilka zdań bezcenne ;)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
« Ostatnia zmiana: 2012-05-05, 18:25:22 wysłana przez StArfire »

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-05, 18:18:31 »
W tamtym roku byliśmy na mazurach na wakacjach i zwykle kupujemy od pana miód ,który ma swoje pasieki ,tym razem ,nie mogliśmy kupić więcej niż dwa słoiki ,pan powiedział ,ze niestety nie ma pszczół ,nie ma miodu.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-05, 18:16:10 »
Mariusz Ero
Jesteś genialny ,zabawny
U mnie w Londynie bąki latają

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-05, 18:14:46 »
Jak czytasz takie emocjonujące szmatławce jak sfora to jak ma Ci być wesoło ;P
Jakby tyle pszczół rzeczywiście wyginęło i odgrywały tak ważną rolę, to już byśmy to poczuli w ilości upraw (na chłopski rozum, 1/3 mniej). Zresztą, gdyby nagle nawet wszystkie pszczoły poginęły to pewnie kupa insektów od razu rzuciłaby się na ten pyszny nektar, nawet głupie komary ;)
A że ktoś nie widział? Nie wiem, na codzień ich nie liczę, jak wielu innych stworzeń.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-05, 18:08:40 »
U mnie na działeczce dosyć sporo lata pszczółek, szczególnie dużo kręci się przy jabłonce :) Pojawiają się też ogromne bąki :)
Ale w porównaniu do poprzednich lat, to pszczół jest o wiele mniej i trochę później się uaktywniały.
Rozmawiałam też ze znajomym pszczelarzem i mówił, że faktycznie sytuacja nie jest zbyt ciekawa.

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-05, 17:57:39 »
U mnie ani jednej. Mlecz wszedzie, zadnego baka, zadnej pszczoly, osy. Pytalem dziewczynki na ulicy, ktora dluzej siedzi niz ja na dworze, i nie widziala zadnej. Mhh, bardzo szkoda.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-05, 17:35:29 »
A ja ostatnio jednej musiałem pomóc wylecieć z mojego pokoju, bo ta próbowała to osiągnąć poprzez zapanowanie nad materią i przelecenie przez szybę :D

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-05, 17:18:20 »
Dzisiaj na dworze też nie widziałam ani jednej.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-05, 16:55:04 »
u mnie pszczół prawie nie ma mimo, że kfiatkuff całkiem sporo
:-((

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-05, 14:32:37 »
Jak pieknie pasuje tutaj artykul o  pszczolkach.  Niedlugo bedzie przymusowe odchudzanie calej ludzkosci. Mhh, jest mi smutno.

http://www.sfora.pl/Wymarla-jedna-trzecia-polskich-pszczol-Gina-masowo-a42937

Jedyne co moze pomoc, to odzywianie swiatlem .. :-.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-05, 13:43:47 »
Amelka
Jakoś tego wszystkiego nie potrafię pojąć ,ale karmię kota mięchem.Jak słyszę mięsożerne ,to aż jakiś bunt we mnie narasta.No cóż ,mam nadzieję ,że pojmę właściwie o co w tym wszystkim chodzi.Nie potrafię zrozumieć dlaczego coś ,co jest zwłokami ,może służyć zwierzakom.Zawsze byłam wrażliwa na punkcie zwierząt ,aż chyba za bardzo.haha

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-05-05, 13:26:20 »
Monika,

kotki moim zdaniem sa z natury miesozerne. poluja na myszy, ptaki. Skoro tak uformowala je natura to czemu to na sile zmieniac? przestawiac kota na wegetarianizm to taki troche gwalt na jego naturze. Kot jest w koncu drapieznikiem i chyba troche by sie zdziwil dostajac w misce salate :-)) Tak mi sie wydaje przynajmniej :-) ale moze jestem zacofana :-))

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-04, 23:13:45 »
Amelka
Dzięki za info
Mam kotkę co prawda mam ją od dwóch lat ,ale jestem wrażliwa na pewne rzeczy.Karmię ją tuńczykiem i suchą karmą też bo tak mój partner ją nauczył.Nie potrafię jednak zrozumieć dlaczego powinno się karmić zwierzaki mięchem skoro są to zwłoki ,trucizna ,jest w nim jad trupi.To mi nie daje spokoju.Zależy mi na tym ,żeby kot się właściwie odżywiał i poszukuję informacji.Rozmawiałam ostatnio z panem Leszkiem Żądło io powiedział mi ,że da się przestawić kota na wegetarianizm poprzez piramidę heopsa i jakieś zabiegi.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-05-04, 22:57:54 »
Ja mam kotke. Daje jej wlasciwie glownie karme dla kotow ( jak byla mala dostawala oczywiscie wersje "junior" )roznych firm, ale najczesciej z Puriny " Gourmet"- to karma tzw. mokra, czyli miesko w sosie - ma wiele roznych smakow. Z karmy suchej  lubi najbardziej m.in. Perfect-Fit ( sa : junior, senior, aktive, home itp. ) .
Na Wiskhasa kreci nosem. W ogole to jest sporo roznych firm produkujacych karme ale Bonia taniego jedzenia nie lubi, zreszta ma racje bo to syf. Witamin ekstra jej zadnych nie daje, zreszta radze zwrocic sie do weterynarza w tej sprawie. Ja mojej nigdy nie dawalam osobnych witamin ani suplementow i nigdy mi nie chorowala a mam ja od malego i to juz 8 lat. Prawie codziennie dostaje jedna porcje bitej smietany - niezmiennie ja uwielbia:-) Mleka jej nie daje wcale, moze kilka razy w zyciu pila. Czasem polize majonezu troche, jak jej brakuje tluszczu. No i szyneczke polska kocha, przy czym niemieckiej nie ruszy i wcale jej sie nie dziwie :-) Tak ja zywie i pieszcze duzo, moze dlatego mi nie choruje, jest zgrabna i ma mieciutkie futerko jak aksamit. Wypuszczam ja tez na dwor na dzien, zwlaszcza jak jest cieplo, bo zima woli siedziec na kaloryferze :-)   
Takze nie smaze jej zadnych sznycli ( znam takich co smaza i maja koty spaslony ), je glownie gotowa karme, a czasem wpadnie jej jakas surowizna typu szyneczka. Pije wode, najchetniej prosto z kranu:-) i ma sie swietnie:-))
« Ostatnia zmiana: 2012-05-04, 23:01:08 wysłana przez Amelka »