Autor Wątek: Zwierzaki :)  (Przeczytany 39466 razy)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-06, 00:31:17 »
Hehe, pewnie jakby takiego kota nakarmic jakas swieza salatka z ekologicznych pomidorow i szpinaku to by mu dopiero wibracje siadly ;)

Po chwili zastanowienia: w poprzednim poscie wywalilo mi ze ludzie czasem gwalca wole/nature innych istot w ramach ich pojecia rozwoju duchowego. Ech te wyobrazenia, czego to uduchowieni ludzie nie powinni robic ;)

:D
Natura zna się na rzeczy lepiej niż niejeden 'oświecony' ;)

Haha, w sumie tak mi się skojarzyło, że Przedwieczni podobnie urządzili aniołki, które były naiwnymi kuleczkami światła (a więc na swój sposób zwierzątkami świata przyczynowego), wciskając im swoje bzdury na temat Boga. Oni też mieli pewnie poczucie, że działają słusznie na rzecz tych prymitywniejszych istot, jakimi byliśmy :P

A oni to niby byli rozwinięci? :/ Jakoś brzmi to dla mnie jak too far-fetched sajensfykszon ;P

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-06, 00:19:10 »
Koty są typowymi mięsożercami i jako jedyne ssaki mają dietę opartą wyłącznie na mięsie. Także przestawienie ich na dietę niemiesną zrobiłoby im dużo szkody. Ich naturalnym pokarmem jest surowe mięso, wraz z wnętrznościami (głównie wątroba), które zapewniają dopływ witamin i mikroelementów nieobencych w normalnej tkance mięśniowej.

Z kolei psy można spokojnie przestwić na wegetarianizm - psowate są z natury wszystkożerne, z dużym naciksiem na drapieżnictwo.

D:

Zasada ewolucji jest taka, że drapieżniki są dużo inteligentniejsze od swoich ofiar. Wilk musi być sprytniejszy od jelenia, aby go złapać ;) Ale kiedy kończy się ewolucja w sensie biologicznym, powstaje połączenie z WJ i zaczyna ewolucja w sensie duchowym wtedy dieta stopniowo ewoluuje w kierunku czysto roślinnym (oczywiście wyłączając trawę, to pokarm roślinny o niskiej kaloryczności)

Lynd Seagull


A ze jestes wrazliwa na punkcie zwierzat... Coz, dalas sie wrobic w opieke nad maszynka do zabijania, jakimi sa drapiezniki. Teraz musisz znosic jego karme ;-)


Mógłbyś rozwinąć.Nie bardzo rozumiem

Chodzi o to, że jeśli wybrałaś kota to musisz zaakceptować to, że jest kotem. Jego karmą (w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa ;)) jest drapieżnictwo i jedzenie mięsa. Piszę Ci to jako raw vegan i wielki miłośnik kotów ;)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-05, 23:40:04 »
Lynd Seagull


A ze jestes wrazliwa na punkcie zwierzat... Coz, dalas sie wrobic w opieke nad maszynka do zabijania, jakimi sa drapiezniki. Teraz musisz znosic jego karme ;-)


Mógłbyś rozwinąć.Nie bardzo rozumiem

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-05, 22:58:34 »
Haha, w sumie tak mi się skojarzyło, że Przedwieczni podobnie urządzili aniołki, które były naiwnymi kuleczkami światła (a więc na swój sposób zwierzątkami świata przyczynowego), wciskając im swoje bzdury na temat Boga. Oni też mieli pewnie poczucie, że działają słusznie na rzecz tych prymitywniejszych istot, jakimi byliśmy :P

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-05, 22:52:21 »
Hehe, pewnie jakby takiego kota nakarmic jakas swieza salatka z ekologicznych pomidorow i szpinaku to by mu dopiero wibracje siadly ;)

Po chwili zastanowienia: w poprzednim poscie wywalilo mi ze ludzie czasem gwalca wole/nature innych istot w ramach ich pojecia rozwoju duchowego. Ech te wyobrazenia, czego to uduchowieni ludzie nie powinni robic ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-05, 22:47:31 »
Inna kwestia to to, że zwierzęta są istotami prymitywnymi duchowo i generalnie jedzenia mięsa im wibracji nie zaniża czy coś w tym stylu :P

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-05, 22:41:10 »
Monika:
Kazdy je to, do czego zostal stworzony :) Koty mieso, krowy trawe, ludzie gotowane. Ostatnio zdziwilem sie jak przeczytalem ze koty nie posiadaja receptorow slodkiego. I to ma sens, bo slodkie jest potrzebne tylko niemiesozercom, zeby pokazac "tu jest energia, to trzeba jesc". Kotki wcinaja sobie wysokokaloryczne mieso i nie musi kombinowac ;)
Co do trupich rzeczy, to pewnie maja organizm przystosowany do przetwarzania tych toksyn i im nie szkodza. Zreszta chyba koty w naturze jedza bardzo swieze mieso, bo uplowane ew. przyniesione malym, wiec moze max 2-3 godziny.

Co do przestawiania kota na wegetarianizm, to nie jestem weterynarzem, ale nie sadze aby to moglo byc dla niego zdrowe. To jakby ktos Tobie kazal sie przestawic np. tylko na zboza, albo tylko na produkty mleczne, albo -- no wlasnie -- tylko na mieso. W sumie nawet bardziej, bo do wszystkiego tego czlowiek jest mniej lub bardziej przystosowany, a kot wcale.

A ze jestes wrazliwa na punkcie zwierzat... Coz, dalas sie wrobic w opieke nad maszynka do zabijania, jakimi sa drapiezniki. Teraz musisz znosic jego karme ;-)
(Zreszta, gdyby nie drapiezniki to bysmy nie wyewoluowali dalej niz jakies pewnie krowy, no ale to juz inna inszosc ;)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-05, 21:10:59 »
No ze sobą niemoge wziąć bo sam w zasadzie mieszkania i pracy teraz szukam. Ojciec mnie z domu wywala hehe..
Zalezy mi żeby trafił w dobre ręce.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-05, 20:59:10 »
DoktorX
A nie możesz wziąć kotka ze sobą?My jak wyjeżdżaliśmy do Londynu jak na złość nikt nie chciał zaopiekować się kotkiem parę miesięcy i w ostatniej chwili wyprosiłam kolegę .Jakieś 3 miesiące temu kotek został  przetransportowany do nas do Londynu i czuje się świetnie.
Popytaj może w klinikach weterynaryjnych ,albo zamieść tam ogłoszenie .Popytaj tu na forum może ktoś by zechciał.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-05, 20:53:23 »
Co to wirtualna adopcja kota ?
Ja wlaśnie tez mam problem z moim bo zamierzam wyprowadzić się z domu a kot został by sam z moim ojcem który ciągle pracuje i jest kiepskim opiekunem. Szkoda mi go bo niewiem co się z nim stanie. Już drugi raz zmieniał właścicieli.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-05, 20:35:28 »
zastanawiam się nad wirtualną adopcją kota. W wynajmowanym mieszkaniu nie moge miec i przy moich wyjazdach byłby sam i nie miałby kto go karmić. Poza tym nie wiem czy jestem wystarczająco odpowiedzialna do tego zadania. Wiecie cos o tym, czy to nie zadna sciema?

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-05, 18:53:10 »
Gwoli merytorycznej poprawności dyskusji: komary nie mogą się żywić nektarem. Inny układ pokarmowy i aparat gębowy kłująco-ssący przystosowany do zupełnie innego typu pokarmu. Ale fakt, jeśli jest wolna nisza w środowisku to szybko zostaje wypełniona, a gatunki o najbliższych preferencjach ewoluują w danym kierunku. Tylko na pewno nie będą to komary (zbyt duża specjalizacja), prędzej jakieś gatunki chrząszczy :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-05, 18:37:40 »
Aa, no, wymierania. Wypowiedź pana z Bayer CrapScience ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-05, 18:36:06 »
Przeniosłem dyskusję do wątku o zwierzątkach, bo się niezły offtop zrobił :P

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-05, 18:34:21 »
Kilka zdań bzykania czy wymierania ;)?