BlackRose
Ja bardzo nie lubię nachalności, drażni mnie.
Ale mam kotkę przygarniętą ze schroniska która nie pcha się właśnie na siłę. Zdarzało się że przychodziła gdy ja nie miałam ochoty np byłam ogólnie rozdrażniona. Ale gdy ją się raz albo 2 odstawiło i powiedziało, że nie, to sobie poszla po prostu. Ona jakby obserwuje czy może. Obserwuje też w jakim stanie jest osoba, jaki ma nastrój, wyczuwa to bardzo dobrze:)
Kiedyś nie lubiłam kotów, uwielbiałam za to psy. Koty były wg mnie dzikie, nieprzyjemne, fałszywe, nieobliczalne i jakieś ogólnie mało przyjazne.
No ale psa teraz mieć nie mogłam, a chciałam zwierzątko, więc wziełam kotkę. Zakochałyśmy się od pierwszego wejrzenia w sobie. To jak u ludzi, spojrzałyśmy sobie w oczy i od razu ja poczułam taką fajną energię harmonii i miłości, że wiedziałam od razu że to na pewno ta.
I faktycznie ona jest ze mną bardzo harmonijna:) Bezkonfliktowa. Jakiś czas wcześniej oczyszczałam intencję by przyciągnąć fajną harmonijną kotkę.
No i uwielbiam jej oczy, bo są rozumne, spokojne, czyste i głębokie.
A mało spotkałam kotów do tej pory które miałyby takie oczy.
No i przychodzi na zawołanie po imieniu, jak pukam ręką w kanapę np na znak by wskoczyła to ona wskakuje, trochę jak pies czasem się zachowuje;)
Wychodzi sobie na osiedle, wygrzewa sie na sloncu, daje glaskac, jest bardzo ufna i wszyscy ja lubią. Zostaje wyglaskiwana przez sąsiadów, ktorzy sie przyzwyczaili, że ona tak leży sobie na osiedlu. Nie ucieka nigdzie dalej. A mamy też panie, które dokarmiają i dbają o bezdomne koty regularnie. Więc jeszcze się załapuje na jakieś jedzenie:P
Czasem stoi pod klatka, to gdy ktoś wchodzi to ją wpuści i wtedy mam dzwonek do drzwi, że kotek czeka:)
Albo wychodzę wieczorem na dwór i ją zawołam to ona przybiega i idzie ze mną do domu:)
W ciągu dnia tez jak ide to poznaje mnie i biegnie:)
Poza tym śpi nad moją głową.