Autor Wątek: Struktury społeczne  (Przeczytany 17935 razy)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 09:14:48 »
Greg -> mylisz 2 rozne rzeczy. Nie kapujesz, co mialem na mysli krytykujac struktury spoleczne i nie kapujesz, co mialem na mysli mowiac o swoich obciazeniach.

Ale to Twqoj wybor, Chcesz byc manipulowany i dalej zyc pod dyktando oglupialego spolecznestwa, prosze bardzo. Ja nie zamierzam.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-15, 18:18:29 »
Tristen: normalnie jesteś miszczem :))) To my/ja piszemy Ci o prostych jak kij rzeczach jak przebaczenie lub akceptacja, a Ty czepiasz się tych aniołków :))) 

Problemy, z którymi się borykasz to nie kwestia tego czy jesteś lub nie aniołkiem, elfem czy Kosmicznym Wędrowcem z 6 Kręgu Astralu Post-Atlantycznego z Domieszką Kosmicznej Świnki, ale banały wyjęte z pierwszego lepszego poradnika psychologicznego.

No ale jak tam chcesz. To też pokazuje, co w życiu wybierasz i jakie masz intencje - z całej dyskusji mogłeś wybrać cokolwiek i wybrałeś te nieszczęsne aniołki. No ale przynajmniej mogłeś sobie znowu pomarudzić zamiast zrobić coś ze sobą :))))
« Ostatnia zmiana: 2012-02-15, 18:25:32 wysłana przez Greg »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-15, 13:10:58 »
"szczegolnie dostrzegam to w relacjach z kobietami gdzie wrecz szukam zrozumienia i poczucia bliskosci, nie potrafie dzialac tak jak przecietny mezczyzna ze to ja ,,podrywam"

No i moim zdaniem to jest zupełnie normalne :) Tak samo jak potrzeba przebywania w ciszy na łonie natury - wyjedź sobie w miejsce, gdzie natura jest silna :) Mi bardzo pomógł pobyt w Puszczy Białowieskiej i zawsze jak tam wracam bardziej czuję siebie, to kim naprawdę jestem :) A 'rozbitków ze statków kosmicznych' na prawdę jest więcej, zdziwiłbyś się, ile jest istot tak samo zagubionych jak Ty :)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 23:23:29 »
Rzeczywiscie cos w tym jest, bo do dzis najwiekszym lekiem u mnie jest lek samotnosci ktory czulem rowniez jako dziecko. Wychowywalem sie jako jedynak a rodzicow czesto nie bylo w domu i czesto brakowalo mi czyjejs obecnosci (do dzis brakuje mi tego, czesto czuje sie samotny posrod ludzi, nie umiem jakby wejsc w grupe, zagadac, to ja oczekuje ze ktos zwroci na mnie uwage - szczegolnie dostrzegam to w relacjach z kobietami gdzie wrecz szukam zrozumienia i poczucia bliskosci, nie potrafie dzialac tak jak przecietny mezczyzna ze to ja ,,podrywam").

W ogole to do dosc poznego wieku bylem bardzo lekliwym dzieckiem (przez co bylem wysmiewany i odrzucany przez rowiesnikow), a pozniej nagle odpal w druga strone zupelnie - maksymalny bunt, subkultury, narkotyki, klopoty wychowawcze i wszystko inne.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-14, 23:27:04 wysłana przez Tristen »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 23:15:28 »
Jak to wywołuje takie emocje, to na pewno ma duży wpływ i z dużym prawdopodobieństwem jest też kontynuacją jakiś wzorców z wcześniejszych wcieleń(z jakiegoś powodu musiałeś się wtedy tak czuć).

W takim przypadku podstawą będzie praca nad bezpieczeństwem - zarówno ogólnie, jak i z dużym naciskiem na poczucie bezpieczeństwa wśród ludzi, w relacjach z nimi. Jest taka fajna medytacja Darka Logi "Bezpieczeństwo w świecie", która by z pewnością dość mocno uderzyła w Twoje problemy.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 23:08:07 »
Dzieki Clint, postaram sie poszukac tego.

Z afirmacjami tez racja, czuje ten opor w sobie.

Sprobowalem na spokojnie uporzadkowac to, co mnie meczy i wyszlo mi to:

-od dziecka odczuwalem bardzo silny, wewnetrzny lek przed opuszczeniem domu (z niewiadomych przyczyn balem sie isc do zerowk, szkoly - odczucie ze jestem opuszczony, ze nie ma przy mnie nikogo [ rodzicow? ] ), co dziwne uwielbialem bawic sie na podworku (moze czulem, ze jednak dom wtedy jest blisko?); poza tym pamietam z dziecinstwa ze bardzo czesto ogarnial mnie smutek zwiazany z brakiem bliskosci, przytulania, obecnosci kogos; czulem ogromna samotnosc i chyba zamykalem sie w sobie przez to
-od zawsze towarzyszyla mi bardzo silna niechec do szkoly w sensie nauki, nie potrafilem sie zainteresowac tym, co bylo w szkole wykladane, tutaj tez pamietam ogromny lek kiedy musialem zostac w szkole i nie moglem byc z rodzicami lub kolegami na podworku , wrecz paniczny strach (do dzis czuje to na splocie jak wracam pamiecia do tamtych zdarzen)

Teraz tak sobie troche uswiadomilem, ze ta moja tendencja do siedzenia w domu i braku poczucia bezpieczenstwa na zewnatrz (poza domem) kojarzy mi sie z tymi samymi emocjami. Rowniez dzis czuje sie o wiele pewniej w domu anizeli poza nim.

-nieumiejetnosc nawiazywania kontaktu z rowiesnikami (rowniez od dziecka male zrozumienie przez innych dla mojej wrazlwosci, duzo dokuczania, wysmiewania itp.)

 Wlasciwie to zawsze jakos wracam pamiecia do tamtych zdarzen, tak jakby one byly dla mnie wazne.

Czy te wydarzenia mogly miec az tak destrukcyjny wplyw na moje obecne zycie i spowodowac az taki chaos i niechec do zycia wsrod ludzi, do pracy, do wszystkiego co zwiazane ze swiatem zewnetrznym? Jak to sie nazywa dokladnie i jak to mozna probowac uzdrawiac?

Teraz az mnie mdli i lekko boli w okolicach trzeciej czakry bo przypomnialem sob ie, jak wtedy bardzo sie balem i wrecz skrecalo mnie tam w srodku z leku.

I tez uswiadomilem sobie, ze od kiedy zaczalem szukac partnerki od zawsze podswiadomie szukam kogos, kto by mnie przytulil, dal mi to niezrealizowane poczucie bliskosci ktorego wtedy nie mialem. Takie jakby wrecz wolanie ,,przytul mnie", wpadanie w ramiona.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-14, 23:12:43 wysłana przez Tristen »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 23:01:17 »
Tristen
Na forum za bardzo takich pytań nie ma - znajdziesz jedynie w niektórych tematach jakieś zestawy, które gdzieś tam ktoś wypisał czasem. Może spróbuj poszukać w Internecie. Dużo fajnych pytań znajdziesz w książce A. Atras "Zanim rodzina Cię wykończy i zanim Ty wykończysz rodzinę ". Możesz też w interesujących Cię tematach popytać na forum o jakieś konkretne zagadnienie, a może ktoś Ci by wypisał zestaw takich pytań.

A co do afirmacji - to, że Ci z nimi nie wyszło pokazuje tylko opór Twojej pś przed zgodą na pozytywy w Twoim życiu. No bo co to za problem regularnie powtarzać sobie coś co jest prawdą? Np. afirmowanie, że zasługujesz na bliskość i miłość. No bo przecież zasługujesz. No to w czym problem, żeby takie zdania sobie codziennie pisać?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 22:40:25 »
Inga -> po moich doswiadczeniach z psychoterapia mam dosc male zaufanie....i brak odpowiedniej gotowki aby wydawac miesiecznie okolo 1000 PLN na terapeute. A wiec kolo sie zamyka-kto bogaty tez moze sie leczyc.

Sto razy bardziej wole jeszcze raz sprobowac z regreserem, moze teraz akurat zaskoczy cos.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-02-14, 22:25:36 »
Terapia behawioralna jest bardzo powierzchowna i nieskuteczna.
Czyli jak dotąd nie miałeś żadnej skutecznej metody pracy nad sobą.
Więc stwierdzenie że wykorzytstałeś tyle różnych metod i żadna ci nie pomogła jest nieprawdziwe.
Chęć do zmiany, terapia psychodynamiczna, dobry terapeuta i nie ma możliwośći aby ci to nie pomogło.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 22:25:28 »
Laka -> mnie juz dawno minela chec na ,,waznosc" i udowadnianie bo ja chce po prostu zyc normalnie. Ale z jakis powodow nie potrafie odnalezc sie w strukturach spolecznych. Meczy mnie zgielk maista, tempo zycia itp. To rodzi we mnie stres, lek, zmeczenie, powoduje depresje i napiecia z ktorymi sobie srednio radze. Ja rozumiem, ze inni ludzie moga byc bardzo poobciazani i dlatego zachowuja sie tak a nie inaczej tylko nie znalazlem sposobu jak posrod takich ludzi zyc, jak umiejetnie unikac ich atakow, nie reagowac na nie.

Czy dostrzegasz u mnie wzorzec ofiary i czy moglabys wskazac mi np. jakis punkt, gdzie zachowuje sie w ten sposob?

To samo z zawodami - nie umiem wpasowac sie w wymogi stawiane przez rynek, przez pracodawcow, przytlaczajaca wiekszosc z nich nuzy mnie, ne potrafie na dluzsza mete im podolac.

Ja nie tyle czuje sie ofiara nawet co  osoba w ogole nie potrafiaca w takich strukturach egzystowac. Pytalem sie wielokrotnie dlaczego tak jest. Od zawsze przychodzi ta sama odpowiedz: brak spokoju, ciszy, naturalnego rytmu. To nie ma nic wspolnego z ucieczka od materii jak wczesniej sugerowalas tylko jest ogromnym pragnieniem zycia w o wiele bardziej spokojnym swiecie.

Clint -> kiedys robilem cos takiego. Mozna takie cos znalezc teraz gdzies u was na forum? Chetnie zrobie, nawet z czystej ciekawosci. Afki kiedys mocno strzelalem ale podobnie jak regresing nie skutkowaly i sie zniechecilem.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 22:20:52 »
A nie próbowałeś sobie robić testy skojarzeń? To są połówki zdań, które musisz sam dokańczać, pierwszą myślą jaka przyjdzie Ci do głowy np.
"Nie mogę dostawać bliskości ponieważ..."
"Bardzo pragnę bliskości, ale boję się..."

Drugą rzeczą jest pisanie afirmacji z kolumną reakcji, która też ujawnia źródła problemów.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 22:17:42 »
Tristen,

Co ciekawe jak tak zrobić ankietę w społeczeństwie to się okaże że 99% ludzi pragnie być bogata... więc jest różnica między tym co się mówi, a tym co tkwi w podświadomości.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 22:16:29 »
Tristen

Jak się nie jest gotowym na zmianę to regresing nie pomoże. To tylko metoda, bez gotowości na uzdrowienie, nie ma cudów.

Znam osobę, ktora niby badzo chce sobie pomóc i uzdrowić, ale chce zrobic to tak by nie wybaczyć. Więc sesję z nia mają sredni efekt, bo odreagowuje się dużo rzeczy, ale nie chce ta osoba zrezygnować z roli ofiary. Broni się przed tym na rozmaite sposoby.
No i nie da rady, dopóki sama sie choć po części na to nie otworzy. Ona by chciała wykorzystac  regresing do udowodnienia sobie wrecz, że ma rację i ze jest ofiarą, a inni są źli, paskudni.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 22:12:47 »
,,Z jednej strony, możesz pragnąć bliskości, ale z drugiej strony w umyśle mogą tkwić lęki przed bliskością, lęki przed odrzuceniem(więc unikanie bliskich relacji, aby nie zostać skrzywdzonym), negatywne wyobrażenia na temat kobiet, związków, ogólnie ludzi, itp, itd. Kreuje się potem to co przeważa."

Rozumiem i wiele razy czytalem na te tematy.

Wiesz, ja sie troche pogubilem bo...setki razy analizowalem sytuacje np. z wczesnego dziecinstwa, moje relacje z rodzicami, pierwszymi rowiesnikami czyli rzeczy, ktore mocno wplywaja na pozniejsze uksztaltowanie sie i choc znalazlem sporo roznego rodzaju syfow to nie byly one az tak mocne (moim zdaniem) aby do tego stopnia skomplikowac mi zycie. Czyli przyczyna musi tkwic glebiej.

Ponadto od ,,zawsze" mialem w sobie te dziwna wrazliwosc, nieumiejetnosc przebywania w halasie dluzej, w grupie ludzi i od zawsze bylem wyczulony na wszelkie rzeczy typu obowiazek, wladza itp. tak jakbym podswiadomie wyczuwal w nich jakas forme narzucania mi czegos.

Ktos z tego forum kto jest regreserem zasugerowal mi, ze moge miec tzw, syndrom dziecka Indygo. Poczytalem i rzeczywiscie, przytlaczajaca wiekszosc cech dokladnie zgadza sie ze mna jednak nie znalazlem odpowiedzi, jak mozna sobie pomoc bedac doroslym z takim czyms bo owe dzieci charakteryzuja sie ogromna wrazliwoscia i sa jakby urodzonymi buntownikami, odrzucajacymi wiekszosc przyjetych wzorcow zachowan.

Piszesz o tej bliskosci..ja mam tak ze bardzo jej pragne ale w ogole nie spotykam tego rodzaju bliskosci wsrod ludzi. W ogole nie spotykam wsrod ludzi tego, czego pragne wewnatrz.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 22:07:17 »
Czemu regresing nie pomógł? Nie wiem, ale to nie jest magiczna metoda. Być może nie jest to metoda dla Ciebie, a być może nie byłeś gotowy na uzdrowienie albo też nie dbałeś o ugruntowywanie pozytywów po sesjach(co jest konieczne!)