Autor Wątek: Struktury społeczne  (Przeczytany 17768 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 22:05:54 »
Z jednej strony, możesz pragnąć bliskości, ale z drugiej strony w umyśle mogą tkwić lęki przed bliskością, lęki przed odrzuceniem(więc unikanie bliskich relacji, aby nie zostać skrzywdzonym), negatywne wyobrażenia na temat kobiet, związków, ogólnie ludzi, itp, itd. Kreuje się potem to co przeważa.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 22:04:23 »
Rozumiem ale w takim razie czemu regresing nic nie pomogl?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 22:03:31 »
Bo zazwyczaj mamy w umyśle wiele, bardzo wiele różnych i często sprzecznych ze sobą oczekiwań - to co dostajesz potem to jest generalnie wypadkowa całej zawartości umysłu.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 22:01:29 »
No bo napisales:

,,Twoja karma to nie tylko uczynki, ale także nastawienia i oczekiwania - a sam chyba widzisz czego Ty oczekujesz od życia tutaj? A dostajesz dokładnie to czego oczekujesz. Chcesz zmienić swoje życie to zmień nastawienie."

Wiec zrozumialem, ze skoro oczekuje wlasnie takich rzeczy, to mnie spotyka...no wlasnie, spotyka mnie  cos innego. Dlaczego?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 22:00:03 »
Nie jest ograniczeniem i nie wiem co to ma do rzeczy. Te zdrowe potrzeby, które są w Tobie nie wykluczają całej reszty.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 21:56:30 »
Clint- czyli to, ze pragne byc rozumianym i kochanym, zyc tak jak tego ja chce jest ograniczeniem?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 21:55:09 »
Bo w/g mnie Ci terapeuci byli do kitu.

Uczeszczalem na kilka terpaii, ktore w wiekszosci byly polaczeniem klasycznej terapii behawioralnej (czyli dochodzenia do swiadomosci, skad moga brac sie nasze wybory, zachowania i wynikajace stad blokady). Chodzilem od momentu nieco przed wypadkiem az gdzies tak do okolo 2005/6 r z przerwami oczywiscie. Duzo by pisac, ale o wiele wiecej sobie uswiadomilem pracujac samemu ze soba anizeli chodzac na tego typu rzeczy.

Piszesz, ze mam mala swiadomosc siebie-nie zgodzilbym sie z tym. To, ze nie rozumiem struktur spolecznych moim zdaniem wynika z rzeczy daleko bardziej wykraczajacych poza terazniejsze zycie, stad moglas odniesc takie wrazenie. Mam bardzo duzo wspomnien reinkarnacyjnych natomiast wlasnie w ogole nie moglem w sesjach regresingu dojsc do przyczyn owych blokad czy nieumiejetnosci radzenia sobie w zyciu terazniejszym.

Musialabys zapytac o cos bardziej szczegolowo, wtedy moglbym wiecej powiedziec. Wolabym wtedy prywatnie rozmawiac.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 21:47:09 »
Karma to nie jest jakaś kara boska za popełnianie błędów. To są tylko konsekwencje naszych wyborów, nastawieniem, decyzji. Choćby Twoją wielka niechęć do społeczeństwa, choć może się wydawać logicznie uzasadniona - obciąża Ci karmę - jak zresztą każda niechęć i wszelkie inne negatywne nastawienia. Twoja karma to nie tylko uczynki, ale także nastawienia i oczekiwania - a sam chyba widzisz czego Ty oczekujesz od życia tutaj? A dostajesz dokładnie to czego oczekujesz. Chcesz zmienić swoje życie to zmień nastawienie.

Budda powiedział taką fajną rzecz "Nie ma drogi do szczęścia - to szczęście jest drogą". Urzeczywistniaj w sobie uczucia wyższe - miłość, szczęście, spokój, akceptacje i wiele innych, a one będą kreowały Twoją rzeczywistość. Nie czekaj, aż na zewnątrz się pozmienia tak jak Ty chcesz, aby dopiero wtedy pozwalać sobie na szczęście, bo tak się nigdy nie doczekasz. W świecie duchowym to działa na odwrót - najpierw czujesz, potem dostajesz.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-02-14, 21:41:54 »
No to nie wiedziałam że jednak próbowałeś sobie pomóc.
Regresing nie jest dla każdego więc mógł ci nie pomóc.
interesują mnie te terapie bo coś mi się tu nie zgadza.
Masz małą świadomość siebie jak na osobę która chodziła na terapię.
Napisz cos więcej o nich. W jakich nurtach, okres czasu, jak wyglądały relacje terapeutyczne, co sobie na nich uświadomiłeś

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 21:36:32 »
I po Twoich postach widać, czego się boisz - przyznania się do tego, że to Ty sobie tak psujesz życie, a nie społeczeństwo, że to Ty jesteś odpowiedzialny za tyle nieszczęść, które wcześniej zwalałeś na innych.

-Wlasnie tego fragmentu nie rozumiem: skoro nie popelnialem w swoim zyciu az takich bledow, dlaczego takie cos mnie spotyka w zyciu?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-14, 21:31:59 »
Tristen
Ja Ci powiem krótko - Ty jesteś po prostu nieświadomy swojej własnej, negatywnej karmy. Powiedz mi - skąd bierzesz pewność, że znasz swoje podświadome intencje? Ja nie mówię, że tu chodzi o takie jak opisałeś w tym poście, ale równie dobrze jakieś inne.

Co z tego, że Ty chcesz spokoju i miłości? Każdy w mniejszym bądź większym stopniu odczuwa taką potrzebę. To nie wyklucza jednoczesnego posiadania sprzecznych z tym dążeń. To, że nie jesteś ich świadomy nie sprawia, że one nie działają - ba, wręcz działają jeszcze silniej wykorzystując Twoją nieświadomość i wypieranie że tego wcale nie ma.

Ja Ci nie chce wmawiać żadnych obciążeń i z tego miejsca to nie ważne czy to jakieś anielskie, ascetyczne czy jakiekolwiek inne sprawy. Sprawa jest bardzo prosta - jak masz gówniane życie to masz gównianą karmę. To jest nieważne czy to kwestia obciążeń związanych z jakąś atlantydą czy z tym, że tatuś nie kochał. Gdzieś tam w Twoim umyśle są problemy. Po prostu je znajdź, cokolwiek by to nie było i to uzdrów. A coś na pewno jest. Nie oszukuj się, że Twój umysł jest zdrowy, a tylko społeczeństwo chore.

A metody rozwojowe działają jak wszystko inne, czyli zgodnie z intencjami - jeżeli nic Ci nie pomaga, to dlatego że nie chcesz tego, co by się wiązało z tym uzdrowieniem. I po Twoich postach widać, czego się boisz - przyznania się do tego, że to Ty sobie tak psujesz życie, a nie społeczeństwo, że to Ty jesteś odpowiedzialny za tyle nieszczęść, które wcześniej zwalałeś na innych. Niby jak miałbyś dojść do przyczyn swoich nieszczęść, skoro z góry odrzucasz właśnie tą prawidłową odpowiedź? Z takim nastawieniem taki regresing nie jest w stanie Ci pomóc.

Aby poznać przyczyny swoich problemów, musisz być gotowy zaakceptować przyjęcie do wiadomości faktów, które mogą stać w całkowitej opozycji z tym co uznawałeś za słuszne i niepodważalne.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 21:25:23 »
Inga -> odbylem killanascie sesji regresingowych z terapeuta ktore niczego nie przyniosly. Jestem po kilku terapiach u psychoterapeutow, ktorzy nie potrafili stwierdzic, czym spowodowane sa blokady oraz nieumiejetnosc dostosowania sie. Mam za soba okoloroczne leczenie lekami antydepresyjnymi z powodu depresji pourazowej w wyniku wypadku, w ktorym o malo co nie przenioslem sie na tematen swiat.

Jak Ty czy ktokolwiek inny bedziecie mi ciagle wmawiac, ze wszystko mozna tlumaczyc obciazeniami z tytulu bycia UA to naprawde nie widze sensu kontynuowania tej dyskusji.

W moim zyciu dzieja sie rzeczy, ktorych nie rozumiem.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-02-14, 21:22:17 »
Dlatego że jeszcze nie zastosowałeś żadnej z metod.
A wyjasnienia na nikogo nie skutkują

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-14, 21:13:17 »
Chce zrozumiec, dlaczego sie dzieje w moim zyciu tak a nie inaczej i czemu metody i wyjasnienia, ktore pomagaja innym, na mnie nie skutkuja.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-02-14, 21:04:20 »
pytanie podstawowe jest takie
Czy piszesz tylko po to żeby ponarzekać czy też szukasz dla siebie pomocy?