Tristen
No właśnie. Sam sobie przeczysz.
"Mateusz, mam prawo do zycia jednoczesnie poza tzw. normami i posiadaniem tego, co inni."
Z jednej strony nie chcesz płacić podatków i zusów, bo tego wszystkiego, na co idą podatki, i z czego wszyscy ludzie korzystają Ty nie potrzebujesz. O tym pisałeś ileś tam postów wcześniej. Nie chciałeś korzystać z cywilizacyjnych udogodnień, nawet coś mówiłeś o Średniowieczu

, chyba tak chciałeś żyć.
A z drugiej strony chcesz żyć tak jak inni, i korzystać z tego co daje społeczeństwo. Wynika z tego, wbrew Twoim obawom żeby nie być wykorzystywanym, jest to postawa biorcy a nie dawcy.
Co do wyborów...
Masz dwie opcje, jak na obecną sytuację;
1. Wybór życia z dala od społeczeństwa, co się wiąże z rezygnacją ze "społecznych udogodnień".
2. Życie w społeczeństwie, ze wszystkimi prawami, obowiązkami, udogodnieniami i ograniczeniami.
Można więc powiedzieć, że wszystko ma swoją CENĘ.
A jak ułożysz się ze społeczeństwem, to już TWÓJ WYBÓR.