Autor Wątek: Struktury społeczne  (Przeczytany 17767 razy)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 15:36:08 »
Znam o wiele bardziej wyszukane formy obejscia systemu i korzystania z jego przywilejow :).

I nie musisz mi przypominac o metodach jego dzialania, bo dzieckiem nie jestem. Wiec prosze Cie, nie martw sie o konsekwencje moich wyborow...chyba ze czujesz, ze rowniez i na Ciebie moje wybory maja negatywny wplyw.

A to, ze przytlaczajaca wiekszosc ludzi woli biernie dostosowac sie do owego systemu zamiast go przebudowac, aby dzialal z prawdziwym pozytkiem dla spoleczenstwa swiadczy dobitnie o tym, jak ludzkosc zostala zmanipulowana i zastraszona. Ale to nie moj problem. Ja nie zamierzam byc ani kolejnym Jezusem ani kolejnym bin Ladenem.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-18, 15:38:32 wysłana przez Tristen »

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-18, 15:13:32 »
"A jak nie to co? Policja mnie postraszycie? Wojskiem?"

Tristen: jak sam napisałeś, nie chodzi o strach tylko o uzasadnioną obawę ;) Każdy wybór ma swoje konsekwencje. Każda akcja powoduje reakcję. Jeśli zaczniesz zagrażać społeczeństwu (np: zechcesz okradać ludzi albo ich krzywdzić) to możesz się spotkać z odpowiednią reakcją m.in. wspomnianych organów. Tak jak pisałem wcześniej: swoboda działania jednostki ma swoje granice :)))

Patrz: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11173529,Zamachowiec_samobojca_aresztowany_w_drodze_na_Kapitol.html
Najwyraźniej kapitol jest zadowolny z tego, że jest i nie ma ochoty wylecieć w powietrze ;-)
« Ostatnia zmiana: 2012-02-18, 15:25:05 wysłana przez Greg »

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-18, 15:02:54 »
Oh, Tristen, wyjaśnijmy kilka rzeczy, co byś czasu nie marnował. Ja nie czuję ani gorszy ani tłamszony, prześladowany, zniewolony czy co tam sobie jeszcze wymyślasz.  To Ty przyszedłeś tu ze swoimi problemami i pytaniami, na które szukasz odpowiedzi. Ja już nie szukam. Już znalazłem i akurat ze swojego życia na ziemi jestem bardzo zadowolony.  A tu jedynie dzielę się swoją wizją, która do tego stanu doprowadziła.

Dzielę się, nie narzucam! Możesz sobie z tego co piszę wziąć co chcesz, albo wzorem Marcina odesłać mnie do lekarza.

Choć ciekawe, który z nas trzech będzie miał bardziej udany wieczór :)))

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 14:55:30 »
Co do wyborów...
Masz dwie opcje, jak na obecną sytuację;
1. Wybór życia z dala od społeczeństwa, co się wiąże z rezygnacją ze "społecznych udogodnień".
2. Życie w społeczeństwie, ze wszystkimi prawami, obowiązkami, udogodnieniami i ograniczeniami.
Można więc powiedzieć, że wszystko ma swoją CENĘ.
A jak ułożysz się ze społeczeństwem, to już TWÓJ WYBÓR.

A jak nie to co? Policja mnie postraszycie? Wojskiem? Ekskomunika?

tiani

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-18, 14:37:53 »
No tym razem nie wytrzymałam ;)
Greg nigdzie nie napisał, że uważasz, że ktoś jest gorszy, tylko, że gardzisz tym co ludzie tworzą. Greg też nie napisał nic o czuciu się gorszym. Chyba, że coś przegapiłam.
Rozumiem Twoje niezadowolenie z systemu społecznego. I tak naprawdę nie znajdziesz na tym forum nikogo kto jest z niego w pełni zadowolonym :) Chodzi o postrzeganie siebie w tym systemie. Pogarda wiąże Cię z nim jeszcze bardziej niż cały system zakłada. Mateusz ma rację. Znajdź takie miejsce bez ludzi, zgiełku i podatków, są takie. Może tam znajdziesz spokój w sobie. Choć zaczynam też rozumieć punkt widzenia Grega. Zmiana otoczenia może Ci nie pomóc. No ale lepiej działać w jakimkolwiek kierunku niż nie robić nic.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-18, 14:33:03 »
Tristen
No właśnie. Sam sobie przeczysz.
 
"Mateusz, mam prawo do zycia jednoczesnie poza tzw. normami i posiadaniem tego, co inni."
Z jednej strony nie chcesz płacić podatków i zusów, bo tego wszystkiego, na co idą podatki, i z czego wszyscy ludzie korzystają Ty nie potrzebujesz. O tym pisałeś ileś tam postów wcześniej. Nie chciałeś korzystać z cywilizacyjnych udogodnień, nawet coś mówiłeś o Średniowieczu :), chyba tak chciałeś żyć.
A z drugiej strony chcesz żyć tak jak inni, i korzystać z tego co daje społeczeństwo. Wynika z tego, wbrew Twoim obawom żeby nie być wykorzystywanym, jest to postawa biorcy a nie dawcy.

Co do wyborów...
Masz dwie opcje, jak na obecną sytuację;
1. Wybór życia z dala od społeczeństwa, co się wiąże z rezygnacją ze "społecznych udogodnień".
2. Życie w społeczeństwie, ze wszystkimi prawami, obowiązkami, udogodnieniami i ograniczeniami.
Można więc powiedzieć, że wszystko ma swoją CENĘ.
A jak ułożysz się ze społeczeństwem, to już TWÓJ WYBÓR.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 14:13:37 »
Gardze? Gdzie powiedzialem, ze ktos z Was jest gorszy? To chyba Ty masz jakas paranoje, skoro czujesz sie taki.

Gardze poronionym systemem spolecznym ktory krzywdzi tak samo was jak i mnie a jedyna roznica to ta, ze ja potrafie otwarcie o tym mowic podczas gdy Ty na przyklad dalej smiesz twierdzic, ze to z nami cos jest nie tak skoro dany system nam sie nie podoba

Ok, masz do tego pelne prawo.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-18, 13:47:46 »
Hehe, tak Tristenie, miłośniku Ego i gromadzenia bogactw. Najważniejsze to umieć sobie własne leki i paranoje dobrze uzasadnić :)))

A swoją drogą: skoro gardzisz wszystkim co ludzie tworzą, to jakie Ty bogactwa chcesz gromadzić? Borówki?
« Ostatnia zmiana: 2012-02-18, 13:51:47 wysłana przez Greg »

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 13:29:28 »
Widzisz, Greg, caly problem jest w tym, ze wy probojecie pozbyc sie Ego i uciekacie od materii zamiast ja akceptowac i uwazacie ponadto, ze rzeczy materialne a zle itp. Ok, ja mysle na odwrot - mozna byc bardzo duchowo rozwinietym i posiadac duzo bogactw i wcale nie koliduje to jedno z drugim, podobnie jak Ego ze swiadomoscia.

Mateusz, mam prawo do zycia jednoczesnie poza tzw. normami i posiadaniem tego, co inni.

A co do strachu, owszem - obawiam sie ludzi pokroju dyktatorskiego, bo jedynie glupiec sie nieczego nie leka. Jednak jest roznica miedzy slepym strachem a uzasadniona obawa.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-18, 13:23:44 »
@Lynd: ale nawet w takim „idealnym” świecie dalej można czuć się niewolnikiem. Ograniczonym, osaczonym we „własnym” domu. Można wierzyć, że osobista wolność jest opłacona niewolą ukochanej breathonomistki. I dalej żyć w lęku, karmiąc się nienawiścią do złego systemu i paskudnych ludzi.

Poczucie wolności to stan umysłu i ducha. Podatki to rzecz fizyczna.
Można płacić podatki będąc człowiekiem wolnym.
Można płacić podatki będąc niewolnikiem i pod przymusem, żyjąc w strachu przed Systemem.
Można podatków nie płacić będąc wolnym człowiekiem.
Można podatków nie płacić będąc niewolnikiem systemu. Ot, choćby w imię walki z tym systemem, buntu, protestu, ucieczki.

Ja akurat wybrałem tę pierwszą opcję. Podoba mi się:)))

@Tristen: jak rozumiem lubisz opcję 4. Jak Ci z tym dobrze,Twoja sprawa. I tu masz rację: nie rozumiem, jak możesz tak funkcjonować. Jak dla mnie sam sobie zbudowałeś więzienie i wlazłeś do środka a teraz krzyczysz, że jesteś więźniem?

A w ogóle: taka z Ciebie stara dusza, tak pełna mądrości i wiedzy. A żyjesz w lęku przez U.S.?


Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-18, 12:50:55 »
Tristen
Pisałeś o tym, że chcesz się zaszyć gdzieś z dala od ludzi , zgiełku  miejskiego i hałasu, do tego nie płacić podatków, nie pracować więc może się spróbuj takiego życia. Znajdź takie miejsce, nie po to by być pustelnikiem, choć niewykluczone, że to Ci się może spodobać :), ale po to, żebyś spróbował tego za czym tak bardzo marzysz. Daj sobie np. rok czasu a petem zobaczysz, czy to było prwdziwe pragnienie, czy iluzja.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-18, 11:28:13 »
Hahahaha , Tristen, oczywiście, że Ciebie nie rozumiem. W końcu to jest podstawa Twojej osobowości, którą ciężko przez lata budowałeś. Twoja prawda osobista o Tobie brzmi: "nikt mnie nie rozumie". I OK, rozumiem. Ale zaraz. Jak to rozumiem? Przecież mam nie rozumieć :DDD

Ojoj chyba się zapętliłem ;-)
Zresztą, najważniejsz abyś Ty sam siebie rozumiał. Choć mam wrażenie, że z tym też jest ciężko :D
« Ostatnia zmiana: 2012-02-18, 11:32:41 wysłana przez Greg »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-18, 11:12:36 »
Gdzie tu była mowa o płaceniu podatków i zasuwaniu w pocie czoła o.O ?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 10:55:55 »
Aniolkom dziekuje za rozmowe. Chcesz zasuwac w pocie czola, placic podatki, Twoj wybor. Ja nie zamierzam a jak mi ktos wejdzie w droge, to bedzie miec problem. Zreszta juz niektorzy mieli i wchodzic przestali. Teraz jasne?!

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-18, 10:46:49 »
Tak tak, jak to trudno być takim "lepszym", który "widzi więcej." Bo inni, co sobie sobie jakoś radza w tym życiu, robią tak tylko dlatego że są zaślepieni. A tu, im bardziej się człowiek rozwinie duchowo tym bardziej cierpi!

No ale, przynajmniej można sobie nakarmić ego że jest się takim bardziej świadomym od tych ciemnych mas. A od tych rozwijających się to może nie bardziej świadomym, ale jakimś takim moralnie lepszym.* I najlepsze, że nic nie trzeba robić ze swoimi problemami, bo to wina świata! Tylko jakoś tam jeszcze przecierpieć, łez się naronić nad swą duszą wrażliwą, ale ok, to taki znany ból do którego się przywykło. A i może na te łzy ronione któraś w końcu poleci. Oczywiście bratnia dusza, najlepiej taka która jakimś cudem** ma dom i w ogóle może takiego niedostosowanego wrażliwca utrzymać.

A wcielenia lecą, a świat się nie zmienia...

--
* To taki szczególny rodzaj bycia lepszym, wykorzystywany w przypadku braku jakichkolwiek innych powodów.
** Najlepiej gdyby była breathonomistką -- od breatharianin, osoba która uzyskała zdolność przekształcania energii kosmicznej w pieniądze.