GREG:
Hm, intrygujące. Rozumiem, że rozmowa z nami na tym forum tez Cie nie interesuje

->Interesuje dlatego, ze szukam odpowiedzi, co mi dolega, czemu nie potrafie znalezc sobie miejsca w zyciu. Uwierzmi-kiedy to znajde, na sto procent przestane grzebac w sobie, bo jestem juz szczerze zmeczony tymi poszukiwaniami. Pragne glebokiej stabilizacji, celu w zyciu i drugiej osoby, ktora bedzie mnie kochac. A nie znalazlem ani jednej zrzeczy, ktore wymienilem.
Wiesz, były kiedyś takie praktyki obrzydzania sobie wszystkiego dookoła aby się tu ponownie nie inkarnować. A potem taki lądował tu znowu i obrzydzał sobie jeszcze bardziej. I jeszcze bardziej się wiązał z tym miejscem i tak wkółko…
->Wiem, nazywalo sie to ascetyzmem. Ale nie czuje, abym zyl wczesniej w Polsce.
A tak na serio – takie zdanie od razu zapala mi w głowie alarmowa lampkę – bo w różnym bagnie w życiu bywałem ale zawsze było coś pięknego, pozytywnego, co nadawało mi kierunek. Ot choćby gwiazdka na niebie, księżyc, ciepło słońca…

->Kiedys tak potrafilem ale jakos z czasem zaczely przyciskac mnie inne sprawy, typu zarabianie pieniedzy, spelnienie miedzyludzkie i inne. Stad moja koncentracja na tych sprawach a nie na cieszeniu sie sloncem itp.
No właśnie: dlaczego? Ja codzinnie łamię tyle przepisów drogowych, że powinni mi codziennie zabierać prawo jazdy… i co? I nic

Kolega permanentnie nie płaci za bilety parkingowe. I co? I nic

->Ja tez nie wiem.
No więc pytanie: z czym konkretnie masz problem? Co konkretnie Cie ogranicza?
->Z tym, ze nie potrafie znalezc sobie miejsca w zyciu, zawodu, drugiej osoby, miejsca. Czyli wszystkiego.
I jeszcze jedna myśl: tak długo jak masz osobiste „widzimisie” to możesz je sobie realizować do woli. Tyle, że Tobie marzy się zmiana społeczeństwa. Ty wiesz lepiej jak ludzie żyć powinni! Chcesz aby inni dali Ci żyć jak chcesz? To pozwól i innym żyć jak chcą. Nie krytykuj, nie oceniaj, nie bulwersuj się i nie zatruwaj innym życia swoimi pomysłami, którymi oni w ogóle nie są zainteresowani

->Moze dlatego tak sie dzieje, ze przez lata wyzywano mnie od takich i owakich, oceniano mnie?
LAKA:
Podzielę się moją inspiracja:)
Spełnienie= spełnienie najgłębszych nawet pragnień( ale z czystymi intencjami).
Spełnienie= wolność do materii i od materii i otwarcie się na coś jeszcze innego co ma dla nas Bóg:)
->Chcialbym tak, naprawde. Moze nie widac tego po tym, co pisze ale to co Ty napisalas tutaj jest mi bardzo bliskie.
Choć warto zwrócić uwagę, że czasem chcemy się spełniać w czymś co jest wytworem naszego ego, np udowodnić coś sobie, komuś, a nie wynika to z pragnienia serca.
->Wiem, o czym mowisz. Dzisiaj wlasnie zrezygnowalem z jednej rzeczy, ktora byla zachcianka Ego a nie potrzeba serca.
STARFIRE:
->Mozna

Ale ja nie chce zyc w komunie. Moze dlatego, ze poniekad widzialem, jak wyglada takie zycie.
CLINT:
Bóg jakoś nie odczuwa niechęci, nienawiści, obrzydzenia, odrzucenia i innych negatywnych odczuć w stosunku do tych wszystkich ludzi, społeczeństw. Ciekawe dlaczego?

->Bo jestesmy tylko jego jakas tam czescia i przez to ograniczeni w postrzeganiu rzeczywistosci, omylni?