Autor Wątek: Kobiecość  (Przeczytany 99347 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-22, 05:06:38 »
"uniwersalne wzorce płci nie istnieją, natomiast ukształtowane w kulturze zachodniej etykiety przypisujące odpowiednio kobietom i mężczyznom unikalne zespoły cech, mogą nie być obowiązujące w innych kulturach. Obserwacje Margaret Mead podkreśliły znaczenie związku między rolami społecznymi i zachowaniami jednostek z otoczeniem społeczno-kulturowym narzucającym pewne wzorce. Te z kolei ulegają kolejnym przeobrażeniom z powodu globalizacji i „zacierania” się granic między poszczególnymi grupami kulturowymi."
http://www.polisemia.com.pl/numery-czasopisma/numer-1-2015-14-men-studies/maskulinizacja-kobiety-i-demaskulinizacja-mezczyzny-meskosc-w-reportazach-martyny-wojciechowskiej-kobieta-na-krancu-swiata

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-22, 04:53:20 »
Pięć stereotypów dotyczących płci, które kiedyś mówiły coś dokładnie odwrotnego
http://codziennikfeministyczny.pl/piec-stereotypow-dotyczacych-plci/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-20, 13:49:30 »
"Kiedy szukałam tematu, wybrałam to, co od zawsze mnie frapuje. A frapują mnie ciągłe próby kontrolowania kobiet - ich ciał, zachowań i tożsamości. Ta potrzeba kontroli jest tak głęboko zakorzeniona w naszej kulturze, że czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo wpływa na nasze wybory - wyjaśnia artystka. Zapraszamy do obejrzenia jej prac."
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/56,109835,19199222,carol-rosetti.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 18:08:38 »
Cytuj
Jednak ogólny obraz jest taki, że mężczyźni i kobiety z trudem dogadują się ze sobą - rośnie liczba rozwodów itd. Ludzie rozwijający się duchowo też mają trudności w tej sferze. Ale jak podrążyć temat, to wchodzenie w szczegóły ich drażni - wolą pozostać przy ogólnikach o miłości i harmonii. To o czymś świadczy.

w  tym ogólnikowym obrazie zawarta jest ciekawa sugestia:
wcześniej hen dawno temu  ludzie świetnie dogadywali się ze sobą i żyli w szczęśliwych związkach patriarchalnych, w których każdy znał swoją rolę i się z niej wywiązywał tylko... czy aby na pewno w szczęśliwych? mniej rozwodów mogło wynikać z silnej presji społecznej na ich utrzymywanie,  aranżowane i wymuszane związki  sprawiały że dla społeczeństwa i podtrzymywania ciągłości rodu było to korzystne, a to co działo się w tych związkach miało drugorzędne znaczenie i niekoniecznie musiało być takie szczęśliwe, przykłady dotrwałych do obecnych czasów typowych relacji patriarchalnych choćby z Albanii czy ogólnie Bałkanów, ale nie tylko,  pokazują to co było i co wciąż się dzieje w takich trwałych i tradycyjnych związkach patriarchalnych

  - pytanie co i dla kogo jest  lepsze: życie w patriarchalnych zależnościach i związkach, w najlepszym razie bez prawa głosu,  czy  życie poza tymi związkami i zależnościami? dopiero gdy już się nie musi wtedy można się zastanowić czego  się chce i za jaką cenę
: )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 16:03:59 »
Cytuj
Czyli ostatecznie wyszło na to, że w związku nie ma co uwzględniać różnic między psychiką męską a kobiecą, a płeć to tylko genitalia.
widać każdemu wychodzi trochę co innego - mi na przykład że warto uwzględniać te różnice na indywidualnym poziomie a nie narzucanym jako uogólnione (w tym społeczne) modele i role, do których próbuje się dopasowywać wszystkich (często wbrew nim,  kosztem innych,  jak to w patriarchacie z kobietami bardzo często bywa)  w imię wyobrażonego idealnego wzorca który nijak się ma do tego co się dzieje
: )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 15:56:24 »
Sylvia
Cytuj
Natomiast nadal nie jestem zwolenniczką matriarchatu, czy patriarchatu, tylko Dobra jednostek i społecznego na poziomie związku dwóch osób

: )
fajnie byłoby gdyby wszelkie różnice i role społeczne  z tym  powiązane były w harmonii z tym Dobrem, najlepiej dostosowane do indywidualnych potrzeb i w indywidualny sposób, zamiast uogólnień, stereotypów i schematów najczęściej wiązanych z płcią, polaryzacją itp.   które zdają się dominować i funkcjonować jako wartość wyższa od Dobra ludzi i ich woli... którzy to ludzie przez to stają się nosicielami jakichś świętych cech i związanych z tym reguł i ról społecznych,  którym muszą się podporządkować i je odtwarzać (jak zwierzęta instynkty)


ogólnie ciekawa dyskusją z Piotrem któremu patriarchalizm nic nie dał, bo go  ponoć nie ma,  podobnie jak nie ma już prawdziwych mężczyzn, za to w przeszłości której nie zna, ale ją sobie wyobraża jako idealną, jego słowiańscy przodkowie (których też nie zna ale których sobie wyobraża jako idealnych) , tworzyli wspaniałą idealną patriarchalną społeczność w której wszyscy znali swoje role i przez to panował ład, rozwój i szczęście...  tak jak do dziś w Albanii ; )

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 15:54:46 »
Biorę pod uwagę, że większość tych różnic jest w ramach charakteru i intencji, bo np. płeć wybiera się przedurodzeniowo z powodu intencji, to wzięłam wszystko pod uwagę w ramach takiej dyskusji. Jak ktoś ma pamięć wcieleń i jako kobieta i mężczyzna, to naprawdę nie patrzy przez pryzmat ogólników.

Płeć oznacza pewne uwarunkowania, więc rzeczywiście powinno nas zastanowić, z jakimi intencjami ją wybieraliśmy. A to właśnie wiele osób lekceważy. Pamięć poprzednich wcieleń niczego w tym względzie nie ułatwia, gdyż na dawne wydarzenia patrzy się przez pryzmat obecnego wcielenia: w tym uwarunkowań naszej obecnej płci.

Cytuj
Różnice płciowe to seks i przekazywanie genów oraz rodzenie. Płeć się liczy dla przyjemności i innych zalet:)
Różnice w myśleniu wynikają ze świadomości, intencji, emocji i charakteru oraz wzorców społecznych. Kobiety i mężczyźni potrafią też myśleć tak samo, podobnie i różnie w ramach tej samej płci i różnych płci.

Czyli jednak ostatecznie wyszło na to, że w związku nie ma co uwzględniać różnic między psychiką męską a kobiecą, a płeć to tylko genitalia. Można i tak, ale według mnie nie jest to trzeźwe podejście do tematu.

Cytuj
Miłość i harmonia to nie ogólniki, gdy przejawiają się realnie w relacji i ją kreują:)
To codzienne doświadczanie.

Gdy.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-17, 16:04:54 wysłana przez Piotr »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-17, 15:43:33 »
Biorę pod uwagę, że większość tych różnic jest w ramach charakteru i intencji, bo np. płeć wybiera się przedurodzeniowo z powodu intencji, to wzięłam wszystko pod uwagę w ramach takiej dyskusji.
Jak ktoś ma pamięć wcieleń i jako kobieta i mężczyzna, to naprawdę nie patrzy przez pryzmat ogólników.
Różnice płciowe to seks i przekazywanie genów oraz rodzenie. Płeć się liczy dla przyjemności i innych zalet:)
Różnice w myśleniu wynikają ze świadomości, intencji, emocji i charakteru oraz wzorców społecznych. Kobiety i mężczyźni potrafią też myśleć tak samo, podobnie i różnie w ramach tej samej płci i różnych płci.


Miłość i harmonia to nie ogólniki, gdy przejawiają się realnie w relacji i ją kreują:)
To codzienne doświadczanie.


Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 15:31:37 »
Raczej inni ludzie wyrastają z ludzi nauczanych przez ludzi o określonych intencjach i charakterach.

Sama widzisz, że nie uwzględniasz różnicy między psychiką kobiecą i męską i jej wpływem na wychowanie. Uwzględniasz tylko różnice wynikające z charakteru i intencji. Płeć się nie liczy.
Kobiety i mężczyźni mają różne sposoby myślenia i to rzutuje na to, jak podchodzą do wykonywanych zadań, a więc i na to, jakie będą ich wyniki. Różnią się też energetycznie, gdyż psychika jest strukturą energetyczną.

Cytuj
Moje relacje z bliskimi i dalszymi ludźmi nie są powierzchowne. To zależy od człowieka, a nie od epoki jakie ma relacje z ludźmi. Tak jest w świecie realnego, autentycznego rozwoju osobistego i duchowego.

Rozumiem, Sylvio. Jednak ogólny obraz jest taki, że mężczyźni i kobiety z trudem dogadują się ze sobą - rośnie liczba rozwodów itd. Ludzie rozwijający się duchowo też mają trudności w tej sferze. Ale jak podrążyć temat, to wchodzenie w szczegóły ich drażni - wolą pozostać przy ogólnikach o miłości i harmonii. To o czymś świadczy.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-17, 15:23:20 »
Piotr
Ok, rozumiem twoją tęsknotę za czymś czego nie znasz.

Raczej inni ludzie wyrastają z ludzi nauczanych przez ludzi o określonych intencjach i charakterach.
Są różne kobiety i różni mężczyźni. Zależy czego też chcesz uczyć tych ludzi, bo jak polowania, to nie ze mną rozmowa o zabijaniu czujących istoto dla jedzenia;)

Moje relacje z bliskimi i dalszymi ludźmi nie są powierzchowne. To zależy od człowieka, a nie od epoki jakie ma relacje z ludźmi. Tak jest w świecie realnego, autentycznego rozwoju osobistego i duchowego.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 15:14:46 »
Czym mężczyźni lub kobiety nie mogą się zajmować w życiu ze względu na płeć wg ciebie?

Mogą zajmować się wszystkim, tylko wszystko będzie miało odpowiednie konsekwencje.

Inni ludzie wyrastają z dzieci nauczanych przez kobiety, inni z dzieci nauczanych przez mężczyzn. W związku mężczyzna też zawsze będzie odczuwał skutki tego, czym zajmuje się jego kobieta, i odwrotnie.

Cytuj
Co tobie dobrego przyniósł patriarchat? Co przyniósł dobrego kobietom pokoleniowo w twojej rodzinie i w kraju, w Europie na świecie? A co przyniósł złego? Trzeba brać wszystko pod uwagę i bilans jaki z tego wynika. Oraz co wnosi zmian w życiu kobiet i mężczyzn oraz związków, gdyby nie było patriarchatu, a za to by był wybór w zgodzie ze sobą i w harmonii z innymi, żeby każdy miał równe prawa i wynikającą w nich odpowiedzialność.

Trudno powiedzieć, co dobrego mi przyniósł patriarchat, gdyż prawdziwy patriarchat zaniknął bardzo dawno. Nawet pokolenie naszych pradziadków nie było już patriarchalne.

Ja biorę pod uwagę przede wszystkim relacje międzyludzkie, jakie da się zaobserwować dzisiaj. W porównaniu z przeszłością są one bardzo powierzchowne, ale to uznaje się za przejaw wolności.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-17, 15:22:49 wysłana przez Piotr »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-17, 15:06:39 »
Piotr
Czym mężczyźni lub kobiety nie mogą się zajmować w życiu ze względu na płeć wg ciebie?

Co tobie dobrego przyniósł patriarchat? Co przyniósł dobrego kobietom pokoleniowo w twojej rodzinie i w kraju, w Europie na świecie? A co przyniósł złego? Trzeba brać wszystko pod uwagę i bilans jaki z tego wynika. Oraz co wnosi zmian w życiu kobiet i mężczyzn oraz związków, gdyby nie było patriarchatu, a za to by był wybór w zgodzie ze sobą i w harmonii z innymi, żeby każdy miał równe prawa i wynikającą w nich odpowiedzialność.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 15:01:52 »
Czy ktoś tu lekceważy różnice?  Nawet w nauce gender nie lekceważy się różnic.

Ano, ktoś tu lekceważy. Skoro twierdzi się, że mężczyźni mogą zajmować się tym, czym kobiety i odwrotnie, i w zasadzie to wszystko jest równoznaczne.

Cytuj
Natomiast, jak wynika z historii oraz doświadczeń, dorabianie do nich ideologii dominacji i lepszości niczemu nie służy poza ego.

Jeśli historia oznacza, że dawniej mężczyźni tylko więzili, bili i poniżali kobiety, to na pewno.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-17, 14:53:03 »
Piotr
Czy ktoś tu lekceważy różnice?  Nawet w nauce gender nie lekceważy się różnic.
Natomiast, jak wynika z historii oraz doświadczeń, dorabianie do nich ideologii dominacji i lepszości niczemu nie służy poza ego.


Frisky
Oglądałam programy dokumentalne o kulturach gdzie nadal jest matriarchat i były podobne wnioski.
W niektórych grupach kobieta miała prawo do kilku mężów np. braci i potomstwo było wspólne.
Mężczyźni byli z tym szczęśliwi.

Natomiast nadal nie jestem zwolenniczką matriarchatu, czy patriarchatu, tylko Dobra jednostek i społecznego na poziomie związku dwóch osób. Nie zaglądam nikomu do sypialni jakiej płci - wolna wola.



Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 14:09:52 »
co do matriarchatu i zalet jakie miał:

Według Bachofena matriarchat to epoka historyczna, w której główną siłę w społeczeństwie stanowiły kobiety. Epoka ta to jedna z faz rozwoju ludzkości w przeszłości. Zostało to potwierdzone przez wiele badań. Bachofen za pierwszą formę rozwoju społecznego uznał heteryzm żywiołowy. Była to faza przedmałżeńska i polegała na współżyciu wielu kobiet z wieloma mężczyznami. Z tamtego czasu pochodzić ma zwyczaj nazywania się według matki, a nie ojca, ponieważ nie mógł być on rozpoznany. Następną fazą był amazonizm, który stanowił kobiecy przewrót. Trzecim etapem była ginekokracja. Była to epoka prawa macierzyńskiego. Doszło wówczas do osiadłego trybu życia. To czas pełnego matriarchatu, w którym mężczyźni zajmowali podrzędną rolę. Pojawiła się instytucja małżeństwa, w którym kobieta współżyła z jednym mężczyzną. Panowała jednak kobieta. Mężczyzna zajmował się wojnami i łowiectwem, co trzymało go z dala od domu. Rodzina i stada zwierząt były podporządkowane kobietom, a potomstwo uznawano w linii matki. Bachofen uważał, że kultura matriarchalna cechowała się humanizmem, dużym znaczeniem miłości i pokojowymi stosunkami. Była to epoka dobrobytu i pokoju. Władza społeczna i polityczna należała do kobiet. Z tym ustrojem wiązał się kult ziemi.
(...)
Irokezów – Indian z północno zachodniej części USA – cechowała matrykalność. W ich ustroju społecznym istotną rolę odgrywały kobiety. Były autorytetem wśród mieszkańców wioski, zajmowały się życiem gospodarczym i społecznym. Mężczyźni zajmowali się łowiectwem, wojnami i handlem. Pozycja obu płci była równorzędna. Mężczyzna po zawarciu małżeństwa zamieszkiwał w domu żony. Kobiety decydowały też o działalności politycznej.[11] Echa dawnych bogiń przetrwały również w kulturach Celtów i Etrusków.
http://wiedzaiedukacja.eu/archives/32289
W wielu miejscach istnieją do dzisiaj takie społeczności, w których zachowały się przeżytki matriarchatu. W Chinach na granicy Yunnanu i Sichuanu mieszka społeczność Mosuo, która funkcjonuje na zasadach matriarchalnych. Kobieta jest głową rodu, podejmuje wszelkie decyzje jak rozdzielanie pieniędzy i dóbr. Nieruchomości przekazywane są za pośrednictwem linii żeńskiej. Mężczyźni Mosuo nie należą do rodzin matek swoich dzieci. Żyją w domach swoich własnych matek. Rolę ojców pełnią wobec dzieci swoich sióstr. W tej kulturze nie istnieje małżeństwo. Kobiety i mężczyźni mogą nawiązać romans z kim chcą, ale nie oznacza to, że nie ma tutaj wieloletnich i stałych związków. Najwyższą pozycję w domu zajmuje najstarsza kobieta – matka rodu. Społeczność Mosuo zajmuje się rolnictwem. Praca na polu wykonywana jest w większości przez kobiety. Mężczyźni zajmują się przeważnie handlem. Głównymi wartościami dla tego ludu są dobro dzieci i harmonia w życiu rodzinnym[12]. Inne matriarchalne społeczności to m.in. Ajnowie w Japonii, Triobriandczycy w Melanezji i na Oceanie Spokojnym, których opisywał Bronisław Malinowski, ludy Khasi i Garo w Indiach w stanie Meghalaya, niektóre społeczności Bantu w Afryce. W Ameryce Północnej to Indianie Pueblo, Hopi i wspomniani Irokezi.[13]