Autor Wątek: Kobiecość  (Przeczytany 99398 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 11:39:25 »
Piotr
W obecnym systemie gospodarczo-ekonomicznym kobiety zmuszone są jak najbardziej upodobnić się do mężczyzn- nie widzę w tym nic matriarchalnego.

To jedna z cech matriarchatu - kobiety wchodzą w sferę przeznaczoną dla mężczyzn. Nie twierdzę, że obecna sytuacja jest winą kobiet.

Jednak w gruncie rzeczy nie jesteśmy do niczego zmuszeni. Zawsze mamy wybór, tylko niektóre wybory wymagają determinacji. Chodzi o to, abyśmy przejrzeli na oczy i zaczęli zmieniać nasze relacje.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 11:25:17 »
Piotr
W obecnym systemie gospodarczo-ekonomicznym kobiety zmuszone są jak najbardziej upodobnić się do mężczyzn- nie widzę w tym nic matriarchalnego.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 11:13:20 »
fajnie widać na tym przykładzie jak ludzie odtwarzają ciągle te same znane i ugruntowane przez tysiąclecia wzorce w rożnych przebraniach, tutaj mamy niby przedstawiciela słowiańskości, ale równie dobrze mógłby to być tradycjonalista katolik, albo islamista czy jeszcze ktoś inny - to jest dokładnie ten sam zestaw "niezmiennych" przekonań tyle że o różnym stopniu radykalizacji  i jak rozmawiałem z Piotrem to często miałem wrażenie że rozmawiam z katolikiem, więc gdyby ściągnąć z nich te pewne istniejące  różnice dogmatyczne itp., to  wyłoniłby się wspólny czynnik i podobne struktury, oparte na polaryzacji ; )  niestety nie jest to najgłębszy - duchowy - łączący wszystkich składnik


Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 11:10:31 »
Piotr
Naprawdę uważasz, że obecnie mamy matriarchat?

Indro - tak to należy nazwać. Z wierzchu sprawia to jeszcze jakieś pozory społeczeństwa patriarchalnego, ale w istocie elementy patriarchalne są na wymarciu.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 10:51:17 »
matek
Cytuj
Nie wypowiadam sie, czy instrukcja prezentowana przez Piotra jest prawidlowa czy nie, ani czy ja wyprobowal - przypuszczam, ze nie wyprobowal jej w 100%. Ale caly czas mam wrazenie, ze rozmowcy Piotra sami niewiele wiedza na temat energii w zwiazkach, tylko neguja jego "instrukcje" za pomoca duchowych ogolnikow.

no już od pewnego czasu się nie wypowiadasz czyli nie zgadzając się co do treści jednocześnie go popierasz - dokładnie tak manifestuje się wpływ wspólnych ideałów/iedeologii  : )

 sam tu jakby przyznajesz że są to niesprawdzone wymysły - jest to idealizowanie i uogólnianie na wszystko wokół,   wyciąganie daleko idących wniosków na podstawie takich czy innych  różnic, np.  płciowych i energetycznych, gdzie w efekcie następuje sztywne  przełożenie tego na role społeczne i ustalanie zasad dla wszystkich - zwykłe odtwarzanie procesów uspołeczniania - a do tego jakieś tam próby podciągania tego pod rozwój duchowy, a jest to zwykłe zamknięcie w świecie biegunowości w rodzaju białe-czarne, dobre złe, męskie-żeńskie itp. jest - to świat i wizje rodem z czasów sięgających do prymitywnych plemion i dobry punkt wyjścia do powrotu do zaściankowości czy rozwoju  fanatyzmu - od tego zaczynali ci wszyscy późniejsi radykałowie , również obecni islamscy terroryści - wystarczy się rozejrzeć by to zobaczyć do czego w praktyce, a nie w wyobraźni,  prowadzi sprowadzanie relacji  do takich schematów i ról

więc nie wiem czemu dziwisz się że ludzie którzy wolą świadome podejście i wychodzą z tych ról w poszukiwaniu bardziej adekwatnych do ich własnej natury modeli życia i współżycia , widzą wstecznictwo w lansowaniu stereotypów tworzonych na takich podstawach i argumentacjach w rodzaju -  jest polaryzacja no to są związane z tym niezmienne role, zasady, zachowania itp. - sprowadzanie wszystkiego do różnic płciowych , hormonalnych i genetycznych sprawdza się najlepiej i odtwarza w świecie zwierząt, u ludzi oprócz odtwórczości przejawiają się tez inne cechy bardziej związane ze świadomością a nie tylko z naturą

trzeba być naprawdę zaślepionym żeby lansować tezy że patriarchat nas ocali wobec tak wieli przykładów wokół szerzącego się patriarchalnego wstecznictwa, no ale jest polaryzacja... haha , w sumie różne rzeczy mają u różnych ludzi status najwyższej wartości , której podporządkowują wszystko inne, więc  czemu nie polaryzacji? : ) 

ja tam lubię klimaty natury i wiele dobrego widzę w prostym stylu życia itp. ,  ale jak ktoś wchodzi ze swoimi "naturalnymi" nawiedzonymi poglądami i na dzień dobry zajmuje się regulacją długości włosów i rodzaju ubrań, opowiada bajki o noszeniu majtek   jako szczególnie ważnymi, to jest w tym chwytanie się i lansowanie sztywnych schematów w naiwnym przekonaniu że to jest "święte " i niezmienne -   są w tym silne zalążki  fanatyzmu i nietolerancji - takich domorosłych strażników "polskości", "narodu", "wiary", "zasad", "ładu społecznego" ,  było i jest na pęczki i nie ma to żadnego przełożenia na wzrost świadomości ani innego wykraczającego ponad wzorce odzwierzęce ( skupionych na kwestiach przetrwania indywidualnego czy zbiorowego)  pożytku
« Ostatnia zmiana: 2015-11-17, 10:57:30 wysłana przez Frisky »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 10:47:26 »
Piotr
Naprawdę uważasz, że obecnie mamy matriarchat?

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-17, 10:28:39 »
Nie chodzi o technike-dynamike. Slaby punkt tej analogii jest taki, ze "kobiecosc" i "meskosc" sa odwieczne i zostaly stworzone przez Boga, a samolot to wynalazek czlowieka, ktory mozna zmieniac wedle swojego widzimisie:)Ale paradoksalnie widze, ze forumowicze sa wlasnie za takim traktowaniem meskosci i kobiecosci:)

Szkopuł w tym właśnie, że większość ludzi cały czas widzi ewolucję w tym, co tak naprawdę jest inwolucją; nie widzi, że współczesny postęp dotyczy maszyn, a człowiek się uwstecznia; możliwość bezcelowego mnożenia doświadczeń uważa za wolność; neutralizację płci - za równowagę; odejście od Boga i przyrody - za wykorzenienie atawizmów.

Inga swoim trzecim okiem zobaczyła tragiczne skutki patriarchatu. A ja pierwszym i drugim widzę tragiczne skutki matriarchatu, który mamy obecnie.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-17, 10:38:07 wysłana przez Piotr »

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-16, 21:12:35 »
Ja swoim 3 okiem zobaczyłam że
patriarchat prowadzi kobiety do zagłady
a mężczyzn w kierunku pustki i samotności.
Czyli kobiety w dół a mężczyzn do nikąd.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-16, 20:58:18 »
matek
Postrzegam kobiecość i męskość jako przejaw i relacja ze światem nie tylko wynikająca z ciała i jego uwarunkowań.
Nie tylko poziom materii. I nie z materii wypływają energie i uczucia, a odwrotnie na poziomie pierwotnej przyczyny.


matek

  • Gość
[#]   « 2015-11-16, 20:50:23 »
Sylvia,

Cytuj
Kobiecość, męskość i rozwój społeczny, który jest dynamiczny, a techniczna obsługa samolotu. Jakoś nie widzę analogii.

Nie chodzi o technike-dynamike. Slaby punkt tej analogii jest taki, ze "kobiecosc" i "meskosc" sa odwieczne i zostaly stworzone przez Boga, a samolot to wynalazek czlowieka, ktory mozna zmieniac wedle swojego widzimisie:)Ale paradoksalnie widze, ze forumowicze sa wlasnie za takim traktowaniem meskosci i kobiecosci:)

"Rozwoj spoleczny" moze jest dynamiczny, chociaz powiedzialbym raczej "zmiany" spoleczne, bo niektore zmiany moga wynikac z rozszerzenia swiadomosci i wtedy to bedzie rozwoj, a niektore z degeneracji, wtedy beda tylko zmiany na gorsze.
Nie spieszylbym sie z ocenianiem, czy panuajce od bardzo niedawna trendy spoleczne to koniecznie rozwoj - moze tak, a moze nie. Za jakis czas moga sie jawnie okazac degeneracja. A moze przenika sie to na roznych poziomach - czesciowo rozwoj, czesciowo degeneracja, i cos z tego wyniknie.

Natomiast prawa energetyczne zwiazane z kobiecoscia i meskoscia raczej sie nie zmieniaja, bo niby z jakiej przyczyny?

Cialo fizyczne to narzedzie, podobnie ciala eteryczne i mentalne, narzedzia uzywane przez - nazwijmy to - Ducha. Ciala kobiety i mezczyzny to narzedzia o roznej polaryzacji. Kiedy mezczyzna i kobieta lacza sie ze soba, pojawiaja sie nowe mozliwosci wykorzystania narzedzi wynikajace z odmiennej polaryzacji. Jesli ktos chce wyciagac maksymalne korzysci z tego polaczenia dwoch narzedzi, bedzie zaznajamial sie z instrukcja obslugi. To dotyczy nie tylko obszaru fizycznego, ale energetycznego i umyslowego.

A widze ze wiekszosc forumowiczow albo chce zanegowac roznice w polaryzacji u kobiet i mezczyzn, albo wychodzi z zalozenia ze skoro rozwijamy sie duchowo to kwestia nie ma zadnego znaczenia, bo Bog nie ma plci.

Te prawa beda uniwersalne zarowno dla "prymitywnego" (czyli powiedzmy "nie rozwijajacego sie duchowo") czlowieka, jak i mistrza duchowego.

Cytuj
To tak jakby stwierdzić, że nie zachodzi zmiana świadomości i nie ma rozwoju uczuć, bo kobiecość, to taki samolot od niedawna w sumie używany, który za kilkadziesiąt, może kilkaset lat będzie przeżytkiem, bo pojawią się nowe pojazdy powietrzne i równocześnie kosmiczne, a ktoś nadal będzie chciał stosować obecne paliwo i tę samą instrukcję obsługi i upierał się, że zmiany nie zaszły, więc można latać tylko samolotem. Mimo, że jest już coś lepszego pod każdym względem.

Tutaj nie za bardzo rozumiem i nie widze zwiazku - jest rozwoj uczuc i rozszerzanie swiadomosci, a prawa energetyczne pozostaja. Moze sie zmienic chec bawienia sie w obrebie tych praw. Ja wlasnie widze to tak, ze "kobiecosc" i "meskosc" to samoloty uzywane od dawna i tak juz zostanie, dlatego instrukcja jest uniwersalna - mozna ewentualnie zmienic, powiedzmy, sposoby wykorzystania tych samolotow:) - czlowiek prymitywny bedzie sie skupial na materialnych przejawach zycia, czlowiek "rozwijajacy sie" czy "rozwiniety" bedzie uzywac polaryzacji do celow "duchowych".


Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-16, 19:57:32 »
matek
Kobiecość, męskość i rozwój społeczny, który jest dynamiczny, a techniczna obsługa samolotu. Jakoś nie widzę analogii.
Jak czytam niektóre wpisy, to widzę instrukcję obsługi żywcem wziętą z pewnych religii i struktur społecznych.

To tak jakby stwierdzić, że nie zachodzi zmiana świadomości i nie ma rozwoju uczuć, bo kobiecość, to taki samolot od niedawna w sumie używany, który za kilkadziesiąt, może kilkaset lat będzie przeżytkiem, bo pojawią się nowe pojazdy powietrzne i równocześnie kosmiczne, a ktoś nadal będzie chciał stosować obecne paliwo i tę samą instrukcję obsługi i upierał się, że zmiany nie zaszły, więc można latać tylko samolotem. Mimo, że jest już coś lepszego pod każdym względem.
Ten samolot stworzyła myśl, czyli otwartość na zmiany na poziomie techniczno-społecznym. Tak samo jak za jakiś czas powstaną inne urządzenia, które teraz są tylko wizjami futurystów. Tak samo jest z człowiekiem - zmienia się i ewoluuje i stara instrukcja obsługi ról społecznych już nie na wszystko działa. Warto zrozumieć zmiany, zauważyć je, doceniać, nie walczyć o przeszłość, która powinna odejść i dać miejsce na nowe.
Niektórzy poznali jedną instrukcję i będą się przy niej trzymać, a inni stworzą nowe, a później kolejne wraz z rozwojem świadomości. Z tych dwóch odmiennych intencji: odtwarzanie wzorca, czy poddanie się nowej, boskiej kreacji na wielu poziomach i życia w zmianie, często powstają konflikty i niezrozumienie.
Pewne formy są niezmienne, inne są w przemianie - warto, żeby Najwyższa Inteligencja o tym decydowała.
Dynamika i zmiany jest też naturą człowieka - również zmiana u kobiet i u mężczyzn.

Wolę jak samolot prowadzi ten kto jest kompetentny jako pilot i równocześnie bliżej boskiej energii w sobie:)
Umiejętności techniczne nie wykluczają równocześnie boskiego prowadzenia w kimś.
Instrukcje obsługi dla ludzi, które są zgeneralizowane na całe społeczeństwo prowadzą do totalitaryzmu jedynej prawdy. Wg mnie, patrząc na historię ludzkości, również obecną, są niebezpieczne. Niech każdy ma wolność wyboru życia i przejawiania kobiecości jak chce, aż do granic nie krzywdzenia innych.




« Ostatnia zmiana: 2015-11-16, 20:04:06 wysłana przez Sylvia »

matek

  • Gość
[#]   « 2015-11-16, 19:37:11 »
Dla mnie jednak wyglada to tak, jakby Piotr znalazl instrukcje obslugi samolotu i prezentowal ja innym, a inni powtarzaja: "No co ty, nie trzeba zadnej instrukcji obslugi, wazne zebys wygodnie siedzial, myslal pozytywnie i ufal Bogu". Albo: "Przeciez w ogole nie trzeba leciec tym samolotem".

Albo tak jak teraz Sylvia napisala: "Instrukcje sa niewazne, prowadzic samolot powinien ten, kto jest blizej Boga".

Nie wypowiadam sie, czy instrukcja prezentowana przez Piotra jest prawidlowa czy nie, ani czy ja wyprobowal - przypuszczam, ze nie wyprobowal jej w 100%. Ale caly czas mam wrazenie, ze rozmowcy Piotra sami niewiele wiedza na temat energii w zwiazkach, tylko neguja jego "instrukcje" za pomoca duchowych ogolnikow.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-16, 19:23:50 »
oczywiście zawsze można sprowadzać wszystko do argumentów że obecnie nie ma prawdziwych mężczyzn i że to nie jest prawdziwy patriarchat - typowy zabieg idealizacji: to co jest nie jest tym o czym mówimy ; ) ostatnio czytałem takie teksty jaka to jest prawdziwa Polska w innym wątku , są to zupełnie oderwane od rzeczywistości wizje które są fajne jako wzór i najlepiej funkcjonują  tylko w wyobraźni tych którzy je podtrzymują

Dobrze to ująłeś. Nie wiem co było w innym wątku, ale schemat idealizacji tak działa. Zapominanie o cieniu każdej roli, również tzw. prawdziwych kobiet i prawdziwych mężczyzn.

Wszelka forma dominacji, czy to patriarchalnej, czy matriarchalnej, jest cofaniem się do braku równowagi i wypaczaniem, ponieważ tworzy dominujące założenia podziału ról i sztywne hierarchie bez względu na etap rozwoju świadomości i czystego serca jednostki. 

Liderem w grupie, nawet dwuosobowej, powinien być ten bliżej Boga w danej chwili. Lider może się zmieniać -
na pierwszym miejscu pozostaje energia boskości. Ideał intencji funkcjonujący w budujących szczęście społeczeństwach.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-16, 18:44:20 »
To odwracanie kota ogonem. Brzmi to tak, jakby Słowianie byli z natury gnuśni i leniwi i dlatego potrzebowali patriarchatu. A my potrzebujemy go po to, by powrócić do naszej natury.

Matriarchat zawsze prowadzi do gnuśności. Zachodnie narody są jeszcze bardziej gnuśne i rozpieszczone, gdyż u nich patriarchat upadł znacznie wcześniej. I przede wszystkim, patriarchat nie pojawił się u nas wraz z Piastami - wręcz przeciwnie: pojawienie się Piastów i ustroju feudalnego to jednocześnie początek osłabienia i upadku patriarchatu.

dla mnie te stereotypy  o Słowianach są podobne do przekonania, że potrzebujemy patriarchatu, by powrócić do naszej natury  - patriarchat nie służy temu celowi, oczywiście każdy ma jakieś tam potrzeby skoro ktoś tego potrzebuje w pakiecie i inaczej nie potrafi , no  to ok skoro musi to spokojnie może się w tym realizować : ) 

wszystko zależy jak definiuje się "naszą naturę" , bo zwykle odróżnia się ją od systemów społecznych i związanych z tym ról  , a ścisłe łączenie tego prowadzi do wypaczeń których przykładów patriarchalnych mamy tyle, że hoho , oczywiście zawsze można sprowadzać wszystko do argumentów że obecnie nie ma prawdziwych mężczyzn i że to nie jest prawdziwy patriarchat - typowy zabieg idealizacji: to co jest nie jest tym o czym mówimy ; ) ostatnio czytałem takie teksty jaka to jest prawdziwa Polska w innym wątku , są to zupełnie oderwane od rzeczywistości wizje które są fajne jako wzór i najlepiej funkcjonują  tylko w wyobraźni tych którzy je podtrzymują

fajne aktualne i praktyczne przykłady z bliskiego wschodu takich plemiennych patriarchatów których filmiki wklejałem , czy przykłady z Egiptu jak dostaje się solidny wpiernicz, gdy używa się nazwiska własnej matki w przypadku zamężnych kobiet,  pokazują jakiż to jest wolny od gnuśności patriarchalny rozwój i powrót do naszej natury ( chyba zwierząco-plemiennej to się zgodzę)  i na co nastawiony (dla ułatwienia podpowiedź: na kontrolowanie kobiet )

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-16, 11:58:51 »
Piotrze, od kiedy to kobiety są gnuśne i leniwe?
Od kiedy to ojcowie zajmują się rodzeniem dzieci, karmieniem ich i dbaniem o nich w tych najmłodszych latach? Od kiedy to kobiety umierają w bitwach, a mężczyźni pilnują dobytku, łatają ubrania i robią cuda, żeby przetrwać? A jeszcze ci wybitni mężowie co z pewnością sami sobie prali, gotowali i sprzątali i jeszcze mieli czas na dokonywanie doświadczeń, prowadzenie ekspedycji badawczych i pisanie arcydzieł. No jacy ci mężczyźni wybitni, doprawdy! A dookoła same gnuśne kobiety :(

JenKo - matriarchat nie prowadzi do gnuśności dlatego, że kobiety są gnuśne. Kobiety są pracowite. Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach nawet za bardzo.

Matriarchat oznacza podporządkowanie społeczeństwa kobiecym zasadom - także kobiecym zasadom wychowania. Oznacza to zastąpienie wychowania opieką. W takim systemie nie ma możliwości wychowania prawdziwych mężczyzn: dzielnych, odpornych, nie unikających konfrontacji, a podejmujących wyzwania. To prowadzi mężczyzn do gnuśności. Gdzie zaś gnuśni mężczyźni, tam same pracowite kobiety nie pomogą. Społeczeństwo upada.

Cytuj
Wychodzi na to, że kobiety i tak mają przewagę: czy patriarchat, czy matriarchat - zawsze są aktywne i przedsiębiorcze. Ale masz rację, że pod rządami silnych kobiet mężczyźni robią się miękcy. I wcale mi się to nie podoba. Nie podoba mi się również brak równowagi, czyli prawdziwego partnerstwa :(

W matriarchacie pracowite kobiety (i niepracowite też) wykorzystują swoje kobiece cechy w niewłaściwy sposób. W większości nie czynią tego umyślnie, lecz z niewiedzy.

Kobiety silnie wpływają na mężczyzn, dlatego tak ważne jest, aby zrozumiały swoją rolę.